Spalarnie mogą powstać nawet bez dotacji

  • Przegląd prasy/Dziennik Gazeta Prawna
  • 01-07-2010
  • drukuj
Dziewięć miast chce dofinansowania z Unii, by pozbyć się śmieci. Do podziału są prawie 4 mld zł.
Spalarnie mogą powstać nawet bez dotacji

Pierwotnie na liście ubiegających się o dotacje było 11 lokalizacji. Zostało dziewięć, bo Warszawa zrezygnowała z dotacji, a Gdańsk nie złożył dokumentów w terminie. Do tego Olsztyn, chociaż będzie ubiegał się o dofinansowanie, wykreślił z projektu spalarnię. Wnioski można było składać do 30 czerwca – informuje „Dziennik Gazeta Prawna”.

Warszawa zrezygnowała z dotacji, bo okazało się, że inwestycja przyniesie zyski niezależnie od tego, czy zasilą je pieniądze unijne, czy nie. Inwestycja będzie realizowana w trybie ustawy o partnerstwie publiczno-prywatnym.

Z inwestycji nie zrezygnował też Gdańsk. Wprawdzie nie zdążył zebrać na czas dokumentów, ale pieniędzy będzie szukał gdzie indziej. Teoretycznie mógłby nawet poczekać kilka miesięcy i złożyć papiery w kolejnym konkursie. Na pewno będą w nim do wzięcia spore pieniądze.

Ponieważ resortowi środowiska bardzo zależy na tym, by projekty nie zostały na papierze, przygotowało pomoc dla wnioskodawców, których dokumentów nie opracowano, tak jak powinno.

Eksperci spodziewają się, że nie wszystkie wnioski będą idealne. Jeszcze miesiąc temu wydawało się, że jedynie 6 – 7 miast zdąży z projektami. Ich przygotowanie było bardzo pracochłonne, a do tego wymagało wielu konsultacji społecznych.

Teraz ich oceną zajmie się Ministerstwo Środowiska. Zdaniem „Dziennika Gazety Prawnej” największe szanse na dotacje mają projekty bydgosko-toruński, krakowski, poznański i szczeciński.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE