Środki unijne poza zasięgiem przez brak porozumienia ws. ZIT

Brakiem porozumienia w sprawie formy prawnej Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych województwa kujawsko-pomorskiego zakończyło się w środę (1 kwietnia) posiedzenie Komitetu Sterującego ZIT w Bydgoszczy.
Środki unijne poza zasięgiem przez brak porozumienia ws. ZIT
(fot. flickr.com/Shutter-muse)

Zintegrowane Inwestycje Terytorialne to nowy sposób współpracy samorządów. Miasta i otaczające je gminy oraz władze województw wspólnie mają wskazywać inwestycje do zrealizowania. Członkami związku ZIT na Kujawach i Pomorzu są miasta Bydgoszcz i Toruń, wszystkie gminy z powiatów bydgoskiego i toruńskiego oraz z sąsiednich powiatów gminy Łabiszyn, Nakło n. Notecią, Szubin i Kowalewo, a także powiaty bydgoski i toruński.

Dotychczas ZIT w województwie kujawsko-pomorskim funkcjonował na podstawie umowy cywilnoprawnej. Forma ta wymaga jednak zmiany, ponieważ ZIT, zgodnie z decyzją Komisji Europejskiej, musi być tak zwaną instytucją pośredniczącą w zarządzaniu częścią pieniędzy z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Kujawsko-Pomorskiego na lata 2014-2020.

Rozmów nad formą prawną regionalnego ZIT dotyczyły obrady Komitetu Sterującego ZIT, które zorganizowano w środę w Bydgoszczy. Posiedzenie zakończyło się jednak brakiem wspólnego stanowiska. Prezydent Torunia Michał Zaleski, który jest jednym z sześciu członków zarządu ZIT poinformował, że zamierza dążyć do zmiany formy prawnej na stowarzyszenie.

Jak podkreśliła w rozmowie z PAP rzeczniczka Zaleskiego Aleksandra Iżycka, w ocenie prezydenta Torunia stowarzyszenie daje możliwość wspólnego decydowania. "Jest to bardziej demokratyczna forma, która wyklucza powoływanie lidera" - zaznaczyła.

Prezydent Bydgoszczy Rafał Bruski (również członek zarządu ZIT) uważa, że utworzenie stowarzyszenia będzie zbyt czasochłonne, dlatego rekomenduje powołanie porozumienia o współpracy w oparciu o tzw. ustawę wdrożeniową, regulującą zasady realizacji programów unijnych. Bruski zaznaczył, że zgodnie z harmonogramem prac nad ZIT, "czasu na zakończenie przygotowań do aplikowania o środki unijne jest coraz mniej".

Stanowisko prezydenta Bydgoszczy poparli pozostali członkowie zarządu ZIT, argumentując, że w drugiej połowie marca odbyło się posiedzenie KS ZIT, podczas którego zaproponowano już porozumienie jako formę prawną, "do której nikt nie wniósł uwag".

"Dopóki nie mamy w tej sprawie jednoznacznego porozumienia, nie możemy sięgać po środki unijne. Każdy tydzień opóźnienia powoduje, że potem może zabraknąć czasu na realizację projektów" - powiedział PAP zastępca prezydenta Bydgoszczy Łukasz Niedźwiecki.

"Terminy, które są nienegocjowalne to koniec roku 2017, kiedy trzeba będzie wykazać się wydatkowaniem środków unijnych, a na koniec roku 2018 - już konkretnymi efektami inwestycji. Przeciąganie dyskusji może spowodować, że tych pieniędzy po prostu nie dostaniemy, bo nie będzie czasu na realizację przedsięwzięć" - podkreślił Niedźwiecki.

Jak dodał, ma na myśli pieniądze zarówno dla ZIT, jak i dla całego RPO Kujaw i Pomorza, ponieważ ZIT jako instytucja pośrednicząca i Kujawsko-Pomorski Urząd Marszałkowski w Toruniu jako instytucja zarządzająca RPO muszą równocześnie "poddać się audytowi zdolności do wydatkowania środków". "To warunek, który trzeba spełnić, by móc potem wydatkować pieniądze z Unii" - zaznaczył Niedźwiecki.

Tymczasem, jak zauważył, według ustalonego z urzędem marszałkowskim harmonogramu prac nad RPO, ogłoszenie pierwszego naboru wniosków na konkursy w ramach środków unijnych, miało się odbyć w czerwcu.

"Ten termin jest już nierealny. Realny stanie się dopiero wtedy, gdy będziemy wiedzieli, kiedy zostanie podpisane porozumienie ZIT. W harmonogramie zakładaliśmy, że nastąpi to do końca kwietnia, ale w obecnej sytuacji - z pewnością nie. W stosunku do założeń harmonogramu jesteśmy więc opóźnieni co najmniej o miesiąc" - mówił Niedźwiecki.

Wiadomo już, że kolejnych posiedzeń KS ZIT dotyczących formy prawnej ZIT nie będzie. Ustalenia w tej sprawie mają zapaść między dwoma prezydentami.

Województwo kujawsko-pomorskie na funkcjonowanie ZIT ma otrzymać około 166 mln euro.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Wszyscy członkowie Zarządu ZIT, również ci, którzy reprezentują tzw. stronę toruńską, są jednomyślni w sprawie konieczności kontynuowania zaczętych prac, tylko prezydent Torunia zgłasza weto.

123, 2015-04-03 00:41:07 odpowiedz

Megalomania Torunia przeszkadza w rozwoju województwa.

Jan, 2015-04-02 10:28:41 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE