Unijna kasa na Gospodarczą Bramę Śląska

Już wkrótce, wjeżdżając na teren województwa śląskiego od strony Krakowa, będziemy mijać nie tylko bramki autostrady A4, ale także Gospodarczą Bramę Śląska.
Unijna kasa na Gospodarczą Bramę Śląska
GBŚ to projekt, który zakłada, że odpowiednie przygotowanie infrastruktury oraz stworzenie Zagłębiowskiej Stefy Gospodarczej, da impuls do rozwoju innowacji i przedsiębiorczości. Nowoczesny biznes będzie koncentrował się wokół Sosnowieckiego Parku Naukowo-Technologicznego.

Właśnie w miejscu, które ma przyciągać kapitał podsumowano doświadczenia związane z wykorzystaniem unijnego wsparcia. Marszałek województwa śląskiego rozmawiał (w czwartek 29 listopada) z samorządowcami i przedstawicielami biznesu z Sosnowca, Jaworzna, Będzina i Czeladzi o szansach, jakie dla regionu niesie nowa perspektywa finansowa Unii Europejskiej.

- Kiedyś działało tu kilkanaście kopalń i to one witały podróżnych. Obecnie Gospodarczą Bramę Śląska tworzą nowoczesne zakłady Zagłębia - mówił Kazimierz Górski, prezydent Sosnowca. Przekonywał, że to nie tylko marketingowy chwyt, ale obraz przemian, które stały się możliwe także dzięki unijnym funduszom.

W ramach projektu pn. Gospodarcza Brama Śląska cztery gminy realizują osiem podprojektów dofinansowanych na ponad 132 miliony złotych.

Kluczową realizacją, która powstała w ramach GBŚ jest Sosnowiecki Park Naukowo-Technologiczny. Jest to inwestycja, która wyrosła na terenach po kopalni KWK Niwka-Modrzejów. Tu, na dawnym dachu kopalni, mogą się lokować firmy stwarzające innowacyjne rozwiązania w takich branżach jak m.in. farmacja, kosmetologia, przemysł IT, motoryzacyjny, chemiczny. Park zapewnia przedsiębiorstwom odpowiednią infrastrukturę wraz z niezbędnym zapleczem technicznym oraz wsparciem merytorycznym.

- Sosnowiecki Park Naukowo-Technologiczny ma być innowacyjną bazą dla regionu. Stworzyliśmy tutaj zaplecze dla rozwoju nowoczesnego biznesu, który będzie rozwijać się w oparciu o najnowsze odkrycia nauki wprost z uczelni wyższych: Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, Politechniki Śląskiej i Uniwersytetu Śląskiego - przyznaje Monika Zając, dyrektor SPNT.

Sosnowiecki Park Naukowo-Technologiczny tworzą dwa budynki: biurowo-usługowy z pełnym zapleczem konferencyjno-szkoleniowym i budynek produkcyjno-badawczy. Właśnie ów gmach - rotunda SPNT - może być szczególnie atrakcyjny dla większego inwestora. Czterokondygnacyjny obiekt wyposażony w zaawansowane systemy wentylacyjne i pomieszczenia o różnych klasach czystości, daje możliwość wytwarzania produktów sterylnych.

- Pieniądze wydamy co do euro - zapewniał Adam Matusiewicz, marszałek województwa śląskiego podczas czwartego spotkania podsumowującego wykorzystanie dofinansowania z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego. Celem spotkań było ukazanie sukcesów i omówienie problemów przy aplikowaniu i wykorzystaniu środków unijnych.

W ramach RPO na lata 2007-2013 w województwie śląskim złożono dotąd 9 156 wniosków o dofinansowanie, na łączną kwotę 13 mld zł. Wybrano 4 504 projekty, podpisano 3 628 umów o dofinansowanie, których łączna wartość wynosi 6,25 mld zł. Do tej pory wypłacono 3,54 mld zł, co stanowi prawie 57% zakontraktowanej kwoty. W subregionie centralnym, obejmującym m. in. Sosnowiec, Czeladź, Będzin, Jaworzno, Katowice i Mikołów, do dofinansowania z unijnych środków zakwalifikowało się prawie 2,5 tys. na łączną kwotę prawie 3, 864 mld zł.

Okazuje się, że spośród wszystkich subregionów województwa śląskiego: północnego, południowego, zachodniego i centralnego, w tym ostatnim wydatkowanie środków unijnych idzie najwolniej. Dzieje się tak, ze względu na dużą liczbę umów, a tym samym dużą wartość dofinansowania. Wypłacona kwota - ponad 1,6 mld zł - stanowi niespełna 46 proc. zakontraktowanych środków. Trzeba jednak podkreślić, że kwota ta jest znacznie wyższa niż suma pieniędzy przekazanych łącznie pozostałym subregionom. Najsprawniej rozliczane są projekty realizowane w subregionie północnym i południowym.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE