81 tys. gospodarstw bez prądu

W Świętokrzyskiem bez prądu 11 tys. gospodarstw. Na Śląsku elektryczności nie ma 70 tys. odbiorców z północy województwa

Jerzy Skóra z Zakładu Energetycznego Okręgu Radomsko-Kieleckiego poinformował PAP, że najwięcej odbiorców nie ma prądu w rejonie Jędrzejowa, Buska-Zdroju oraz Miechowa w Małopolsce. Są miejsca, gdzie prądu nie ma od nocy z piątku na sobotę, w tej sprawie do Zakładu dzwonił mieszkaniec okolic Sobkowa. W usuwaniu awarii pomagają ekipy z rejonów, w których nie doszło do uszkodzeń.

Problemy z dostawami prądu rozpoczęły się w województwie świętokrzyskim w nocy z piątku na sobotę, kiedy opady marznącego deszczu spowodowały, że łamały się ośnieżone drzewa i konary. Gdzieniegdzie połamane zostały słupy energetyczne. Przez cały weekend energetycy usuwali awarie, ale uszkodzenia pojawiały się w innych miejscach.

Dyżurna świętokrzyskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad powiedziała PAP, że drogi są czarne i mokre lub pokryte błotem pośniegowym. Według dyżurnej Świętokrzyskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich, trasy te są pokryte warstwą zajeżdżonego śniegu lub błota lub czarne, mokre, lokalnie śliskie.

Według Grzegorza Dudka ze świętokrzyskiej policji około godz. 5 na Górze Baranowskiej koło Skarżyska-Kamiennej na drodze krajowej Warszawa-Kraków tir wpadł do rowu. Trwa przeładunek przewożonych przez ciężarówkę świń, możliwe są utrudnienia w ruchu.

 -----------------------------------------------------------------------

Tymczasem w Katowicach wiele pociągów śląskiego zakładu Przewozów Regionalnych nie wyjechało w poniedziałek rano na trasy. Prądu nie ma ponad 70 tys. odbiorców z północy woj. śląskiego. Trudne warunki na drogach przyczyniły się m.in. do zderzenia trzech ciężarówek w Sarnowie na trasie nr 86 z Katowic w stronę Częstochowy.

Rzecznik częstochowskiego oddziału Enionu Jacek Piersiak powiedział PAP, że w poniedziałek rano bez prądu było 55 tys. odbiorców tej firmy energetycznej. "Trudno powiedzieć, kiedy te wszystkie awarie zostaną usunięte. Robimy, co możemy, ściągnęliśmy mnóstwo ludzi do pomocy z zewnątrz" - powiedział rzecznik. Jak dodał, przy usuwaniu awarii pracuje w terenie około 350 osób.

Rano prądu nie miało też 17 tys. odbiorców będzińskiego oddziału Enionu. "Te dane szybko się zmieniają. Nad usuwaniem awarii pracują wszystkie dostępne brygady" - zapewnił Piotr Żydek z Enionu w Będzinie.

Oblodzenia sieci trakcyjnej i uszkodzenia trakcji doprowadziły do olbrzymich utrudnień w ruchu pociągów. Opóźnione były pociągi międzynarodowe, ekspresowe, pospieszne i osobowe. Według Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Katowicach, opóźnienia trwały od kilkudziesięciu minut do nawet ośmiu godzin, ale w poniedziałek rano sytuacja znacząco się poprawiła.

Jedynie na trasie Zawiercie - Częstochowa z powodu silnego oblodzenia trakcji pociągi są przeciągane poprzez spalinowozy.

Według WCZK, w związku z trudną sytuacją, PKP planuje w poniedziałek odwołanie połączeń pociągów osobowych na niektórych trasach, m.in. Rybnik - Sumina - Rydułtowy - Rybnik, Gliwice - Chorzów Batory - Gliwice, Tarnowskie Góry - Borowiany - Tarnowskie Góry, Częstochowa - Herby - Koniecpol Częstochowa - Chorzów Siemkowice, Katowice - Dąbrowa Górnicza Ząbkowice - Katowice.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE