Stolice lubuskiego wywalczyły dodatkową kasę. A co z resztą województwa?

Dodatkowe 41 mln euro dostaną na Zintegrowane Inwestycje Terytorialne Gorzów i Zielona Góra. W Sumie 107 mln. A co z 70 procentową resztą województwa? – pyta prezydent Nowej Soli Wadim Tyszkiewicz.
Stolice lubuskiego wywalczyły dodatkową kasę. A co z resztą województwa?

107,6 mln euro zarząd woj. lubuskiego przeznaczył na Zintegrowane Inwestycje Terytorialne dla obu stolic województwa i ich miejskich obszarów funkcjonalnych (MOF). Z tego ponad 48 mln euro przypadnie obszarowi gorzowskiemu, a ok. 58 mln  zielonogórskiemu. - Mam nadzieję, że prezydenci Zielonej Góry i Gorzowa jeszcze te pieniądze pomnożą – mówiła na konferencji prasowej marszałek Elżbieta Polak.

|Województwo lubuskie jest jedynym, które będzie miało dwa narzędzia tzw. Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych (ZIT): osobny dla Zielonej Góry i osobny dla Gorzowa. Początkowo pula środków na oba ZIT-y miała wynieść 66,6 mln euro, jednakże Zielona Góra i Gorzów zabiegały o zwiększenie puli dla swoich obszarów.

W piątek 28 marca Zarząd Województwa podjął decyzję o zwiększeniu funduszy dla obu miast i gmin wchodzących w skład MOF-ów. Łącznie na realizację Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych przeznaczonych zostanie 107,6 mln euro z Regionalnego Programu Operacyjnego – Lubuskie 2020. Alokacja została podzielona zgodnie z kryterium ludnościowym: MOF Zielonej Góry 54,25 proc. środków, MOF Gorzowa Wlkp. 45,75 proc.

Dla Zielonej Góry i jej obszaru funkcjonalnego przeznaczamy dodatkowe 22,2 mln euro. Dla Gorzowa i jego obszaru funkcjonalnego – 18,8 mln euro – wyliczyła marszałek.

- W mijającej perspektywie nie mieliśmy takich możliwości, bo nie byliśmy traktowani jak miasta metropolitarne. Jesteśmy bardzo zadowoleni z pieniędzy, które dostaniemy w ramach ZITów. Jesteśmy przygotowani do tych inwestycji. Zapewniam panią marszałek, że żadne euro nie przepadnie – komentował prezydent Gorzowa Tadeusz Jędrzejczak.

Krzysztof Kaliszuk, wiceprezydent Zielonej Góry dodał: - Najważniejsze jest to, czego nie udało się zrobić w Bydgoszczy i Toruniu. Możemy dzielić pieniądze według potrzeb, a nie polityki.

Tymczasem Wadim Tyszkiewicz prezes Zrzeszenia Prezydentów, Burmistrzów i Wójtów Województwa Lubuskiego i prezydent Nowej Soli pyta na stronie Zrzeszenia PBiWWL.

- Radość mieszkańców obu stolic uzasadniona. Gratuluję. Kolejny skok na kasę zakończył się sukcesem. Jak się z kolei mają czuć pozostali Lubuszanie, czyli pozostałe 70  proc. mieszkańców tego województwa?

Jak pisze Tyszkiewicz: bez wątpienia stolicom się należy więcej. Nikt tego nie kwestionuje. Tylko według jakiego klucza, żeby nie powstało wrażenie, że Lubuszanie dzielą się na ludzi I-szej i II-giej kategorii?

- Mamy dwie stolice. To miłe. Jednak wiąże się też to z tym, że z naszej wspólnej kasy utrzymujemy dwa teatry, dwa muzea wojewódzkie, dwie biblioteki wojewódzkie, mamy dwa wiodące szpitale wojewódzkie itd. Dualizm wielu instytucji powoduje to, że do tej cicho siedzącej reszty trafia zdecydowanie mniej środków na ich niekwestionowane potrzeby. A tak naprawdę rozwój gospodarczy województwa, to przede wszystkim Kostrzyn, Żary, Międzyrzecz, Świebodzin, Witnica, Nowa Sól ... – pisze Tyszkiewicz.

Jak twierdzi prezydent Nowej Soli: na tych ponad 100 mln Euro dla stolic jeszcze nie koniec. Stolice przygotowują się do konkursów i będą garnąć dalej do siebie ile się tylko da. Reszta województwa będzie się tylko oblizywać, patrząc jak świetnie przygotowane wnioski, najwyżej punktowane, będą zgarniać kolejne środki, na które tak wszyscy liczyliśmy.

Tak jak Pani Marszałek wyartykułowała: żeby komuś coś dać, trzeba komuś to coś zabrać. Zabrano nam. Nie pytając nas o zdanie – dodaje Tyszkiewicz.

Całość opinii Tyszkiewicza przeczytasz tutaj

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE