Rząd też ma spętane ręce

- Nie twórzmy instrukcji działania dla każdej gminy w Polsce. Po to jest samorząd, by decydować o tym na poziomie regionalnym - mówi Olgierd Dziekoński, minister w Kancelarii Prezydenta RP.
Rząd też ma spętane ręce
Teraz spór w Unii Europejskiej toczy się wokół dylematu: oszczędności czy inwestycje w rozwój...

- To nie jest pytanie o to, czy wspierać rozwój i wprowadzać restrykcyjne działania w sferze budżetowej. Chodzi o to, które rozwiązania mogą i powinny stymulować wzrost, a na które należy uważać.

Elementem, który wydaje się łączyć kilka ważnych krajów w Europie, takich jak te, które tworzą Trójkąt Weimarski i niektóre z Grupy Wyszehradzkiej, jest polityka przemysłowa. Powinna ona stać się motywem przewodnim rozwoju gospodarczego Europy. Niemcy właśnie dzięki niej mają tak znakomity eksport, doskonałe relacje w wymianie handlu z Chinami i konkurencyjną przewagę w gospodarce globalnej.

Wywodzi się pan ze środowisk samorządowych. Jaka, z pańskiego punktu widzenia, będzie rola samorządów w przyszłej perspektywie unijnej? Czy nie będą one miały spętanych rąk?

- Wszyscy mają spętane ręce. Również rząd - przez reguły konwergencji, konieczność ograniczania deficytu. W tej sytuacji, po pierwsze, trzeba pamiętać o tym, że według wstępnych analiz i proponowanego podziału środków unijnych, w przyszłej perspektywie finansowej przewiduje się jednak większy udział funduszy na rzecz samorządów terytorialnych.

Wcześniej było około 20 proc., teraz ma być więcej. Samorządy narzekają jedynie, że same mają mniej wolnych środków na projekty inwestycyjne.

Tyle że wszyscy mamy ich mniej. Fiskalizm, zarówno na poziomie gospodarstwa domowego, firmy i samorządu terytorialnego, jak i państwa czy całej UE, będzie już trwałą tendencją.

Jaki powinniśmy wyciągnąć z tego wniosek?

- Trzeba się zastanowić, w jaki sposób możemy efektywniej wykorzystywać środki, które nie będą przyrastały w takim tempie, w jakim byśmy chcieli. Już na poziomie samorządu powinniśmy stosować zasadę deregulacji dotyczącą przedsiębiorstw.

Samorządy potrzebują zatem więcej wolności?

- Nie twórzmy instrukcji działania dla każdej gminy w Polsce. Po to jest samorząd, by decydować o tym na poziomie regionalnym. Definiujmy standardy, porównujmy efekty ich stosowania w poszczególnych gminach i interweniujmy, jeśli nie są one przestrzegane. Ponadto, w większym stopniu powinniśmy zapewnić samorządom możliwość współpracy.

Czy konieczne jest, aby każda, nawet najmniejsza gmina miała własny zarząd dróg miejskich? Dlaczego nie mogłaby przekazać tego zadania wspólnocie międzygminnej? Czy wszystkie gminy muszą prowadzić pełną obsługę księgowości?

Czy nie można by jej outsourcować do innej gminy?

Cały wywiad czytaj tu

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (6)ZOBACZ WSZYSTKIE

ROZUM WOLNY! Gmina do standardów dzisiejszej demokracji dorosła, zadania jej zlecają,kasy nie dają i kiwają je jak posła. Łebskie regionalne samorządy teren dobrze znają, razem się trzymają,ale potrzeby koleżeńskie uznają i w terenie inwestycje uznają, tam gdzie przew...agę mają. Ministrowi priorytety ważne dla Polski przedkładają, bo ministra ze swego regionu szczodrze sercem uwielbiają. Nie ważne czy inwestycje z celem ogólnym się zgadzają, ważne jest to,że wybrańcy w tej orkiestrze razem grają!!! Lider w porządnej orkiestrze rytm i melodię trzyma, a RZĄD POLSKI ma spętane ręce i mądrości ni ma!!! rozwiń

Chełmianin N, 2013-01-02 14:13:04 odpowiedz

Po cóż gminy jakieś instrukcje dostają ? Niech łebskie samorządy, też tu coś zdziałają. Rząd ma tworzyć standardy, do jakich władza gminna, Podczas swojej kadencji dorosnąć powinna.

Eterno Vagabundo, 2013-01-02 00:01:45 odpowiedz

Pewną swobodę funkcjonowania samorządy (na dowolnym szczeblu) muszą posiadać, bo różna jest specyfika lokalnych uwarunkowań (np. inaczej będzie funkcjonować wielka gmina miejska, a inaczej mała - w sensie, że mało ludzi - gmina wiejska). Ale pewne sztywne ramy muszą być zachowane. Każda jst ma okreś...lone zadania statutowe, z których musi się rozliczyć - można by wprowadzić pewną swobodę w możliwości realizowania tych zadań na zasadzie outsourcingu, ale z uwzględnieniem również innych obowiązujących przepisów (np. realizacja zadań oświatowych gminy poprzez tworzenie szkół prywatnych mogło by naruszyć prawa nauczycieli wynikające z Karty nauczyciela). Czy dwie jst mogą wspólnie prowadzić pewne działania? Niektóre zapewne tak, ale należałby sprawdzić, czy nie wprowadzi to zamieszania np. w kwestii finansowania i rozliczania tych działań. No i nie zapominajmy również, że lokalne samorządy muszą wpisywać się w pewną ogólną politykę istotną dla całego kraju, tej zaś z perspektywy gminy czy powiatu nieraz nie widać zbyt dokładnie. Zatem: samorządność - tak, ale "z ograniczoną odpowiedzialnością"... rozwiń

krzyciel, 2012-12-31 10:37:16 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE