PARTNER PORTALU
  • BGK

Samorządy muszą się spieszyć. Pieniądze na rewitalizację z UE mogą przepaść

  • PAP/AT    28 marca 2018 - 07:30
Samorządy muszą się spieszyć. Pieniądze na rewitalizację z UE mogą przepaść
Obecna perspektywa finansowa Unii Europejskiej stworzyła samorządom wyjątkową okazję, by sięgnąć po pokaźne pieniądze na inwestycje, a jednym z celów, na jaki mogą zdobyć wsparcie, jest rewitalizacja (fot.shutterstock)

Nie we wszystkich samorządach proces uchwalania programów rewitalizacji przebiega sprawnie. Tymczasem czas biegnie nieubłaganie i jeśli lokalne władze się nie pospieszą, szansa na dotacje z Unii Europejskiej może przepaść.




  • Obecna perspektywa finansowa Unii Europejskiej stworzyła samorządom wyjątkową okazję, by sięgnąć po pokaźne pieniądze na inwestycje, a jednym z celów, na jaki mogą zdobyć wsparcie, jest rewitalizacja.
  • Do wzięcia na ten cel jest w całej Polsce przynajmniej 6 mld zł.
  • Jednak do końca 2017 r. tylko 39 proc. gmin przyjęło programy rewitalizacji - wynika z przekazanego raportu firmy doradczej Grant Thornton "Samorządy spóźniają się z rewitalizacją".
  • Szczególnie wolno proces przyjmowania programów rewitalizacji przebiega na obszarach wiejskich.
  • Jeśli samorządy się nie pospieszą pieniądze mogą przepaść.

W raporcie napisano, że obecna perspektywa finansowa Unii Europejskiej (na lata 2014-2020) stworzyła polskim samorządom wyjątkową okazję, by sięgnąć po pokaźne pieniądze na inwestycje, a jednym z celów, na jaki mogą zdobyć wsparcie, jest rewitalizacja, czyli inwestycje na obszarach zdegradowanych społecznie i infrastrukturalnie.

"Łącznie w całej Polsce do wzięcia jest przynajmniej 6 mld zł (licząc jedynie inwestycje infrastrukturalne, do tego dochodzą miliardy zł na projekty miękkie)" - poinformowano.

Aby móc ubiegać się o wsparcie, samorządy muszą jednak najpierw uchwalić tzw. programy rewitalizacji, czyli strategie mające przedstawiać sposoby na zaradzenie lokalnym problemom społecznym i towarzyszącym im problemom przestrzenno-funkcjonalnym, technicznym bądź gospodarczym. Dopiero wtedy mogą tworzyć projekty zapewniające realizację tych celów i ubiegać się o unijne wsparcie.

Zgodnie z raportem nie we wszystkich samorządach proces uchwalania programów rewitalizacji przebiega sprawnie. "Tymczasem czas biegnie nieubłaganie i jeśli lokalne władze się nie pospieszą, szansa na dotacje może przepaść" - ostrzega Grant Thornton.

Z danych zebranych przez firmę wynika, że na koniec 2017 r. uchwalonych było 977 programów rewitalizacji, co oznacza, że miało je 39,4 proc. samorządów w Polsce. Pozostałe dopiero pracują nad swoimi programami albo świadomie zrezygnowały z szansy na dotację. "Kiedy uruchamiana była obecna perspektywa finansowa, wydawało się, że na tym etapie samorządy będą już dalej na tej drodze" - napisano.

Czytaj też: Pięć pomorskich miast czeka rewitalizacja. Z pomocą UE

"Szczególnie wolno proces przyjmowania programów rewitalizacji przebiega na obszarach wiejskich - programy rewitalizacji ma tam jedynie 29 proc. samorządów. Gminy miejskie są już na ostatniej prostej" - czytamy w raporcie.

"Najlepiej radzi sobie Małopolska - w tym województwie na koniec 2017 r. 74 proc. samorządów uchwaliło swoje programy (...). Najmniej zaawansowane w tym procesie jest województwo pomorskie, w którym zaledwie 8 proc. samorządów miało uchwalone programy" - poinformowano. Zgodnie z raportem aż siedem dużych miast nie ma jeszcze uchwalonych programów. To Białystok, Bydgoszcz, Gdańsk, Kielce, Rzeszów, Szczecin, Toruń.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.