Śląsk wybrał pierwsze projekty finansowane ze środków UE. Oto one

- Woj. śląskie uzgodniło już z ministerstwami pierwsze projekty, które będą realizowane przy udziale nowych środków unijnych z programów krajowych. Wśród nich jest m.in. szacowany na 3 mld zł program poprawy jakości powietrza w konurbacji śląsko-dąbrowskiej.
Śląsk wybrał pierwsze projekty finansowane ze środków UE. Oto one

Jak przekazała w środę dyrektor wydziału rozwoju regionalnego w urzędzie marszałkowskim woj. śląskiego Małgorzata Staś, są pierwsze efekty dotychczasowych konsultacji województwa z resortami ws. projektów przewidzianych do objęcia tzw. Kontraktem Terytorialnym.

"Udało nam się już wynegocjować duży konurbacyjny projekt likwidacji niskiej emisji, udało się też wynegocjować niektóre tematy drogowe" - zasygnalizowała dyrektor Staś.

Zgodnie z wcześniejszymi informacjami "Program kompleksowej likwidacji niskiej emisji na terenie konurbacji śląsko-dąbrowskiej" ma zastąpić pojedyncze dotąd, oderwane od siebie działania w tej materii. Program ma obejmować m.in. dofinansowania do wymiany źródeł ciepła na nieemisyjne, przedsięwzięcia związane z poprawą efektywności energetycznej, ograniczaniem ilości zużywanego paliwa, termomodernizacją obiektów, przyłączeniami budynków do sieci ciepłowniczej czy wykorzystaniem odnawialnych źródeł energii.

Program ma objąć miasta: Chorzów, Siemianowice Śląskie, Świętochłowice, Katowice, Sosnowiec, Będzin, Czeladź, Dąbrowa Górnicza i Mysłowice. Jego koordynatorem będzie Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. W minionych sześciu latach katowicki WFOŚiGW wydał na zadania związane z ochroną atmosfery ponad 1 mld zł, wspierając przedsięwzięcia warte w sumie prawie 1,7 mld zł.

Dyrektor Staś wskazała m.in., że przyjęta w ub. tygodniu przez zarząd woj. śląskiego czwarta wersja projektu nowego regionalnego programu operacyjnego niewiele różni się - dla przyszłych odbiorców programu z regionu - od poprzednich wersji. Zmiany wiążą się przede wszystkim z technicznymi uwagami ministerstw.

Czytaj też:  Samorządy dostaną miliardy z Unii. Na co?

"Wchodzimy w zupełnie inny okres prac nad programem operacyjnym. Najpierw była dyskusja w regionie - co do potrzeb. Ten etap zakończył się trzecią wersją projektu. Wersja czwarta to już inny wymiar dyskusji - etap uwag resortowych, kwestie dostosowania do tzw. linii demarkacyjnej, czyli podziału, co będzie realizowane na poziomie ministerialnym, a co na regionalnym. To też różne sprawy techniczne" - wskazała Staś.

Obecne konsultacje projektu nowego regionalnego programu operacyjnego odbywają się na poziomie międzyresortowym, a także w ramach Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego.

Dyrektor przypomniała, że regionalny program operacyjny to dokument pisany przede wszystkim dla Komisji Europejskiej - będący odpowiedzią regionów na europejskie dokumenty strategiczne, czy na tzw. umowę partnerstwa. Programy te wskazują przede wszystkim kierunki i cele, na które w poszczególnych regionach kierowane będą unijne środki.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.