Będą zastępcze połączenia na czas strajku

- Koleje Śląskie rozpoczęły planowanie komunikacji zastępczej na piątek, mimo braku informacji o strajku u zarządcy kolejowej infrastruktury - w spółce PKP PLK. Związkowcy potwierdzają, że ze względu na strajk w PLK w czasie strajku stanąć mają wszystkie pociągi.
Będą zastępcze połączenia na czas strajku

ZAKTUALIZOWANA:  Oficjalnie Koleje Śląskie nie otrzymały dotąd informacji o strajku zapowiadanym na piątkowy poranek, od godz. 7 do 9 - ani od swoich związkowców, ani od spółki PKP PLK. Ponieważ prowadzony przez związki Grupy PKP spór zbiorowy dotyczy tylko kolejowych spółek związanych ze Skarbem Państwa, władze samorządowego przewoźnika założyły, że w piątek rano ich pociągi pojadą normalnie.

Ze względu na doniesienia medialne o planowanym strajku i uczestnictwie w nim pracowników PLK, rzecznik Kolei Śląskich Maciej Zaremba poinformował jednak w czwartek, że spółka analizuje różne możliwe sytuacje - wśród nich strajk pracowników PKP PLK i unieruchomienie pociągów wszystkich przewoźników.

Zaremba przyznał jednocześnie, że uruchomienie komunikacji zastępczej w takiej sytuacji - bez wcześniejszej wiedzy o skali niezależnych od spółki utrudnień - może okazać się wykonalne tylko na newralgicznych liniach.

Około południa przewodniczący Regionalnej Sekcji Kolejarzy Solidarności Stanisław Hrustek przekazał PAP, że zgodnie ze związkowymi zaleceniami na czas strajku ostrzegawczego wszystkie zakłady Grupy PKP mają stanąć, co w przypadku PKP PLK oznacza zatrzymanie ruchu wszystkich pociągów. Nie jest brane pod uwagę np. przepuszczanie pociągów przewoźników spoza Grupy PKP. Obok pociągów PKP Intercity czy PKP Cargo w czasie strajku staną więc składy np. Kolei Śląskich czy Przewozów Regionalnych.

Kolejarskie związki postanowiły, że pociągi, które o godz. 7 będą już w ruchu, nie będą o tej porze zatrzymywane w polu, ale dojadą do najbliższej stacji lub przystanku. Tam pasażerowie będą mogli skorzystać z innego transportu albo poczekać na wznowienie ruchu. W dniu strajku kolejarze mają też rozdawać na dworcach ulotki z przeprosinami za utrudnienia i informacjami o powodach strajku.

O tym, że związkowcy z Grupy PKP SA przeprowadzą w piątek w godz. 7-9 strajk ostrzegawczy poinformował we wtorek szef Konfederacji Kolejowych Związków Zawodowych Leszek Miętek. Tematem sporu między związkami a pracodawcami z Grupy PKP są ulgi przejazdowe.

Jak przekazał w czwartek Zaremba, w czasie zapowiadanego strajku w Grupie PKP, Koleje Śląskie uruchamiają 98 połączeń wykonywanych 52 pociągami. Samorządowy przewoźnik woj. śląskiego nie otrzymał dotąd żadnego dokumentu zawiadamiającego o podjęciu jakiejkolwiek akcji strajkowej

------ WCZEŚNIEJSZE WIADOMOŚCI ------

Prezes Grupy PKP i Związek Pracodawców Kolejowych zaprosili przedstawicieli trzech największych central związkowych na spotkanie ws. odwołania strajku ostrzegawczego zapowiedzianego na piątek - poinformowała rzeczniczka PKP SA Katarzyna Mazurkiewicz.

"Liderzy trzech central związkowych zostali zaproszeni do siedziby Związku Pracodawców Kolejowych, który prowadzi negocjacje ze związkami zawodowymi, przy ulicy Chmielnej w Warszawie na godzinę 14" - poinformowała rzeczniczka.

"Zdecydowaliśmy się na zaproszenie przedstawicieli trzech największych central związkowych, ponieważ liczymy na odwołanie strajku ostrzegawczego, który będzie szczególnie uciążliwy dla pasażerów. Chcemy zapytać związkowców, jakie są warunki odwołania strajku ostrzegawczego, chcemy merytorycznej rozmowy na ten temat" - powiedział cytowany w komunikacie PKP SA prezes Związku Pracodawców Kolejowych Krzysztof Mamiński.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Czy nam wystarczą "zastępcze" połączenia?

SWAT, 2013-01-24 19:20:19 odpowiedz

W związku z ogromnym nadużyciem służby dla partykularnych interesów proponuję rezygnację z ich usług. Nie mam ochoty mieć kontaktu z ludźmi którzy w przeddzień ferii próbują ugrać jakieś zafajdane ulgi. Powinni mieć takie same prawa jak wszyscy inni Polacy a jak się nie podoba to rynek pracy jest ot...warty. Spróbuj postrajkować w prywatnym zakładzie to polecisz na zbity pysk i 100 na twoje miejsce. Jak kolej jest potrzebna temu krajowi to walka o kanapy w pierwszej klasie zasługuje na pogardę i dezaprobatę. Moja noga długo nie postanie na zdewastowanych peronach i dworcach nawet jak bym miał jeździć rowerem... rozwiń

diament, 2013-01-24 15:31:36 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE