Bałagan w samorządowej spółce kolejowej?

Bałagan przy tworzeniu spółki Koleje Śląskie i przekazywaniu jej części dotychczasowych zadań Przewozów Regionalnych zarzucają związki zawodowe samorządowi woj. śląskiego. Sprawy te mają zostać wkrótce sformalizowane w drodze rozmów wszystkich stron.
Bałagan w samorządowej spółce kolejowej?

Sprawa była głównym przedmiotem poniedziałkowych obrad działającej przy wojewodzie śląskim Wojewódzkiej Komisji Dialogu Społecznego. Jak argumentowali związkowcy, problem jest pilny - powołana przez samorząd woj. śląskiego spółka Koleje Śląskie zamierza wyjechać na tory od 1 października, przejmując od Przewozów Regionalnych główną linię w regionie - z Gliwic do Częstochowy.

Czytaj też: Koleje Śląskie nie wystartują w czerwcu

Według przewodniczącego Związku Zawodowego Kolejarzy Śląskich Jana Lalika, kolejarze w poniedziałek chcieli usłyszeć od przedstawicieli Przewozów i Kolei Śląskich, w jaki sposób pracownicy przekazywanej trasy będą przechodzić do nowego pracodawcy. "Niestety dowiedzieliśmy się, że Koleje Śląskie zatrudniają już pracowników nie z Przewozów, lecz z innych spółek kolejowych" - powiedział Lalik.

Zaznaczył, że m.in. w związku z przekazywaniem Kolejom Śląskim linii Gliwice - Częstochowa, w śląskim zakładzie PR restrukturyzacji podlegać będzie ok. 350 z dotychczasowych 2,2 tys. miejsc pracy. Dodał, że przedstawiciele obu spółek deklarują ciągły dialog w sprawie m.in. ich przyjęcia do Kolei Śląskich, jednak nic z tego - jak ocenił - nie wynika.

Według uczestniczącego w obradach szefa śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominika Kolorza, poniedziałkowa dyskusja wykazała, "że nawet sam właściciel do końca nie wie, jak mają działać Koleje Śląskie". Kolorz akcentował, że restrukturyzacja w śląskim zakładzie PR może objąć nawet tysiąc osób, przy czym nie określono zasad ich ew. przechodzenia do Kolei Śląskich.

Dyrektor śląskiego zakładu PR Roman Chwała potwierdził w poniedziałek liczbę 350 przewidzianych na razie do zwolnienia pracowników. Wskazał, że trwa procedura konsultowania zwolnień ze związkami, dodając, że dotąd do Kolei Śląskich z jego spółki przeszło niespełna 50 pracowników. Chwała podkreślał, że dla planowania obecnych i przyszłych działań w śląskim zakładzie PR, kluczowe ze strony urzędu marszałkowskiego byłoby "określenie zadań i uzgodnień co do podziału zadań przewozowych oraz ustalenie kwestii finansowania obydwu spółek".

Pytany, czy data rozpoczęcia działalności przez Koleje Śląskie jest aktualna, wicemarszałek woj. śląskiego Mariusz Kleszczewski mówił, że "trwają rozmowy i uzgodnienia" między obiema spółkami i że ma nadzieję, że do tego czasu "wszystko zostanie uzgodnione".

Kleszczewski wskazał, że według władz Kolei Śląskich obsada załogi potrzebnej do uruchomienia pierwszego połączenia, jest już "praktycznie gotowa". Zaznaczył, że "jeśli praca przewozowa Kolei Śląskich będzie się zwiększała", naturalne będzie "sięganie po pracowników z Przewozów". "Taka współpraca - jestem przekonany, że będzie" - ocenił.

Szef Związku Zawodowego Kolejarzy Śląskich relacjonował poniedziałkowe słowa prezesa Kolei Śląskich Marka Woracha, który miał mówić, że dotychczasową pracę PR w woj. śląskim jego spółka byłaby w stanie wykonać mając do dyspozycji nie 2,2 tys., lecz tysiąc pracowników. "To jest po prostu niemożliwe, są przepisy (), które nie pozwalają na jednoosobowe prowadzenie pociągów, jest problem sprzedaży biletów" - argumentował Lalik.

Odnosząc się do rozpoczętego w poniedziałek pięciodniowego ogólnopolskiego referendum strajkowego w PR na tle płacowym, Lalik ocenił natomiast, że śląskim kolejarzom zależy teraz bardziej na pracy niż na "skromnej podwyżce". Zapewnił, że jego związek nie planuje w obronie miejsc pracy akcji strajkowej, która - jak mówił - pogrążyłaby wizerunek kolejarzy.

Kolorz postulował w poniedziałek, by funkcjonowanie kolejowych przewozów pasażerskich w regionie zostało ustalone na poziomie trójstronnym. "Niechże marszałek województwa jako odpowiedzialny usiądzie z pracodawcami, ze związkami zawodowymi, i określi zasady funkcjonowania ze szczególnym uwzględnieniem kwestii pracowniczej" - mówił. Jego wniosek Wojewódzka Komisja Dialogu Społecznego przyjęła.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE