Adam K. Prokopowicz: Koleje metropolitalne i marszałkowskie powinny się opłacać

  • Michał Wroński
  • 07-03-2017
  • drukuj
• Popyt na usługi kolejowe najbardziej dynamicznie rozwijać będzie się w metropoliach – uważa prof. Adam K. Prokopowicz.
• Jak ocenia, powstania nowych samorządowych spółek kolejowych raczej nie należy się jednak spodziewać.
Adam K. Prokopowicz: Koleje metropolitalne i marszałkowskie powinny się opłacać
Przewozy Regionalne zakończyły rok 2016 z dodatnim wynikiem. (fot. twitter.com)

O perspektywach kolei pasażerskiej w Polsce, a także relacjach między Przewozami Regionalnymi i samorządowymi spółkami kolejowymi rozmawiamy z prof. Adamem K. Prokopowiczem, ekspertem w dziedzinie transportu z Instytutu Globalnych Innowacji, Ekonomii i Logistyki, członkiem zarządu Centrum Analiz Transportowych i Infrastrukturalnych.

Przewozy Regionalne zakończyły ubiegły rok na plusie – po raz pierwszy w swej historii. Skazywana jeszcze niedawno przez wielu na upadek spółka zaczyna wychodzić na prostą? 

Generalnie cały transport kolejowy w Polsce zaczyna dochodzić do jako takich poziomów, ale do wyjścia na prostą jeszcze droga daleka. Pamiętajmy, że jeśli teraz polska kolej wykonała pracę na poziomie 19,2 miliardów pasażerokilometrów, to w roku 1995 było to 26 mld pasażerokilometrów. A zatem w dalszym ciągu jesteśmy daleko za rokiem 1995, choć z drugiej strony trzeba mieć też świadomość tego, że w międzyczasie zasadniczo zmieniła się struktura transportu w Polsce. Przed laty ludzie jeździli koleją lub PKS-ami, bo musieli, dziś mają samochody.

Które coraz częściej stoją w korkach. Przynajmniej w dużych miastach.

I dlatego - ze względu na postępujące zatykanie dróg – ten wzrost przewozów kolejowych będzie kontynuowany.

Pytanie jednak, czy wszyscy przewoźnicy na tym skorzystają? Przywołane na początku Przewozy Regionalne ostatnimi laty straciły niemałą część rynku na rzecz samorządowych spółek kolejowych.

Obecnie trwa dyskusja o tym, jak zarządzać przewozami kolejowymi w Polsce i nie ma na to dobrej recepty. Popyt jest i będzie w obszarach metropolitalnych, a także tam, gdzie rozwinęły się koleje marszałkowskie. Od strony biznesowej to się „składa”, co wynika z faktu, że na obszarach metropolitalnych kolej odgrywa nieco inną rolę niż w na innych terenach. To efekt tego, że metropolie się rozwijają. Oglądałem to na przykładzie Chicago, gdzie dynamicznie rozwijały się obszary położone w odległości 1 godziny drogi od miasta. Ludzie zaczynają mieszkać dalej od centrum, bo za podobne pieniądze mogą tam znaleźć lepsze warunki. To samo zaczyna się dziać w Polsce. Oczywiście ci ludzie szukają pociągu i jeśli pojawiają się lepsze warunki podróży, lepszy tabor, to oni do tego pociągu przejdą. Dlatego koleje metropolitalne i marszałkowskie powinny być na granicy opłacalności, a nawet się opłacać. Obecnie wygląda to nieźle – są inwestycje w tabor, w infrastrukturę, nauczono się zarządzania kolejami. To, co zaproponowali marszałkowie, jest bliskie temu, czego oczekują pasażerowie.

Skoro należy się spodziewać rosnącego popytu, to pytanie zatem, czy należy spodziewać się też utworzenia przez kolejne samorządy własnych spółek kolejowych?

Sadzę, że większość tych spółek samorządowych, które miały powstać, to już powstały i – ze względu na strukturę popytu – obecnie jesteśmy blisko tej liczby, która może w polskich warunkach istnieć.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE