Zero dotacji bez dyrektyw

  • Przegląd prasy/Rzeczpospolita
  • 05-04-2011
  • drukuj
Z powodu kryzysu finansowego kraje UE, Komisja Europejska i Parlament Europejski chcą zreformować unijną politykę spójności.
Zero dotacji bez dyrektyw

Obecnie pula środków na nią jest drugą pozycją w budżecie UE, po wspólnej polityce rolnej. Na lata 2007-2013 przydzielono łącznie 27 członkom Unii 347 mld euro. Z czego Polska otrzymała najwięcej, bo aż 67,3 mld euro – informuje „Rzeczpospolita”.

Czytaj też: Trzy priorytety MRR podczas polskiej prezydencji

Wiadomo już, że Komisja Europejska będzie forsowała tzw. zasadę warunkowości. Jej wprowadzenie oznacza, że dany kraj otrzyma pieniądze dopiero po spełnieniu trzech głównych warunków.

Pierwszym z nich będzie wdrożenie wszystkich niezbędnych dyrektyw wymaganych przez Unię, np. dotyczących ochrony środowiska czy zamówień publicznych.

Czytaj też: Europa 2020 będzie mniej przychylna Polsce

W nowej perspektywie finansowej UE na lata 2014-2020 dane państwo nie otrzyma pieniędzy przed wdrożeniem dyrektyw. Do czasu ich wprowadzenia do krajowego porządku prawnego środki zostaną zamrożone. Dlatego Ministerstwo Rozwoju Regionalnego przygotowało listę dyrektyw wymaganych do otrzymania pieniędzy w nowym rozdaniu, a niewdrożonych przez Polskę. Jest ich kilkadziesiąt.

Resort rozwoju przekazał ich listę do tzw. ministerstw sektorowych, m.in. infrastruktury i środowiska. Będą miały one (wraz z posłami) dwa lata na nadrobienie legislacyjnych zaległości.

Drugi pomysł Brukseli to sprawdzanie tzw. zdolności instytucjonalnej odbiorców unijnych dotacji. Mieliby to robić bezpośrednio eksperci z Komisji. To sygnał ostrzegawczy dla polskiego sektora kolejowego, który obecnie nowym wymaganiom Brukseli by nie sprostał. Trzeci wymóg to posiadanie przez państwo odpowiednich strategii rozwoju na poziomie krajowym i regionalnym – pisze „Rzeczpospolita”.

Czytaj też: Debata o polityce spójności unijnej

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE