Andrzej Dziuba: Tychy mają pieniądze na inwestycje

  • Piotr Toborek
  • 25-06-2014
  • drukuj
Samorząd jest od tego, żeby wydawać pieniądze. Ale trzeba je mieć. My się postaraliśmy, więc możemy inwestować w stadion czy w basen – mówi prezydent Tychów Andrzej Dziuba.
Andrzej Dziuba: Tychy mają pieniądze na inwestycje

Wybory za pasem, podsumowywał już pan sobie kończącą się kadencję?

Andrzej Dziuba, prezydent Tychów: – Tak i to były bardzo dobre cztery lata. Wykorzystaliśmy mnóstwo unijnych pieniędzy. Zakończyliśmy przede wszystkim inwestycje kanalizacyjne i dzisiaj możemy się chwalić, że 100 procent miasta jest skanalizowane. Za chwilę kończymy przebudowę DK-1, która odciąży miasto, budujemy stadion, aquapark i realizujemy kilka pomniejszych inwestycji. Mogę więc z podniesionym czołem stanąć przed wyborcami i powiedzieć, że zrobiłem to, co obiecałem.

Czyli powalczy pan o kolejne cztery lata prezydentury?

– Jeszcze tego publicznie nie ogłaszałem, bo jest trochę czasu do wyborów i nie ma na razie takiej potrzeby, ale po rozmowach w gronie rodziny postanowiłem, że będą to moje ostatnie wybory. Jestem prezydentem 14 lat, jeżeli wygram, to będzie 18 lat i w zupełności wystarczy. Chciałbym zakończyć wspomniane  inwestycje – stadion, aquapark – i wtedy oddać władzę.

Tychy stały się przykładem na to, że można zmienić miasto sypialnię w silny ośrodek, który ma własną osobowość. Jak to się robi?

– Była to konsekwentna, zaplanowana działalność. Bo nie da się ukryć, że określenie „miasto sypialnia” miało zdecydowanie pejoratywny wydźwięk. Rzeczywiście, było to szare blokowisko, z którego ludzie jeździli do pracy do Katowic.

Dla nas był to groźny problem, który dotyka całego Śląska – wyludniania się miasta. I mogę się pochwalić, że udało się nam wygrać z tym problemem. Nawet jeśli mamy ujemne saldo, to są to liczby niewielkie – 300-500 osób rocznie. Tychy stały się dobrym miejscem do życia, bo mamy swoje silne atuty.

Dla wielu ludzi w Polsce to może być wielkie zaskoczenie, ale Tychy są miastem bardzo zielonym. Doprowadziliśmy także do wykreowania w mieście struktury publicznej, której bardzo tu brakowało – mamy  rynek, centralny plac. A właśnie brak tej miejskiej struktury bardzo ludziom doskwierał. Wynikało to ze wszystkich sondaży.

Dzisiaj, gdy robimy badania, nie ma już takich głównych bolączek. Oczekiwania mieszkańców rozkładają się na różne sprawy.

Czego więc oczekują tyszanie od władz?

– Z badań wynika, że infrastruktury rekreacyjno-sportowej. I idziemy za tymi oczekiwaniami, bo rozwijamy sieć ścieżek rowerowych, budujemy siłownie plenerowe, które cieszą się fantastyczną popularnością. Kończymy stadion i rozpoczynamy aquapark.

Jak widać, znakomitą część problemów, dużych, strukturalnych, mamy już załatwioną – kanalizacja i wodociągi gotowe, drogi są dobre, mamy nowoczesny system ciepłownicy, kończymy budowę przedsiębiorstwa przerobu odpadów komunalnych.

Czas więc na realizację programów prozdrowotnych, takich jak wspierania licznych rodzin, uniwersytety trzeciego wieku, itp. Upodobniamy się do miast zachodnich, coraz więcej pieniędzy idzie na zieleń miejską, estetykę.

Mówi pan tak śmiało o aquaparku, a przecież wiele miast zebrało razy za takie inwestycje. Na Śląsku zresztą takich obiektów nie brakuje. Czy to nie jest zbytek, który narazi miasto na wielkie wydatki?

 


KOMENTARZE (6)ZOBACZ WSZYSTKIE

Właściwie to czytam in nie wierzę w to co widzę. "Kupiliśmy autobusy napędzane gazem" czy prezydent ujawni dlaczego autobusy te zostały zwrócone w ramach gwarancji przez poprzedniego nabywcę? Co w nich jest nie tak poza odpadającymi podczas jazdy 80 kilogramowymi pokrywami zbiorników. Jak ...to jest że firma która buduje aquapark osiąga 30% straty wody między licznikami i jak długo straty będą pokrywali mieszkańcy? Woda niedostarczona a zapłacić za nią trzeba, mało tego zapłacić trzeba też za jej odprowadzenie w postaci ścieków. rozwiń

Ertul, 2014-06-26 03:47:05 odpowiedz

Zapomniałem. To prezydent tego bogatego miasta stwierdził, że nie stać nas na szpital i trzeba się go pozbyć. Tak bogate mlekiem i miodem płynące miasto może sobie poradzić bez szpitala.

Ertul, 2014-06-26 03:27:40 odpowiedz

A no robi się to tak że maksymalne goli się mieszkańców, zadłuża się miasto. Drogi dziurawe po deszczach dodatkowo zmieniają się w rzeki i jeziora bo kanalizacja deszczowa niedrożna. Ustala się wysokie stawki za wywóz śmieci dostarczenie wody i odprowadzenie ścieków. Straty wody przy dostarczeniu si...ęgają nawet 30%. Redukuje się komunikację miejską i sprzedaje każdy kawałek gruntu jaki jeszcze pozostał. Stadion na kredyt, aquapark za pieniądze z wyemitowanych obligacji. Za to wszystko będzie trzeba zapłacić w następnych latach, miasto bieda przyciśnie. rozwiń

Ertul, 2014-06-26 03:23:22 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE