Apel do premiera w sprawie wiatraków

Ponad 70 stowarzyszeń i organizacji z całego kraju wysłało w poniedziałek list otwarty do premiera z prośbą o wypracowanie uregulowań prawnych dotyczących budowy farm wiatrowych.
Apel do premiera w sprawie wiatraków

Autorzy listu podkreślili, że farmy wiatrowe to problem tysięcy mieszkańców wsi.

Jak poinformował jeden z inicjatorów listu Marek Jasudowicz ze stowarzyszenia „Kochamy Mazury", działacze organizacji pozarządowych zdecydowali o wysłaniu listu do premiera po tym, jak szefowie kolejnych resortów na kierowane do nich w tej sprawie pisma odpowiadali, że nie leży to w ich kompetencjach.

Czytaj też: Wiatraki 3 km od zabudowań

„Prosiliśmy o wypracowanie takich uregulowań ministrów środowiska, zdrowia, gospodarki i infrastruktury. Wszyscy odpowiedzieli, że to nie leży w ich gestii.

- Niech więc premier zdecyduje, kto ma wypracować uregulowania dotyczące farm wiatrowych, które obecnie zatruwają życie i niszczą zdrowie tysięcy ludzi mieszkających na wsiach" - powiedział Jasudowicz.

Czytaj też: Gmina zapłaci 187 mln zł za wiatraki?!

W liście działacze stowarzyszeń poprosili premiera o „podjęcie działań, które mają wyeliminować patologie towarzyszące powstawaniu przemysłowych elektrowni wiatrowych na terenie naszego kraju".

Doprecyzowano, że chodzi m.in. o ustalenie minimalnej odległości, w jakiej wiatraki mają być oddalone od domostw. Obecnie nie ma w tym zakresie żadnych uregulowań i bywa, np. w pobliżu Gołdapi (woj. warmińsko-mazurskie), że wiatraki stoją 150-200 metrów od gospodarstw.

Zdaniem autorów listu minimalna odległość powinna wynosić 3 km. Autorzy listu zwrócili uwagę premierowi także na to, że wiatraki powstają często wbrew woli lokalnych społeczności, bo decydują o powstawaniu farm jedynie wójtowie czy burmistrzowie tylko w oparciu o raport oddziaływania na środowisko. Tymczasem, jak argumentowali, dokumenty te sporządzane są często w sposób niedbały, nierzetelny.

Podkreślono, że powstające na terenach wiejskich farmy „nie przyczyniają się do usunięcia słabości strukturalnych wsi polskiej a wręcz przeciwnie - niszczą istniejące szanse wejścia na ścieżkę rozwoju" - chodzi tu o brak możliwości działalności turystycznej w miejscach atrakcyjnych krajobrazowo i spadek wartości ziemi.

Podkreślono także, że zyski czerpane przez gminy z podatków płaconych przez właścicieli farm są złudne, ponieważ lokalne społeczności występują do samorządów o wypłaty odszkodowań np. z tytułu utraty wartości ziemi, a te odszkodowania przewyższają kwoty wpłacane do kas gmin przez właścicieli farm.

Pod listem otwartym do premiera podpisało się 71 organizacji pozarządowych i stowarzyszeń m.in. z woj. warmińsko-mazurskiego, Rzeszowa, Opola, Podlasia i Suwalszczyzny.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

Raporty oddziaływania na środowisko, które powstają za pieniądze panów wiatrakowców to kpina. Według ich wyliczeń można postawić wiatraki praktycznie wszędzie, bo "nie hałasują i nie zabijają ptaków". A co na to Greenpeace? Wiatraki to dla nich "fajna idea". Czy któryś z aktywist...ów Greenpeace pojechał do wsi, w której ludzie płaczą, bo ich życie zamieniono w piekło? Czy zrobili jakąś akcję w obronie obszarów chronionych, gdzie stawia się wiatraki w korytarzach przelotowych ptaków? Nie. Ciekawe dlaczego. rozwiń

Zojka, 2012-11-13 11:43:22 odpowiedz

korporacje panoszą sie po całym kraju i mają na postronku koalicje PO-PSL, wczesniej było ACTA , przepchnięto GMO , a teraz stawiaja wiatraki kosztem miejscowych- traktują naszą ziemie i mieszkancow jak smieci. Korporacje traktuja nas jabysmy mieszkalik w jakiejs republice bananowej .

rrr, 2012-11-12 23:58:22 odpowiedz

Pogratulować stowarzyszeniu że zajeli się ta sprawa - sytuacją. To co sie wyprawia przechodzi ludzkie pojęcie. W nasze gminie w Lubieniu Kujawskim burmistrz wydal decyzje umozliwiającą wybudowanie wiatraka w odleglosci ok. 150m od zabudowań. Byly przy okazji inne nieprawości. Na szczęscie SKO uniew...azniło decyzję - dwukrotnie!!! Latam dość często do Londynu. Przy dobrej widoczności wyraznie widać iz wiatreki są budowane w sporej odległości od zabudowań i napewno jest to odległość mierzona w kilometrach. Budujmy wiatraki ale z ...głową i rozsadkiem. rozwiń

JOTKA, 2012-11-12 17:55:20 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE