PARTNER PORTALU
  • BGK

Autobusy elektryczne: Polska liderem, ale wciąż wiele do zrobienia

  • wnp.pl/AT    4 kwietnia 2018 - 08:33
Autobusy elektryczne: Polska liderem, ale wciąż wiele do zrobienia
Innowacyjne rozwiązania, takie jak napędy elektryczne, systemy autonomicznego prowadzenia czy technologie łączności wymagają bardzo dużych nakładów inwestycyjnych (fot.Solaris)

Rynek polski wręcz wyprzedza europejskie trendy w elektromobilności. W Europie jesteśmy jednym z liderów w dziedzinie produkcji i sprzedaży elektrycznych autobusów. Po polskich drogach jeździ już teraz ok. 90 autobusów elektrycznych, a kolejna setka jest zamówiona. Porównując jednak te 200 autobusów elektrycznych z liczbą 11,5 tys. autobusów wykorzystywanych w transporcie miejskim w Polsce widzimy, jak wiele wciąż mamy do zrobienia - mówi Maciej Mazur, dyrektor zarządzający Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych.




Wyzwania są ogromne, zwłaszcza gdy weźmie się pod uwagę ustawę o elektromobilności i paliwach alternatywnych, która zakłada, że do roku 2028 transport zeroemisyjny powinien obejmować 30 procent taboru komunikacji miejskiej w polskich samorządach. Teoretycznie oznacza to wprowadzenie na rynek nawet ponad 3 000 autobusów elektrycznych w ciągu zaledwie kolejnych 10 la - zaznacza Mazur. 

Praktycznie wszystkie państwa europejskie inwestują w elektromobilność, również w segmencie komunikacji zbiorowej.

Czytaj też: Transport miejski czekają radykalne zmiany

Polska włączyła się w elektromobilny wyścig na bardzo wczesnym etapie, by wraz z Holandią, Francją czy Wielką Brytanią być w ścisłym gronie liderów. Obecnie również inne państwa, takie jak choćby Niemcy czy Norwegia wrzucają wyższy bieg w elektryfikacji transportu zbiorowego. Przed firmami produkującymi autobusy elektryczne otwiera się zatem bardzo duży rynek. Według raportu Bloomberg New Energy Finance w ciągu siedmiu kolejnych lat pojazdy elektryczne będą stanowiły prawie połowę globalnej floty autobusów miejskich - tłumaczy Mazur.

Cały czas, pomimo rozwoju technologii, autobusy elektryczne są mniej więcej dwukrotnie droższe od swoich konwencjonalnych odpowiedników.

- W Polsce rynek zeroemisyjnej komunikacji zbiorowej jest bardzo mocno wspierany przez różne instytucje państwowe, czego wynikiem jest jego dynamiczny rozwój. W przypadku samochodów osobowych takiego wsparcia nie ma, czego efektem jest bardzo niski poziom rejestracji. To właśnie dlatego w dziedzinie elektrycznego transportu zbiorowego jesteśmy w europejskiej czołówce, a pod względem indywidualnego transportu jest nam do czołówki cały czas daleko - mówi dyrektor zarządzający Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych. 

Cały artykuł czytaj tutaj.

 

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.