Wielkopolska lista marzeń

W Kontrakcie Terytorialnym dla Wielkopolski przeważają projekty z Poznania. Jak tłumaczy marszałek województwa to efekt zgłoszenia przez miasto wielu dużych i kosztownych propozycji.
Wielkopolska lista marzeń

Zarząd Województwa Wielkopolskiego kończy prace nad projektem Stanowiska negocjacyjnego dotyczącego zakresu i treści Kontraktu Terytorialnego, zawierającego m.in. wykaz przedsięwzięć priorytetowych dla rozwoju regionu.

Zgodnie z ustawą o zasadach prowadzenia polityki rozwoju, kolejnym krokiem jest przekazanie projektu dokumentu do zaopiniowania przez jednostki samorządu terytorialnego z terenu województwa.

Czytaj: Przemysław Pacia zrezygnował ze stanowiska wicewojewody wielkopolskiego

- Przedmiotem konsultacji jest nasz mandat negocjacyjny dotyczący kontraktu terytorialnego, który następnie formalnie skierujemy do strony rządowej i który – mamy nadzieję – zyska akceptację. To bardzo ambitna lista projektów, którą nazywam naszą listą marzeń – mówił wielkopolski marszałek Marek Woźniak.

Źródłem powstania tego kontraktu były przede wszystkim wnioski, które płynęły ze strony potencjalnych beneficjentów, np. ze strony samorządów lokalnych czy wyższych uczelni, a także firm.

 Czytaj też:  MRR przedstawia wytyczne dla ZIT-ów

Jak dodał marszałek w 11 obszarów tematycznych, wpisano wybrane propozycje projektów. Mają one charakter priorytetowy dla województwa – są przedsięwzięciami niepodlegającymi trybowi konkursowemu. Uzgadniane są na poziomie rządu i samorządu.

Marszałek Woźniak podkreślił też, że na liście marzeń dostrzegalna jest przewaga projektów infrastrukturalnych zgłoszonych przez Poznań.

- To nie jest element naszego tzw. poznaniocentrycznego podejścia, ale efekt zgłoszenia przez miasto takiej liczby dużych i kosztownych propozycji. Są one przygotowane wraz z wyliczeniem kosztów. Naturalną rzeczą jest to, że jesteśmy zobowiązani je umieścić na liście, ale zdajemy sobie sprawę, że będzie dokonany ich wybór.

Marszałek przyznał, że obawia się zarzutu o marginalizowanie pozostałych obszarów regionu.

- Ale tak naprawdę tylko duże miasta Wielkopolski mają potencjał, by nawiązać rywalizację ze stolicą regionu. Takie projekty są m.in. z Konina, Leszna czy z Piły. Małe projekty, które mogłyby płynąć z gmin czy powiatów z konieczności się na tej liście nie znajdą. Nie chciałbym, by nastąpił prosty element oceny bez głębszej refleksji nad ideą tego dokumentu, który dziś konsultujemy. Mam nadzieję, że uda nam się to uzasadnić i uargumentować uczestnikom konsultacji – dodał Woźniak.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE