Unijny ratunek dla dużych miast

Minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska chce dać pieniądze dużym miastom.
Unijny ratunek dla dużych miast

Trwa polska prezydencja i negocjacje w sprawie nowej perspektywy budżetowej Unii i tego na ile euro z Brukseli będzie mogła liczyć Polska i jak będziemy je wykorzystywać.

Czytaj też: Polityka spójności motorem rozwoju regionów

– W ministerstwie mamy już praktycznie gotowe zręby polityki miejskiej w ramach polityki spójności. Chcemy, by w nowej perspektywie budżetowej UE, niezależnie ile środków ostatecznie wynegocjujemy, 25 proc., a może więcej funduszy trafiło do regionalnych programów operacyjnych, ale chcemy też skierować pieniądze do dużych miast – powiedziała Elżbieta Bieńkowska, minister rozwoju regionalnego na Forum Regionów w Krynicy.

Czy to oznacza, że powstanie specjalny dotacyjny program dla dużych miast? Na to liczy m.in. Warszawa, która, obecnie praktycznie nie może korzystać z dobrodziejstw pomocy, bo jest miastem zbyt bogatym.

– Żeby się przekonać o tym gdzie leży problem wystarczy pojechać na Pragę. Dość powiedzieć, że nawet ludzie tam mieszkający żyją o 10 lat krócej niż ci z lewego brzegu Wisły – stwierdziła Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent Warszawy (zabierz głos/oceń prezydenta).

– Rozumiem, że mamy dobre perspektywy, bo wg naszych badań do 2030 r. w Warszawie przybędzie 100 tys. mieszkańców, niemniej rzeczywistość jest taka, że metropolie odpowiadają za 80 proc. PKB. 75 proc. ludzi mieszka w miastach. Poziom życia w metropoliach musi więc dalej rosnąć, bo jest to w naszym interesie – dodała.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE