Będzie skarga ws. nieudzielenia absolutorium zarządowi ECO

Prezes Zarządu Energetyki Cieplnej Opolszczyzny zapowiedział, że firma zaskarży uchwałę ws. nieudzielenia mu absolutorium.
Będzie skarga ws. nieudzielenia absolutorium zarządowi ECO
Absolutorium nie udzielono, bo ECO "nie współpracuje z miastem", podczas gdy władze Opola chcą np. rozmawiać o poziomie cen za ciepło w Opolu /Fot. PTWP (Andrzej Wawok)

Absolutorium zarządowi spółki nie udzielono 25 czerwca. Zatwierdzono wówczas sprawozdanie zarządu ECO SA z działalności; sprawozdanie finansowe spółki i Grupy Kapitałowej ECO SA za 2014 r. oraz udzielono absolutorium Radzie Nadzorczej ECO. Przeciwko uchwale o udzieleniu absolutorium zarządowi zagłosowało miasto Opole, większościowy udziałowiec ECO (ma blisko 53,3 proc. akcji).

Czytaj też: ECO nie na sprzedaż: Naturalnych monopoli nie należy prywatyzować

Brakowało współpracy z miastem

Prezydent Opola Arkadiusz Wiśniewski (obecnie na urlopie) mówił po 25 czerwca lokalnym mediom, że absolutorium nie udzielono, bo ECO "nie współpracuje z miastem", podczas gdy władze Opola chcą np. rozmawiać o poziomie cen za ciepło w Opolu. Wiceprezydent Opola Mirosław Pietrucha powiedział w poniedziałek PAP, że "miasto wykorzystało w tym przypadku swoje prawo jako współwłaściciel". Jak dodał, uzasadnienie tej decyzji "zostało przedstawione w ramach walnego zgromadzenia".

Na poniedziałkowej (6 lipca) konferencji prasowej prezes ECO SA Wiesław Chmielowicz poinformował, że zarząd zaskarży uchwałę walnego zgromadzenia akcjonariuszy spółki ws. nieudzielenia absolutorium do sądu. "Nie widzimy przesłanek merytorycznych do tego, by tego absolutorium nie uzyskać" - tłumaczył.

Sprawą zajmie się sąd

Obecny na konferencji prawnik, mecenas Witold Meissner dodał, że zaskarżenie uchwały nastąpi w terminie 30 dni od jej podjęcia do Sądu Okręgowego w Opolu. Zapewnił, że brak absolutorium nie rodzi skutków prawnych dla funkcjonowania zarządu. "W szczególności nie powoduje konieczności, ani nie jest podstawą do odwołania zarządu" - mówił. "Zaskarżamy tę decyzję, bo zarząd głęboko się nie zgadza z taką uchwałą, w szczególności z brakiem jej uzasadnienia" - oświadczył.

Wiceprezydent Opola Janusz Kowalski, który jest członkiem rady nadzorczej ECO, powiedział PAP, że nie komentuje zapowiedzi skierowania sprawy do sądu. Wiceprezydent Pietrucha mówił zaś, że "każdy ma prawo - zgodnie z kodeksem spółek handlowych - podejmować swoje kroki". Jego zdaniem najlepszym miejscem do oceny "relacji między właścicielami ECO i zarządem" jest walne zgromadzenie akcjonariuszy". Jak dodał, miasto chce unikać dyskusji i wciągania go "w publiczną kłótnię dotyczącą spraw spółki".

ECO odpowiada: to nie spółka miejska

Pytany, czego Opole oczekuje od ECO Pietrucha mówił m.in. o potrzebie "większego zaangażowania w sprawy miasta" i jego mieszkańców i większym udziale spółki w realizacji i podejmowaniu inwestycji na terenie Opola.

Na konferencji prasowej pt. "ECO - fakty i mity" prezes ECO, prócz zapowiedzi zaskarżenia uchwały, odniósł się też do stwierdzeń, które pojawiły się w ostatnich miesiącach w lokalnych mediach ze strony władz miasta w odniesieniu do spółki.

Chmielowicz tłumaczył m.in., że ECO nie jest "spółką miejską", tylko spółką akcyjną, której ponad 53 proc. akcji ma gmina Opole. Do "mitów" zaliczył stwierdzenie, iż wypłacana m.in. miastu dywidenda "jest wynikiem rachunków płaconych przez opolan".

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE