1 operator miejskiej sieci kanalizacji deszczowej

Zarządzanie całością sieci kanalizacji deszczowej w Bydgoszczy w połowie 2013 r. przejmą Miejskie Wodociągi i Kanalizacja. Zmiany mają sprzyjać m.in. wprowadzaniu opłat za odprowadzanie wód opadowych i pozyskaniu środków na modernizację instalacji.
1 operator miejskiej sieci kanalizacji deszczowej

Obecnie spółka Miejskie Wodociągi i Kanalizacja (MWiK) zarządza 225 km sieci kanalizacji deszczowej i 32 km nowej sieci wybudowanej w ramach Bydgoskiego Systemu Wodociągowego, który był realizowany w latach 2002-2010 ze wsparciem środków unijnych.

Pozostała część kanalizacji deszczowej pozostaje w gestii Zarządu Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej (ZDMiKP). Dokładnie nie wiadomo, jaka jest jej długość. Zinwentaryzowano 326 km sieci, chociaż szacuje się, że może być ona o 100 km dłuższa.

"Przekazanie zarządzania kanalizacji deszczowej do MWiK powinno przyczynić się do sprawnego zarządzania, prawidłowej modernizacji i rozbudowy sieci, ale także do przygotowania wniosków o dofinansowanie ze środków europejskich w ramach perspektywy finansowej na lata 2014-20. Wiadomo, że będą środki UE na inwestycje służące przeciwdziałaniu zmianom klimatycznym, a to dotyczy m.in. wód opadowych" - powiedziała w środę na konferencji prasowej wiceprezydent Bydgoszczy Grażyna Ciemniak.

Władze Bydgoszczy przygotowują się też do wprowadzenia opłat za odprowadzanie wód deszczowych.

"Obecnie za utrzymanie sieci kanalizacji deszczowej, a także odbiór i oczyszczanie ścieków deszczowych płacą wszyscy mieszkańcy i podmioty funkcjonujące w mieście, niezależnie od tego, czy odprowadzają deszczówkę, czy też nie. Koszty odprowadzania deszczówki wchodzą dzisiaj do opłat za odprowadzanie ścieków sanitarnych. Konieczne jest uporządkowanie całej kanalizacji w trosce o ochronę środowiska, a także o to, żeby opłaty za deszczówkę ponosili faktycznie ją odprowadzający" - podkreśliła wiceprezydent.

Prezes MWiK Stanisław Drzewiecki podkreślił, że znaczna część kanalizacji deszczowych ZDMiKP znajduje się w bardzo złym stanie. Uszkodzone rury grożą zapadaniem i deformacją ulic, a nawet zawaleniami budynków. Z powodu uszkodzeń i zanieczyszczeń dochodzi też do znacznego ograniczenia przepustowości kanalizacji, a w konsekwencji zalewania posesji i innych terenów po większych opadach.

Zadaniem Drzewieckiego po wprowadzeniu opłat za odprowadzenie deszczowe ok. 50 proc. kosztów będzie ponosić miasto, ok. 45 proc. zakłady przemysłowe, usługowe i handlowe, a mieszkańcy zmiany odczują w małym stopniu.

Za dwa tygodnie radni mają zająć się powierzeniem MWiK zarządzania całą siecią kanalizacji deszczowej w mieście. Na prace związane z pełną inwentaryzacją i przeglądem stanu sieci ma zostać przeznaczone 1,25 mln zł. Przeniesienie majątku ZDMiKP planowane jest w maju, a w czerwcu mają zostać uchwalone taryfy za odprowadzenie wód opadowych.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.