Unijne euro na wieś i do dużych miast

  • Józef Lubiński
  • 23-08-2010
  • drukuj
W strategii w sprawie polityki spójności po 2013 r. rząd PO i PSL myśli głównie o swoim elektoracie: wsi i dużych miastach. Ale trzeba przyznać, że jeśli uda się ją zrealizować, samorządy w latach 2014-2020 znów będą mieć sporo euro.
Unijne euro na wieś i do dużych miast

Rząd przyjął „Stanowisko w sprawie przyszłości polityki spójności po 2013 roku”. Ten strategiczny dokument opisuje, jakiej pomocy unijnej Polska oczekuje. Stanowi podstawę negocjacji, które rząd poprowadzi w sprawie budżetu Unii na lata 2014-20. Zapowiadają się trudne rozmowy.

Rząd liczy na to, że w nowej perspektywie finansowej znów wyrwie z Unii kolejne miliardy euro. Chce również większej swobody dla krajów w wydawaniu unijnej kasy.

Na jakie fundusze możemy liczyć? O tym na razie się nie mówi, ale naszym władzom marzy się kwota podobna do tej, jaką dostaliśmy w obecnej siedmiolatce, czyli w grę wchodziłoby około 70 mld euro. W budżecie na lata 2007-2013 jesteśmy największym odbiorcą funduszy europejskich. Mamy zarezerwowane 67 mld euro.

Nie tylko kwota jest istotna. Rząd chce, żeby po 2013 r. inaczej dzielić i wydawać pieniądze. Twardo stoi na stanowisku, by został zachowany podział na regiony słabiej i lepiej rozwinięte. Regiony biedniejsze dostawałyby więcej funduszy. Proponuje też swego rodzaju premię dla tych krajów, które najlepiej sobie radzą z ich wykorzystaniem.

Sprzeciwia się też tworzeniu nowych instrumentów sektorowych oraz wyłączaniu z polityki spójności Europejskiego Funduszu Społecznego i Funduszu Spójności. Chce jednak, aby działające osobno fundusze (np. Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego i Europejski Fundusz Dostosowania do Globalizacji), połączyć w jeden.

Uważa także, że każde państwo powinno samo wybierać, na co ma wydać unijne wsparcie. Dla nas byłaby to infrastruktura transportowa i telekomunikacyjna, na którą by poszło do 70 proc. przyznanej pomocy. Będzie zabiegał także o to, by można było w większym stopniu korzystać z zaliczek. Dziś większość pieniędzy spływa na zasadzie refundacji, co stwarza kłopoty budżetowi, który musi wykładać z góry pieniądze na duże inwestycje.

Rząd Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego nie zapomina o swoim tradycyjnym elektoracie. Proponuje zwiększenie wydatków na wieś, a także na obszary zagrożone marginalizacją i wykluczeniem społecznym. Myśli również o rozwoju największych miast, które mogłyby otrzymywać granty globalne czy programy finansujące np. rewitalizację. Ważne jest również dalsze rozwijanie mechanizmów wsparcia rozwoju obszarów wiejskich oraz ich powiązań z miastami w ramach regionu. Podstawą udzielania wsparcia powinny być lokalne strategie rozwoju.

Czy w dobie kryzysu uda się obrona hojnej polityki spójności? Trudno powiedzieć, ale wiele krajów starej Unii myśli o ograniczeniu wpłaty do budżetu, a mniejszy budżet oznacza mniej pieniędzy do wydania.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE