W 2012 r. będzie gotowa podlaska opera

Zgodnie z harmonogramem prac, w pierwszym kwartale 2012 roku zostanie oddany do użytku w Białymstoku gmach Europejskiego Centrum Sztuki - Opery i Filharmonii Podlaskie.
W 2012 r. będzie gotowa podlaska opera

W piątek 12 listopada marszałek podlaski Jarosław Dworzański poinformował na placu budowy o przebiegu prac budowlanych. 

Opera i Filharmonia Podlaska to największa inwestycja realizowana przez samorząd województwa podlaskiego. To także największa w województwie podlaskim i jedna z większych w Polsce inwestycji w kulturze dofinansowanych z UE.

W piątek na zakończenie obecnej kadencji samorządu województwa marszałek zaprezentował dziennikarzom dotychczasowe efekty prac. Zapewnił, że mimo, iż na finansowanie prac wykończeniowych i wyposażenia brakuje obecnie w budżecie inwestycji około 40 mln zł, to zostanie ona ukończona w zakładanym terminie.

Samorząd województwa zabiega o zwiększenie unijnego dofinansowania w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz o dodatkowe środki z budżetu państwa u premiera Donalda Tuska - powiedział Dworzański i dodał, że samorząd planuje także pieniądze na ten cel we własnym budżecie na 2011 rok.

Budowa trwa od 2006 roku. Jak poinformował w piątek Dworzański, całkowity koszt budowy wyniesie około 220 mln zł. Nieco ponad 100 mln zł pochodzi z UE z programu Infrastrkutra i Środowisko. Funkcjonowanie placówki ma być współfinansowane przez samorząd województwa i resort kultury, w jakich proporcjach - jeszcze nie wiadomo.

Marszałek pytany o to, jakie będą koszty funkcjonowania obiektu po zakończeniu budowy, powiedział, że jeszcze tego nie wiadomo. Zaznaczył, że nowy samorząd województwa będzie decydował o tym, kto będzie dyrektorem-menadżerem opery. Dyrektor będzie odpowiedzialny za zorganizowanie działalności placówki, która - co już wcześniej zapowiadano - będzie sceną impresaryjną, bez stałego zespołu, bo generowałoby to zbyt duże koszty.

Jak powiedział Dworzański, zakończone są wszystkie główne prace budowlane, gotowe są też wszystkie przeszklenia, rozpoczynają się przygotowania do montażu nowoczesnych urządzeń scenicznych oraz nagłośnienia.

Pomysłodawcą budowy w Białymstoku wielkiego centrum kulturalnego z pierwszą po wschodniej stronie Wisły sceną operową jest dyrektor Opery i Filharmonii Podlaskiej Marcin Nałęcz-Niesiołowski. Gmach opery powstaje w centrum miasta, w sąsiedztwie Białostockiego Teatru Lalek. Realizowany jest projekt architektoniczny zespołu pod kierunkiem prof. Marka Budzyńskiego z Warszawy, który wkomponował obiekt w zielone otoczenie.

Sam budynek też będzie zielony, na jego ścianach na specjalnych kratach ze stali nierdzewnej piąć się będą posadzone już w większości rośliny. Roślinność jest także na dachu opery, który będzie udostępniony wszystkim chętnym jako taras widokowy do oglądania panoramy miasta. W piątek mogli to zobaczyć dziennikarze. Windą będą mogły wjeżdżać na dach także osoby niepełnosprawne.

Pnąca roślinność będzie też oplatać kolumnadę przed głównym wejściem do gmachu. Dworzański podkreślił, że do budowy gmachu używane są specjalnie wykonane na potrzeby obiektu elementy konstrukcyjne, np. klejone drewno na filary sprowadzano z Finlandii.

Główna sala koncertowa w gmachu opery będzie mogła pomieścić nieco ponad tysiąc osób. Planuje się, że rocznie w obiekcie, który ma powierzchnię użytkową blisko 9,5 tys. metrów kwadratowych, odbywać się będzie około 50 przedstawień operowych, po tyle samo operetkowych i musicali oraz koncertów symfonicznych. Zaplanowano też po około 30 przedstawień muzycznych dla dzieci i młodzieży, koncertów muzyki rockowej, 25 festiwali oraz koncerty na zamówienie i propozycje własne agencji artystycznych. Repertuar przygotuje nowy dyrektor opery.

Czytaj też:

Bogdan Zdrojewski, minister kultury 

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

cieszy mnie, że Białystok będzie mieć taki budynek, w dodatku projektu Marka Budzyńskiego. Sadzę, że i ci, którzy dzisiaj z tego nie są zadowoleni, po rozpoczęciu działalności tej placówki, z pewnością zmienią zdanie. W końcu jedyne, co Polacy mają jeszcze wartościowego to kultura, artyści. ... rozwiń

leda, 2010-11-15 20:47:24 odpowiedz

Robert , co się dziwisz , u nas w Gorzowie są tramwaje , "urbanistyczny burdel"-
tyz . Ale naszemu *preziowi* marzy się WIELKA AGLOMERACJA.Mamy tyz na
ukończeniu Filharmonię za około ( 190 milionów zł) . Prezio nas zadłużył ,ale
jego - nie NASZE- jego marzenia się s
...pełniają . Nie wiedziałem ,że Białystok
ma prawie 300 tys. mieszkańców ! Bo Gorzów chyba około 125 tys.
Pozdrawiam z Gorzowa .
rozwiń

ASD1, 2010-11-14 17:00:25 odpowiedz

Jaka opera w Podlaskiem? Nie wiecie gdzie jest miejsce Białegostoku i Podlasia w szeregu? Z czym do ludu? No z czym?! Miasto prawie 300 tys. a nie ma tramwajów. W mieście panuje urbanistyczny i architektoniczny burdel, a 30% mieszkańców żyje z karłowatych gospodarstw rolnych.

I tam p
...otrzebna obwodnica? Śmieszne. rozwiń

Robert, 2010-11-13 00:19:48 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE