Świętokrzyskie "maruderem" przy wykorzystywaniu środków z UE. Jest odpowiedź zarządu województwa

Zarząd województwa świętokrzyskiego odniósł się do wypowiedzi Jerzego Kwiecińskiego, wiceministra rozwoju, który m.in. ich nazwał "maruderami". Chodzi o wykorzystanie środków unijnych. Jak podają przedstawicie świętokrzyskiego, do tej pory wybrano tam do dofinansowania projekty angażujące 37 proc. środków z wartego ok. 1,4 mld euro Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Świętokrzyskiego na lata 2014-2020.
Świętokrzyskie "maruderem" przy wykorzystywaniu środków z UE. Jest odpowiedź zarządu województwa
Jak podają przedstawicie świętokrzyskiego, do tej pory wybrano tam do dofinansowania projekty angażujące 37 proc. środków z RPO na lata 2014-2020 (fot. sejmik.kielce.pl)

• Jak tłumaczył Marek Szczepanik, przedstawiciel zarządu województwa świętokrzyskiego w tym momencie nie ma zagrożenia w realizacji świętokrzyskiego RPO. 

• W jego opinii, wypowiedź wiceministra rozwoju Jerzego Kwiecińskiego, iż region jest jednym z "maruderów" w zakresie zakontraktowania środków UE, jest uproszczeniem.

• Szczepanik podaje też, że do tej pory wybrano tam do dofinansowania projekty angażujące 37 proc. środków z wartego ok. 1,4 mld euro RPO na lata 2014-2020. 

"Pan minister Kwieciński prawdopodobnie posługuje się tylko danymi dotyczącymi samych umów" - ocenił Szczepanik. Zaś na mocy wydanych decyzji z beneficjentami podpisywane są umowy lub pre-umowy (umowy wstępne w przypadku projektów inwestycyjnych). 

W jednym z wywiadów wiceszef MR zwrócił uwagę na to, że "mamy nadal utrzymującą się różnicę w wykorzystywaniu funduszy na poziomie krajowym i na poziomie regionalnym". "Programy krajowe znacznie lepiej wykorzystują fundusze, osiągając zaplanowane wskaźniki. Natomiast w programach regionalnych jest różnie. Są regiony, które świetnie sobie radzą - jak województwo pomorskie czy opolskie" - wyjaśnił Kwieciński.

Jak zaznaczył, "mamy jednak również maruderów, takich jak województwo kujawsko-pomorskie, warmińsko-mazurskie czy świętokrzyskie, gdzie poziom zakontraktowania środków z puli przyznanej w perspektywie 2014-20 wyraźnie odbiega od liderów". W wydatkach jest podobnie. "Te regiony muszą się mocniej wziąć do pracy, żeby przynajmniej dołączyć do grupy średniaków" - apelował Kwieciński.

Czytaj więcej: Wielkopolskie: duży zastrzyk gotówki na rozwój transportu miejskiego

Z danych przekazanych przez przedstawiciela zarządu województwa świętokrzyskiego wynika, że od 2015 r., kiedy ogłaszano pierwsze konkursy, miało miejsce ok. 100 naborów do programu regionalnego. "Przyjęliśmy ponad 5,8 tys. wniosków o dofinansowanie na łączną wartość wsparcia prawie 3,8 mld zł. Z tego zawarto 1129 umów i dwukrotnie więcej pre-umów. To powoduje, że poziom kontraktacji, czyli wybór projektów przez zarząd województwa do dofinansowania, wynosi 37 proc. alokacji programu" - argumentował Szczepanik.

Umowy wstępne wymagane są w projektach inwestycyjnych finansowanych z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego (EFRR). Według Szczepanika, w obecnej unijnej perspektywie jedynie woj. świętokrzyskie stosuje takie rozwiązanie. Wyjaśniał, że stosowanie pre-umów niesie korzyści dla autorów projektów, którzy nie muszą przygotowywać niezbędnej dokumentacji związanej z inwestycjami (m.in. pozwolenia na budowę, raportów środowiskowych), jeśli nie są pewni, czy dostaną unijne dofinansowanie.

Czytaj więcej: Śląskie: dofinansowanie inwestycji w obszarze dziedzictwa kulturowego

"Ponoszą koszty i czas w związku z przygotowywaniem pełnej dokumentacji wtedy, kiedy wiedzą, że ich projekt na pewno będzie dofinansowany. Przećwiczyliśmy to w poprzedniej perspektywie w latach 2007-2013 i nie zdarzyło się ani razu, żeby pre-umowa - czyli projekt zgłoszony, oceniony i wybrany do dofinansowania - nie zmieniła się w umowę, której towarzyszą już wszystkie niezbędne dokumenty" - wskazał Szczepanik.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.