Wyludniające się regiony potrzebują wsparcia

Wyludniające się miasta i wsie trzeba dopisać do listy obszarów ważnych dla dalszego rozwoju kraju, na które Ministerstwo Rozwoju Regionalnego chce przeznaczyć dużą część unijnych pieniędzy z lat 2014-2020 - zaproponowali w poniedziałek opolscy samorządowcy.
Wyludniające się regiony potrzebują wsparcia
W urzędzie marszałkowskim odbyły się w poniedziałek konsultacje dotyczące tzw. umowy partnerstwa, czyli dokumentu między Polską i Komisją Europejską, określającego jak Polska ma się rozwijać z pomocą funduszy UE w latach 2014-2020.

W założeniach do tej umowy wymienionych zostało pięć najważniejszych obszarów, których rozwój przyniesie Polsce największe korzyści. Znalazły się wśród nich: obszar Polski Wschodniej; miasta wojewódzkie i tereny z nimi współpracujące; miasta i dzielnice miast wymagające rewitalizacji; obszary - głównie wiejskie - w których jest najgorszy dostęp do dóbr i usług, od których zależy ich rozwój oraz obszary przygraniczne.

Radny sejmiku województwa Józef Kotyś zwrócił uwagę, że do tych pięciu obszarów warto byłoby dopisać szósty: miasta, wsie i tereny dotknięte wyludnianiem i migracjami. Jego zdaniem to poważny problem, który dotyka zwłaszcza Opolszczyznę, ale nie tylko.

"W naszym regionie wiele gmin od lat 90-tych straciło 10 procent ludności. Są i takie, które wyludniły się w połowie. Ale też z całej Polski po otwarciu granic wyjechały miliony osób" - stwierdził Kotyś. "Projekt zapobiegającej wyludnianiu się regionu Specjalnej Strefy Demograficznej, którą chce uruchomić województwo opolskie, to jedna rzecz; zapis w dokumencie takim jak umowa partnerstwa, dotyczący szczególnej troski nad regionami borykającymi się z depopulacją - to drugie" - dodał.

Czytaj też: Do strefy demograficznej trzeba przekonywać

Postulat ten poparł wojewoda opolski Ryszard Wilczyński. Jego zdaniem regiony wyludniające się mógłby obejmować program podobny do programu adresowanego dla Polski Wschodniej. "Nic tak drastycznie źle nie działa na rozwój, jak depopulacja. A w Polsce mamy już tysiące upadających z tego powodu wsi" - zaznaczył Wilczyński.

Obecni na poniedziałkowym spotkaniu konsultacyjnym dotyczącym założeń umowy partnerstwa przedstawiciele samorządów, uczelni, eksperci i przedsiębiorcy zwrócili też uwagę m.in. na potrzebę zabezpieczenia pieniędzy na wkłady własne uczelni w projekty badawcze, wsparcie projektów związanych z inwestycjami dotyczącymi rzeki Odry jako drogi transportowej, konieczność lepszego skomunikowania Opola z Warszawą czy potrzebę inwestowania w drogi lokalne.

Minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska, która przyjechała na poniedziałkowe spotkanie, podkreśliła, że w porównaniu z latami 2007-2013 więcej pieniędzy w ramach funduszy strukturalnych - z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego oraz Europejskiego Funduszu Społecznego - w kolejnej perspektywie finansowej (2014-2020) będzie zarządzanych z poziomu regionów. W latach 2007-2013 w ramach obu funduszy wydawanie 37,3 proc. tych pieniędzy było w gestii regionów, w latach 2014-2020 regiony mają zarządzać 59,3 proc. puli.

"55 procent Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego, czyli +twardych+ inwestycji i 75 procent Europejskiego Funduszu Społecznego będzie w rękach marszałków województw" - dodała Bieńkowska. Zaznaczyła jednocześnie, że w kolejnym okresie programowania zamiast realizowanych dotychczas inwestycji w infrastrukturę, UE stawia głównie na inwestycje w przedsiębiorczość, naukę i badania.

Marszałek województwa opolskiego Józef Sebesta stwierdził, że dobrze, iż "rząd zaufał samorządom". "Po prostu lepiej znamy miejscowe potrzeby i trafniej będziemy mogli spożytkować te pieniądze" - podsumował.

Czytaj też: Samorządy ratują się przed wyludnieniem

Elżbieta Bieńkowska dodała, że dotychczasowe pozytywne efekty wykorzystania unijnych pieniędzy są widoczne gołym okiem. "To 250 tys. miejsc pracy, z czego ponad 5 tys. w sektorze badawczo-rozwojowym, ponad 6,5 tys. km nowych dróg i przyspieszenie wzrostu gospodarczego nawet o 1 punkt procentowy" - powiedziała minister.

Jak wyjaśniła Violetta Ruszczewska z zespołu prasowego urzędu marszałkowskiego, umowa partnerstwa to dokument, który powinien zawierać m.in. informację o liczbie i zakresie programów operacyjnych, najważniejszych kierunkach interwencji, podziale funduszu między kraj i regiony, i stopniu uzupełniania się funduszy.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE