Aquaparki mogą na siebie zarabiać. Są przykłady

  • Piotr Toborek
  • 20-03-2017
  • drukuj

• Do aquparków trzeba dokładać – samorządy przyzwyczaiły się do takiej myśli i pogodziły z takim stanem. Przez lata rzeczywiście dokładały, niektórzy krocie.

• Od pewnego czasu mamy jednak ośrodki, które przeczą tezie o niemożliwości zarabiania na prowadzeniu parków wodnych.

• Jak się okazuje, kluczem do sukcesu nie jest jedynie wysoka frekwencja – bo mamy pękające w szwach parki, które trzeba dotować – a obniżenie kosztów działania.
Aquaparki mogą na siebie zarabiać. Są przykłady
Polacy lubią aquaparki (fot.aquaprkwrocław)

Do aquparków trzeba dokładać – samorządy przyzwyczaiły się do takiej myśli i pogodziły z takim stanem. Przez lata rzeczywiście dokładały, niektórzy krocie. Pogląd o deficytowym charakterze parków wodnych pokutuje zresztą do dziś.

Kierownik olsztyńskiej „Aquasfery” Tomasz Dunalski mówi: – W skali roku od kilku lat jesteśmy na poziomie 850 tysięcy odwiedzin. A jak otwierano park zakładano, że 700 tysięcy to będzie bardzo dobry wynik.

Mimo tak dużego zainteresowania, do olsztyńskiej Aquasfery i tak trzeba dokładać. Co roku samorząd wydaje na to nieco ponad 1 mln złotych.

– Tego typu obiekty nigdzie w kraju nie zarabiają – ocenia Dunalski. – Poza tym, my nie jesteśmy takim typowym parkiem rozrywki, np. uczymy za darmo pływać dzieci z olsztyńskich szkół, mamy sekcję sportową. Naszym celem jako spółki miejskiej nie jest zarabianie, liczy się ta wartość dodana – tego nie da się porównać z fabryką śrubek.

Olsztyn szuka różnych sposobów na ograniczenie kosztów działania aquaparku. Podpisano np. sponsorską umowę z tamtejszą galerią handlową. – To jest 5 mln na 10 lat, z tej sumy co rok do naszych dochodów dopisywane jest 500 tysięcy – tłumaczy kierownik. – Poza tym, robimy, co możemy, wykorzystujemy każde święto, każdą okazję do promocji obiektu. Obłożenie mamy już tak duże, że trudno przyciągnąć jeszcze więcej odwiedzających.

W Środzie Śląskiej też do parku wodnego trzeba dokładać:

– Nie da się zarobić na takiej działalności. Jesteśmy taką spółką, która ma pewną misję wobec społeczeństwa. Do sportu i rekreacji zawsze się dokłada – tłumaczy Arkadiusz Gubała, dyrektor Średzkiego Parku Wodnego.

Park odwiedza dziennie średnio ok. 500 gości. Trudno będzie ten wynik poprawić, bo nowe parki wodne i baseny powstają w wielu miejscowościach.

– Konkurencje to dopiero możemy odczuć, powstaje duży kompleks we Wrocławiu, a w dolnośląskim mają być budowane baseny z programu Delfin – coś na wzór Orlików. Wtedy można się obawiać, że dzieci z takich szkół nie będą przyjeżdżać do nas – przyznaje kierownik.

W Rudzie Śląskiej, gdzie aquapark działa od pięciu lat, każdy rok zamyka się stratą: w 2013 r. ponad 16 mln zł, w 2014 r. blisko 8 mln zł, w 2015 – 3 mln zł.

W Wągrowcu zbudowano park wodny za 25 mln złotych. Samorząd z góry zakładał, że będzie zmuszony wpierać jego działania, ale z planowanych 600 tysięcy dotacji zrobiło się niemal 2 mln złotych.

Z kolei suwalski aquapark dostaje od miast co roku ponad milion złotych.

W 40-tysięcznych Chojnicach park wodny w 2015 roku przyniósł ok. 60 tys. zł straty. Podobnie było w roku ubiegłym. Spadła także frekwencja – z 244 tys. do 215 tys. odwiedzających.

Wagary w aquaparku

Oferta parków wodnych, także tych deficytowych, jest coraz bogatsza: urodziny na basenie, pływanie niemowląt, a nawet dzień wagarowicza na basenie, to tylko niektóre z dziesiątek propozycji.

– Dzisiaj bardzo duże znaczenie mają działania marketingowe i promocyjne, trzeba ludzi informować i zachęcić, żeby przyszli akurat do nas. Cały czas czegoś szukamy, ostatnio bardzo popularny jest tzw. ceremoniał saunowy, podobnie ceremoniał zapachowy – mówi Gubała.

 


KOMENTARZE (4)ZOBACZ WSZYSTKIE

Pan Toborek dysponuje nieprawdziwymi lub szczątkowymi danymi. To ignorancja połączona z indolencją.

Paweł, 2017-04-19 13:58:06 odpowiedz

Tylko w Nemo to się zrobiła ruina, płacisz 15-20 zł za wstep, a basen wplywowy i zjezdzalnie zamknięte, woda w ciepłym basenie zimna ogolnie zimno, prysznice nie działają jak potrzeba.

osa, 2017-03-21 16:46:02 odpowiedz

Do Marcin: Pośpieszyłem się i dałem komentarz po I-szej stronie. Faktycznie są .
Zwracam honor.

Marcin, 2017-03-20 08:53:11 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE