Rewitalizacja priorytetem na lata 2014-2020

Jednym z najważniejszych zadań, finansowanych ze środków UE na lata 2014-2020, będzie rewitalizacja; na związane z nią projekty zarezerwowano już ok. 25-26 mld zł, a kwota ta z pewnością wzrośnie - zadeklarowała minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska.
Rewitalizacja priorytetem na lata 2014-2020

Bieńkowska uczestniczyła w poniedziałek w Tychach w spotkaniu z lokalnymi przedsiębiorcami.

Mówiąc o priorytetach rządu w korzystaniu z unijnych środków na najbliższe siedem lat, minister wskazała, iż jednym ze sztandarowych działań będzie właśnie szeroko pojęta rewitalizacja, obejmująca różne dziedziny życia - od spraw społecznych, poprzez zdegradowane tereny czy lokalne drogi, po kwestie ekologiczne.

"Rewitalizacja jest jednym z naszych sztandarowych działań na najbliższą siedmiolatkę. Projekty rewitalizacyjne są już w dość dużej skali w poszczególnych programach, ale są dość rozproszone. Idziemy w kierunku, by całość rewitalizacji była bardziej widoczna" - powiedziała Bieńkowska.

Czytaj też: Wnioski o dofinansowanie na lata 2014-2020 od stycznia

Dodała, że wprawdzie rewitalizacji nie będzie poświęcony osobny program operacyjny, rząd chciałby jednak, aby środki zapisane na te cele w poszczególnych programach (zarówno centralnych jak i regionalnych) były wyraźnie wyodrębnione. Obecnie chodzi o ok. 25-26 mld zł, Bieńkowska zapewniła jednak, że cała pula na projekty rewitalizacyjne będzie ostatecznie większa.

"Rewitalizacja to sprawa bardzo szeroka - jej częścią mogą być np. również sprawy klimatyczne, związane z wymianą źródeł ciepła na niskoemisyjne czy termomodernizacją. To również sprawy społeczne, zdegradowane tereny czy dzielnice miast, drogi lokalne na takich obszarach, a nawet zadania w sferze kultury" - wyliczała minister.

Jej zdaniem, projekty rewitalizacyjne będą w praktyce jedynymi, gdzie będzie można (przy udziale środków UE) realizować także zadania związane z modernizacją czy budową lokalnych dróg. Specjalne środki otrzymają też miasta borykające się z problemami społecznymi czy zdegradowanymi obszarami, jak Bytom, Łódź i wiele dawnych miast wojewódzkich.

Niewykluczone, że projekty rewitalizacyjne zyskają dodatkowe zasilenie po tym, gdy w końcu tego roku wielkość środków, jakie Polska ma otrzymać z UE do 2020 r., zostanie przeliczona na ceny bieżące, co da wzrost kwoty o ok. 13 proc. Według minister, np. w programach regionalnych możliwe będzie wówczas - decyzjami samorządów województw - powiększenie puli przeznaczonej na rewitalizację.

Bieńkowska przypomniała, że obecnie trwają konsultacje tzw. umowy partnerstwa oraz projektów programów operacyjnych, które będą podstawą wydatkowania unijnych środków w latach 2014-2020. W grudniu projekty ma przyjąć rząd, a na przełomie roku trafią one do Komisji Europejskiej. Ponieważ unijni urzędnicy są na bieżąco informowani o treści projektów, negocjacje mogą być krótkie i zamknąć się w ciągu kilku miesięcy.

Według Bieńkowskiej, nawet gdyby negocjacje z KE trwały dłużej, nie zahamuje to realizacji ważnych projektów. Np. ogłaszane obecnie przetargi na duże projekty drogowe dotyczą także inwestycji, które będą finansowane ze środków UE. Do czasu przekazania środków z UE, pieniądze będzie wykładał budżet państwa.

"To są przetargi pod przyszłe pieniądze z UE. Środki wykłada jednak budżet państwa, który później - pewnie mniej więcej przez rok - będzie czekał na ich refundację. Chcemy, żeby luka między starym a nowym unijnym budżetem była jak najkrótsza - dlatego wielki pakiet transportowy rusza od stycznia 2014, niezależnie od tego, czy negocjacje z KE będą zakończone czy nie" - zapewniła minister rozwoju regionalnego.

Bieńkowska przypomniała, że w Polsce zarządzanie 40 proc. środków w nowej perspektywie finansowej UE zostało przeniesione na szczebel regionalny, a odnośnie dwóch funduszy - społecznego oraz rozwoju regionalnego - decentralizacja dotyczy nawet 60 proc. środków.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE