Albo dotacja, albo podrożeją bilety

  • Przegląd prasy/Gazeta Wyborcza Olsztyn
  • 05-02-2011
  • drukuj
Olsztyńskie MPK ostrzega, że jeśli ratusz nie pomoże, to ograniczy liczbę kursów lub podniesie ceny biletów. Kłopoty finansowe ma przez wzrost cen paliw i korki, w których stoją autobusy.

Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w Olsztynie obliczyło, że w 2010 r. koszt wszystkich przejazdów ulgowych i bezpłatnych wyniósł prawie 23 mln zł. Tymczasem miasto przekazało przewoźnikowi niespełna 17 mln zł – donosi „Gazeta Wyborcza Olsztyn”.

Zbyt niska dotacja to nie jedyne zmartwienie miejskiego przewoźnika. Wzrost cen paliwa sprawił, że koszty funkcjonowania spółki się zwiększył. –

MPK opracowało trzy warianty rozwiązania tej sytuacji. Pierwsze wyjście to sięgnięcie do kieszeni olsztynian, czyli podwyżka cen biletów. Przewoźnik nie chce na razie ujawniać, o jaką kwotę chodzi. Nieoficjalnie mówi się, że bilet jednorazowy powinien podrożeć przynajmniej o 20 groszy (obecnie kosztuje 2,4 zł).

Są też dwa inne sposoby, dzięki którym zmiany taryf można uniknąć. Chodzi przede wszystkim o to, by miasto zwiększyło dotacje na komunikację. Trzecia możliwość to ograniczenie zakresu usług MPK przez m.in. zmniejszenie częstości kursowania autobusów – pisze „Gazeta Wyborcza Olsztyn”.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE