Będzie połączenie kolejowe z lotniskiem w Katowicach

- Połączenie kolejowe z lotniskiem Katowice zostanie zrealizowane z wykorzystaniem istniejących linii kolejowych - poinformował w poniedziałek resort infrastruktury i rozwoju. Wcześniej PKP PLK poinformowały o zerwaniu umowy z projektantem nowej linii do lotniska.
Będzie połączenie kolejowe z lotniskiem w Katowicach

ZAKTUALIZOWANA: Zarządca kolejowej infrastruktury, spółka PKP PLK, od 2009 r. prowadził wart 52 mln zł unijny projekt obejmujący prace przedprojektowe dla kolei z Katowic do Pyrzowic, w pobliżu których mieści się lotnisko. Wstępnie wybrany wariant trasy - z budową nowego odcinka torów z Bytomia przez Piekary Śląskie do Pyrzowic - budził protesty. Prace projektowe z czasem coraz bardziej się opóźniały.

W dyskusji nad przebiegiem połączenia na lotnisko, jako alternatywy dla trasy przez Piekary, wskazywano nieeksploatowaną w większości linię kolejową nr 182. Łączy ona Tarnowskie Góry z Zawierciem, przechodząc przez bezpośrednie okolice portu lotniczego Katowice. Teraz to nią powiedzie połączenie do lotniska.

W poniedziałek rzecznik Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju Piotr Popa przekazał, że zgodnie z zapowiedziami resortu, inwestycja związana z połączeniem kolejowym aglomeracji katowickiej z Pyrzowicami będzie realizowana. Ma tak się stać mimo rozwiązania przez PKP PLK umowy z dotychczasowym wykonawcą dokumentacji - niemiecko-polskim konsorcjum ze spółką P"yry Infra na czele.

"Wykorzystane będą istniejące linie kolejowe, które zostaną zmodernizowane. Jest to uwzględnienie postulatów mieszkańców i samorządów. W nowym budżecie UE na lata 2014-2020 zarezerwowano już środki na tę bardzo potrzebną dla Aglomeracji Śląskiej inwestycję" - powiedział cytowany w komunikacie MIR wiceminister Adam Zdziebło.

O odstąpieniu PKP PLK od umowy na projektowanie nowej linii do lotniska poinformował w poniedziałek rzecznik spółki Mirosław Siemieniec. Jak wyjaśnił, powodem stało się blisko 2,5-letnie opóźnienie. Prócz zaprojektowania połączenia przez Piekary, konsorcjum z niemiecką spółką P"yry Infra na czele miało pozyskać niezbędne decyzje oraz zgodę na budowę.

Unijny projekt, w ramach którego PKP PLK przygotowywały dokumentację nowego połączenia, powinien być zakończony do końca ub. roku. Tymczasem - jak zaznaczył rzecznik spółki - mimo wezwań, konsorcjum przez 900 dni nie uzupełniło dokumentacji niezbędnej do wydania decyzji środowiskowej.

"Oznacza to, że nowa linia w projektowanym kształcie nie powstanie" - podkreślił Siemieniec. "PLK nie rezygnuje jednak z uruchomienia kolejowego połączenia do lotniska. Plan zakłada wykorzystanie istniejących linii oraz remont i elektryfikację linii nr 182. PLK mają już zagwarantowane finansowanie studium wykonalności, natomiast remont i elektryfikacja mogą zostać wykonane dzięki finansowaniu w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Woj. Śląskiego" - wyjaśnił przedstawiciel kolejowej spółki.

Chodzi o środki Regionalnego Programu Operacyjnego Woj. Śląskiego na lata 2014-2020 (RPO). We wcześniejszych pracach nad programem zakładano dwa projekty związane z koleją do lotniska: budowę nowego połączenia przez Piekary o szacunkowej wartości 1,182 mld zł, a także rewitalizację i odbudowę linii nr 182 Tarnowskie Góry-Zawiercie, o szacunkowej wartości 331,8 mln zł.

"Przyjmujemy do wiadomości, że nowe połączenie kolejowe nie będzie realizowane, ale jednocześnie liczymy, że w zamian szybko zostanie uruchomiona linia 182, która jest wpisana do RPO" - przekazała w poniedziałek rzeczniczka urzędu marszałkowskiego Aleksandra Marzyńska.

Po zerwaniu umowy z dotychczasowym projektantem, PLK mają przystąpić do wyboru kolejnego. Według Siemieńca po wykonaniu projektu prace budowlane mogłyby ruszyć w 2016 r. i skończyć się rok później.

Czas jazdy na lotnisko z wykorzystaniem wyremontowanej linii nr 182 miałby wynieść ok. 45 minut, a przy postoju w Zawierciu - 55 minut. Według wcześniejszych informacji czas przejazdu nowym połączeniem przez Piekary miałby wynosić ponad 27 minut, a trasą przez Tarnowskie Góry - ponad 51 minut.

PLK uważają, że odpowiedzialność za opóźnienia przy projektowaniu ponosi wykonawca. W tej sytuacji zarządca kolejowej infrastruktury będzie domagał się od konsorcjum zwrotu poniesionych wydatków. Zaawansowanie finansowe projektu wartego 52 mln zł sięgnęło dotąd 56 proc.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.