RPO, nabór wniosków: unijne programy ruszą pod koniec roku

  • Piotr Toborek
  • 15-10-2015
  • drukuj
Nowy okres unijnego finansowania to już nie budowanie podstawowej infrastruktury, ale wyższa szkoła jazdy. Jednak to, że koncepcje, pomysły, działania muszą być dobrze przemyślane i przygotowane, chyba nie jest dziwne – mówi o unijnej perspektywie na lata 2014-2020 Elżbieta Polak, marszałek województwa lubuskiego.
RPO, nabór wniosków: unijne programy ruszą pod koniec roku
Elżbieta Polak, marszałek województwa lubuskiego - fot.elzbietapolak.pl

Lubuskie ma ostatnio dobrą passę: wskaźniki dotyczące gospodarki rosną, bezrobocie spada, liderujecie we wdrażaniu nowej unijnej perspektywy, do tego rząd was wyjątkowo dobrze potraktował przy tworzeniu Krajowego Programu Rozwoju Dróg. Są powody do radości?

Elżbieta Polak, marszałek województwa lubuskiego: – Nie narzekamy. Co do planów komunikacyjnych, to rzeczywiście jesteśmy bardzo zadowoleni.

Cztery nasze projekty trafiły z listy rezerwowej na listę podstawową. To są dwa mosty: most w Kroście z obwodnicą – alternatywna droga dla S3 – inwestycja niesłychanie ważna dla rozwoju regionu i jego części przygranicznej oraz most i obwodnica Kostrzyna. Do tego obwodnica Strzelec i modernizacja drogi nr 22 na północy województwa. Nasze najważniejsze postulaty zostały wysłuchane.

Lubuskie bardzo intensywnie rozpoczęło wdrażanie programów z unijnej perspektywy 2014-2020, na jakim jesteście etapie?

– Byliśmy w pierwszej piątce programów zatwierdzonych przez Komisję Europejską i właściwie od startu jesteśmy trochę z przodu. Mamy przyjęte uszczegółowienie, kryteria dostępu, już w czerwcu ogłosiliśmy pierwszy konkurs – na projekty w zakresie technologii innowacyjnych z wykorzystaniem społeczeństwa informacyjnego.

Na tym polu udało się wam sporo zrobić już w poprzednim rozdaniu unijnym.

– Tak, zbudowaliśmy światłowody na terenie całego województwa. „Szerokopasmowe lubuskie” to był pierwszy zakończony tego typu projekt w Polsce. Potem mogliśmy realizować mniejsze projekty oparte na nowej technologii, jak np. „Zintegrowany sposób zarządzania” czy „Geodezyjny system informacji przestrzennej”

Kilka konkursów już ogłosiliście

– Przede wszystkim te dotyczące programów rozwojowych szkół i rynku pracy. Podpisaliśmy już także porozumienia na realizację Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych w ramach miejskich obszarów funkcjonalnych – zielonogórskiego i gorzowskiego.

A kiedy ruszą tzw. „twarde programy” dotyczące infrastruktury?

– Aż 30 proc. RPO, europejskiego funduszu rozwoju, przeznaczamy na gospodarkę i innowacje i faktycznie jesteśmy gotowi do ogłaszania konkursów, bo uszczegółowienie i kryteria dostępu zostały przyjęte przez komitet monitorujący, ale kończymy jeszcze serię szkoleń i konsultacji w powiatach.

Mamy przyjęty harmonogram i w czwartym kwartale ruszą już nabory w wielu działaniach.

Jakie jest zainteresowanie lokalnych samorządów nową perspektywą i czy nie ma obaw o te nowe wyzwania – innowacyjność, nowoczesność?

– Robimy wszystko, żeby obaw nie było, a temu najlepiej służy szczegółowa wiedza na temat RPO. Było mnóstwo szkoleń, konferencji, spotkań i myślę, że ta wiedza jest już w regionie powszechna.

A co do innowacyjności, to myśmy sobie w Strategii rozwoju województwa wyznaczyli, że chcemy być regionem nie tylko konkurencyjnym, ale właśnie innowacyjnym – taką zieloną krainą nowoczesnych technologii.

Myślę, że udało się nam także upowszechnić pogląd, że innowacje to nie tylko takie twarde działania, zakup nowoczesnych technologii, ale także sposób zarządzania, to wykorzystanie pomysłów, które wypełniają jakąś niszę. Teoretycznie wydaje mi się, że wszyscy są przygotowani, no ale jak zwykle sprawdzianem będzie życie – a to już za chwilę.

Wspomniała pani o ZIT-ach, to dobra szkoła współpracy?

– Mnie takie podejście bardzo odpowiada, bo zawsze w mojej pracy w samorządzie stawiałam na budowanie partnerstw i wiem, że to jest możliwe właściwie wszędzie i naprawdę przynosi rezultaty.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.