Będą mieszkania dla młodych?

W konsultowanym obecnie programie "Mieszkanie dla młodych", będą obowiązywały limity cen m kw., ustalane jak w "Rodzinie na swoim" oraz sankcje za sprzedaż lokalu przed upływem 5 lat od jego zakupu - powiedział PAP wiceminister budownictwa Piotr Styczeń.
Będą mieszkania dla młodych?
Ministerstwo Transportu Budownictwa i Gospodarki Morskiej skierowało do konsultacji społecznych założenia projektu ustawy o pomocy państwa w nabyciu pierwszego mieszkania - program "Mieszkanie dla młodych" - poinformował wiceminister Piotr Styczeń.

Dodał, że finansowym wsparciem rządu objęte będzie nabycie mieszkania na rynku pierwotnym, którego cena 1 m kw. powierzchni użytkowej nie będzie mogła przekroczyć wysokości średniej dwóch ostatnio ogłoszonych wartości wskaźnika przeliczeniowego kosztu odtworzenia 1 m kw. powierzchni użytkowej budynków mieszkalnych - powiedział Styczeń.

Wskaźnik taki ustala dwa razy do roku każdy wojewoda na podstawie przeciętnego kosztu budowy 1 m kw. powierzchni użytkowej budynku mieszkalnego, określonego przez Urząd Statystyczny, powiększonego o wartość robót wykończeniowych.

"Jest to mechanizm znany z obowiązującego do końca roku programu "Rodzina na swoim, który się sprawdził" - powiedział PAP Styczeń.

Osoby korzystające z dopłat do kredytów nie mogą też być posiadaczami innego mieszkania - musi być to ich pierwszy zakup nieruchomości.

W założeniach skierowanych do konsultacji społecznych znalazły się zapisy m.in. nt. obostrzenia zasad korzystania z programu. "Jeśli ktoś w ciągu pięciu lat od zakupu mieszkanie z rządową dopłatą sprzeda je to, będzie musiał oddać proporcjonalną część dopłaty podstawowej wynoszącej 10 proc." - powiedział PAP Styczeń.

Dodał, że resort nie zamierza jednak, w takim przypadku zabierać dopłat z tytułu posiadania dzieci. "Sankcji nie będzie także wówczas, jeśli pieniądze ze sprzedaży lokalu zostaną przeznaczone na zakup innego mieszkania, a po upływie pięciu lat od zakupu mieszkania nie będzie już żadnych sankcji" - powiedział.

Koncepcja programu "Mieszkanie dla Młodych" (MdM) została przedstawiona przez ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej Sławomira Nowaka po drugim expose Premiera Donalda Tuska w połowie października.

Ogłoszono wtedy, że pomoc ma polegać na jednorazowej dopłacie 10 proc. do kredytu liczonego według wskaźnika 1.0 wartości metra odtworzeniowego w każdym województwie, a dopłatą zostanie objęte zakup do 50 m. kw. mieszkania z rynku pierwotnego, o maksymalnej powierzchni 75 m kw. - napisano w niedzielnym komunikacie resortu budownictwa.

W przeciwieństwie do wygaszanego obecnie programu "Rodzina na swoim", dopłaty w programie MdM mają zależeć od liczby dzieci w rodzinie. Jeśli kupująca mieszkanie rodzina lub osoba ma dziecko bądź dzieci, dostanie dodatkowo 5 proc. wartości kredytu. A jeżeli w ciągu 5 lat urodzi się trzecie, bądź kolejne dziecko - otrzyma dodatkowe 5 proc. do wartości kredytu, w sumie maksymalnie do 20 proc. wartości kredytu.

Według zapowiedzi ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej Sławomira Nowaka, rząd chce, by program "Mieszkanie dla młodych" wszedł w życie od połowy 2013 r., najpóźniej zaś od początku 2014 r. Początkowo program będzie kosztował 600-700 mln zł rocznie, a docelowo 1 mld zł. Według szacunków resortu, z programu mogło będzie skorzystać ok. 36 tys. rodzin rocznie. Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.