Albo porządna segregacja odpadów, albo podwyżki opłat za śmieci

Prezydent Wałbrzycha Roman Szełemej przedstawił sprawę jasno i zapowiedział, że jeśli mieszkańcy nie będą sumienniej segregować śmieci, będą więcej płacić za ich odbiór.
Albo porządna segregacja odpadów, albo podwyżki opłat za śmieci
W Ministerstwie Środowiska trwają prace nad nowelizacją ustawy o czystości i porządku w gminie (fot. Flickr/Dave Goodman)

• Wałbrzych, jak większość gmin, ma problem z mieszkańcami, którzy mimo deklaracji nie segregują odpadów.

• Prezydent miasta zapowiada kary.

• Część ekspertów uważa, że tylko ustawowy zapis nakładający obowiązek segregacji dla wszystkich może pomóc w rozwiązaniu problemu.

Dlaczego opłaty mają rosnąć? Pierwszym powodem według prezydenta są dyrektywy unijne, które narzucają Polsce coraz wyższe normy recyklingu, a to powoduje wzrost opłat za oddawanie odpadów nieposortowanych.

- Za rok za dwa nieuchronnie trzeba będzie te opłaty podnieść. W tej chwili chodzi o to, żeby to były podwyżki o 50 groszy czy złotówkę, a nie o 3 czy 5 złotych. Za dwa lata będziemy dwa razy skrupulatniej niż teraz segregować śmieci, bo nie będziemy mieli wyjścia. Według wymogów unijnych za trzy lata poziom recyklingu będzie musiał być trzy razy większy niż obecnie – zapowiadał prezydent w portalu walbrzychdlawas.info.

Szełemej dodał, że podwyżek można uniknąć, jeśli mieszkańcy będą lepiej segregować odpady. 

Jak się okazuje, na wzrost kosztów systemu gospodarowania odpadami wpływają także lokalne czynniki:

- Za chwilę na Beethovena stanie wielka klimatyzowana hala i trzeba będzie zatrudnić jeszcze więcej osób stojących przy taśmach i wygarniających te śmieci. Tylko że my już teraz nie możemy znaleźć do tego pracowników, po prostu nie chcą tego robić. Jeśli będziemy musieli podnieść wynagrodzenia, żeby zatrudnić ludzi, mieszkańcy będą musieli za to zapłacić – tłumaczył Roman Szełemej.

Prezydent tłumaczył, że wzrost poziomu recyklingu zmniejsza ilość sortowanych odpadów i tym samym ogranicza wzrost kosztów.

Jak mówił, zysku z odzyskanych surowców jednak nie ma.

- Nie da się zrobić interesu na odpadach wysegregowanych. Teraz po kilka miesięcy trzymamy tekturę, żeby ktoś ją od nas kupił. Na ogół w końcu się to udaje, ale nie udało się, jak mi to mówili mieszkańcy, sprzedawać odpadów i zarabiać na tym, nikt nie jest nimi specjalnie zainteresowany, bo jest ich dużo. W ogóle wszystkich odpadów jest teraz więcej; odkąd pojawiło się 500 Plus, ilość śmieci wzrosła o 20% i widać, że ludzie kupują więcej i wyrzucają więcej – cytuje prezydenta portal walbrzychdlawas.info.

Roman Szełemej zapowiedział także wzmożone kontrole i mandaty dla mieszkańców, którzy deklarują segregację, a jej nie stosują.

-  Ogromnym problemem dla nas jest na przykład wyrzucanie gruzu z remontu do pojemników na śmieci – mówił Roman Szełemej.

Tylko zmiany w prawie

Dzisiaj w większości gmin opłaty za odbiór odpadów niesegregowanych są znacznie wyższe niż za segregowane. O ile jednak w zabudowie jednorodzinnej gminy są w stanie wyegzekwować zadeklarowany obowiązek, to w blokowiskach jest to praktycznie niemożliwe.

Dlatego część ekspertów uważa, że tylko ustawowy zapis nakładający obowiązek segregacji dla wszystkich może pomóc w rozwiązaniu problemu.

W Ministerstwie Środowiska trwają prace nad nowelizacją ustawy o czystości i porządku w gminie. Jak zapowiada resort mają się w niej znaleźć „narzędzia” umożliwiające skuteczniejszą kontrolę nad segregacją.

Sprawa jest o tyle ważna, że już w 2018 roku, poziom odzysku surowców ma wzrosnąć w Polsce do 30 procent (przy obowiązujących w tym roku 20 procentach). W 2020 roku do recyklingu będzie musiała trafił połowa odpadów komunalnych.  

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (4)ZOBACZ WSZYSTKIE

Sprawdzanie segregacji jest możliwe tylko na styku odbiorca - dostawca (mieszkaniec), także w blokach. Widziałem to już wiele lat temu w innych krajach. Jeśli mieszkaniec zmiesza, to odbiorca nie odbiera. Oczywiście konieczne jest kolorowanie worków i rozliczanie (fiskalizacja). Odbiór surowców wtór...nych też wymaga przestawiania się producentów, a także zadbania o odpowiednią jakość odpadów. Kluczem jest segregacja w domach, która powinna być opłacalna. Nie globalne straszenie podwyżkami, tylko obniżki za wzorowe segregowanie. Edukacja, nie dlatego, ze Bruksela nakazuje, lecz dlatego, że tak postępują kulturalni ludzie. Brudasy odpady mieszane palą, brudząc powietrze, szczególnie niebezpieczne w zbiorowych spalarniach śmieci. rozwiń

w.potega@neostrada.pl, 2017-12-01 21:12:19 odpowiedz

To dziwne - bo w Bydgoszczy wyliczyli, że im mniej selektywnej zbiórki odpadów - to taniej... pomorska.pl/wiadomosci/bydgoszcz/a/nie-placisz-za-smieci-bydgoski-urzednik-cie-wytropi,12183306/

W Poznaniu też wolą zmies, 2017-12-01 13:29:11 odpowiedz

Do Polska liderem: w Wałbrzychu wkrótce zapanuje kultura wyższej segregacji -rp.pl/Gospodarka-Obiegu-Zamknietego/311309983-Segregujesz-smieci-Powiem-ci-kim-jestes.html

Po śmieciach poznać, 2017-12-01 13:02:13 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE