Tarnów musi zwrócić unijną dotację. Przez prokuratorskie zarzuty

Urząd Miasta Tarnowa zwróci część unijnej dotacji w wysokości 17,5 mln zł na budowę łącznika autostrady A4 z powodu prokuratorskiego śledztwa o podejrzenie zmowy cenowej przy tej inwestycji.

Za zastosowaniem takiego rozwiązania opowiedziało się w głosowaniu 6 radnych PO i SLD. 18 radnych opozycyjnych wstrzymało się od głosu, co pozwoliło przegłosować uchwałę. Do tej pory radni opozycyjni kilkukrotnie blokowali na sesjach uchwały w tej sprawie.

Jak wyjaśnił PAP w piątek (29 maja) przewodniczący klubu PiS w Radzie Miasta Tarnowa Kazimierz Koprowski, głosy wstrzymujące się nie oznaczają, że jego klub zmienił zdanie. Chce jedynie, aby sprawę zbadała Regionalna Izba Obrachunkowa. "Uchwała została podjęta i teraz będzie oceniana przez RIO, która w sposób rzetelny podejdzie do sprawy i sprawdzi celowość i gospodarność wydatkowania środków publicznych" - wyjaśnił.

Tarnów może stracić 80 mln zł

Zdaniem prezydenta Tarnowa Romana Ciepieli decyzja Rady Miasta umożliwi rozwiązanie części problemów związanych z rozliczeniem unijnego projektu. "Miasto ograniczy w sposób zdecydowany ryzyko wynikające z unieważnienia całej umowy i zwrotu potężnej kwoty sięgającej 80 mln zł" - powiedział dziennikarzom prezydent.

Władze miasta tłumaczą, że po zapadnięciu prawomocnych wyroków w sprawie zmowy cenowej lub - co bardziej prawdopodobne - gdy upłynie czas na rozliczenie projektu, istnieje ryzyko, że miasto zostanie wezwane do zwrócenia całej kwoty dotacji wynoszącej 48 mln zł, wraz z odsetkami, które na dzień 1 stycznia 2016 będą wynosiły ponad 30 mln zł.

Zgodnie z ich propozycją rozliczenie unijnej dotacji miało być skorygowane w ten sposób, że miasto zwrócił do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego 17,5 mln zł otrzymane na budowę czwartego etapu łącznika autostradowego, którego dotyczy śledztwo o zmowę cenową.

Przepadnie 17,5 mln unijnej dotacji

Według ekspertyzy zamówionej przez urząd miasta w Uniwersytecie Warszawskim, jeżeli miasto chce uniknąć w przyszłości poważnych kłopotów finansowych, powinno jak najszybciej zwrócić te pieniądze. Wtedy miałoby też szansę na odzyskanie z tej kwoty około 15 mln zł, które mogłyby zostać przeznaczone na inne miejskie inwestycje drogowe.

Obecnie przed organami wymiaru sprawiedliwości toczą się dwa odrębne postępowania, w których miasto ma status pokrzywdzonego. Pierwsze dotyczy zmowy cenowej przy budowie łącznika.

Śledztwo w tej sprawie prowadzi krakowska prokuratura. Postępowanie dotyczy zmowy firm przy przetargu na budowę połączenia autostrady A4 z drogą wojewódzką 977 w Tarnowie. Łącznie w śledztwie podejrzanych jest 13 osób. Pokrzywdzonym w śledztwie jest gmina miasta Tarnowa, ponieważ chodzi o przetarg organizowany przez Tarnowski Zarząd Dróg Miejskich w Tarnowie. Była to jednostka budżetowa gminy miasta Tarnowa, zlikwidowana uchwałą Rady Miasta ze stycznia 2012 roku.

W toku tego postępowania prokuratura natrafiła na wątek korupcyjny. Przed sądem rejonowym w Brzesku toczy się proces przeciw b. prezydentowi Tarnowa Ryszardowi Ś. oraz pięciu innym osobom. Prezydent miasta odpowiada za przyjęcie korzyści majątkowej w wysokości 70 tys. zł oraz przekroczenie uprawnień.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE