Świętokrzyskie negocjuje program regionalny

Wykorzystanie środków unijnych na inwestycje drogowe i kolejowe w Ramach Regionalnego Programu Operacyjnego jest jedną z kwestii spornych między Komisją Europejską a władzami woj. świętokrzyskiego. Zakończono pierwszą turę negocjacji programu na lata 2014-2020.
Świętokrzyskie negocjuje program regionalny

Samorząd województwa świętokrzyskiego chce, by zdecydowana większość środków programu spośród tych, które w jego ramach zarezerwowano na infrastrukturę komunikacyjną, służyło w regionie na budowę dróg. Komisja Europejska stoi natomiast na stanowisku, że większość pieniędzy trzeba zainwestować w kolej.

"Przekonywaliśmy Komisję, że nasza propozycja, by 16 proc. pieniędzy przeznaczyć na kolej, a 84 proc. na drogi jest w pełni uzasadniona i wynika ze specyfiki naszego regionu. Jesteśmy województwem, które pod względem infrastruktury startowało z innego poziomu niż pozostałe regiony, takie jak np. Śląsk" - tłumaczył w piątek na konferencji prasowej dyrektor Departamentu Polityki Regionalnej Urzędu Marszałkowskiego w Kielcach, Grzegorz Orawiec.

Władze regionu uważają, że linia kolejowa nr 8 Warszawa - Radom - Kraków oraz linia nr 25, skupiająca miasta północy regionu, powinny pozostać głównymi szlakami ruchu kolejowego w województwie. Natomiast sieć drogowa, łącząca Kielce z miastami powiatowymi i z ośrodkami poza regionem - m.in. drogami wojewódzkimi - jest i powinna pozostać podstawą komunikacji regionalnej.

Czytaj też:  Expose premier Ewy Kopacz w Sejmie: co o samorządach i rozwoju regionalnym

Ze środków RPO regionalny samorząd planuje budować łącznicę kolejową w Czarncy, która umożliwi skomunikowanie Kielc z Centralną Magistralą Kolejową. Chce też wspierać zakup taboru kolejowego. Lina nr 8 jest i nadal ma być remontowana ze środków centralnych. Natomiast linia nr 25 mogłaby być wsparta ze środków programu Polska Wschodnia, dedykowanego pięciu najbiedniejszym regionom kraju.

Czytaj też: Jak się rozwijać, by optymalnie wykorzystać unijne fundusze

"Akcentowaliśmy podczas negocjacji, że zachowanie sugerowanych przez Komisję proporcji jest u nas praktycznie nieosiągalne w realizacji i nie ma uzasadnienia ekonomicznego i gospodarczego. Oczekujemy na rozmowy i kontakty bilateralne w tej sprawie" - dodał przedstawiciel zarządu województwa, Kazimierz Kotowski.

Spór dotyczy także środków, które mają być kierowane na innowacje i przedsiębiorczość. Jak tłumaczył Orawiec, władze regionu chcą, by można było wspierać nie tylko projekty związane z innowacyjnością - co postuluje KE - ale też typowe przedsięwzięcia, związane z prowadzeniem działalności gospodarczej w regionie.

Przedstawicielom województwa świętokrzyskiego podczas rozmów z KE, udało się wyjaśnić część kwestii spornych.

Chodzi m.in. o kwestionowaną początkowo przez Komisję wielkość środków, jakie region planuje przeznaczyć na budowę farm słonecznych. "Pokazaliśmy, że jest duże zainteresowanie takimi projektami, że warto inwestować w fotowoltaikę np. na słabych glebach i jakie to daje korzyści gospodarcze" - mówił Orawiec.

Argumentowano też, że projekty z zakresu gospodarki odpadami warto wspierać grantami, a nie pożyczkami - jak wolała pierwotnie KE - bo nie będzie zainteresowania na sięganie po środki dotyczące budowy tych kosztownych i niedochodowych instalacji.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE