Bernhard Skiba: Poznań żeruje na okolicznych gminach

  • Bernhard Skiba
  • 13-10-2017
  • drukuj
Gminy, które wraz z Poznaniem należą do związku Gospodarka Odpadami Aglomeracji Poznańskiej, pośrednio współfinansują budżet stolicy województwa – twierdzi Bernhard Skiba, doradca Nowoczesnej, i zastanawia się, dlaczego opozycyjne ugrupowania w radach gmin nie reagują na taką sytuację.
Bernhard Skiba: Poznań żeruje na okolicznych gminach
GOAP to związek międzygminny powołany do zadań związanych z tzw. ustawą śmieciową, który zaczął działalność 1 stycznia 2013 roku (fot. mat.prasowe)

Poznań jako miasto z 3,5-miliardowym budżetem rocznym nie miał w ostatnich czasach szczęścia do finansów. W przeciągu 16 lat miasto przeznaczyło na inwestycje ponad 7,6 mld zł. Pomimo tego w Poznaniu ubyło ok. 40 tys. mieszkańców. 

Problemy z finansowaniem oświaty, inwestycje na Euro 2012 oraz nietrafione inwestycje miejskie typu PEKA, Termy Maltańskie, Inteligentny System Zarządzania Ruchem doprowadziły obecnie do zwiększonych wydatków bieżących.

Budżet wydatków za rok 2017 jest większy o ok. 160 mln w porównaniu z poprzednim rokiem. Na samą obsługę długu publicznego Poznań planuje wydatki na poziomie 60 mln rocznie.

Problemy z finansami przewidziały już poprzednie władze Poznania z prezydentem Ryszardem Grobelnym na czele i wdrożyły ciekawy projekt pod nazwą Gospodarka Odpadami Aglomeracji Poznańskiej, czyli GOAP (kontynuowany przez obecne władze), który w mojej ocenie obecnie pozwala na poprawę budżetu miasta za pomocą wpływów z innych samorządów.  

GOAP to związek międzygminny powołany do zadań związanych z tzw. ustawą śmieciową, który zaczął działalność 1 stycznia 2013 roku i skupia Poznań oraz samorządy ościennych gmin – Swarzędz, Murowaną Goślinę, Pobiedziska, Oborniki Wlkp., Kleszczewo, Kostrzyn, Czerwonak oraz Buk.

Na głównej stronie GOAP-u w zakładce misja można przeczytać następujące zdanie:

– W Związku Międzygminnym prowadzone są także analizy oraz poszukiwania optymalnych form gospodarowania odpadami. Dobre rozwiązania są wykorzystywane w nieustannie doskonalonym systemie gospodarowania odpadami.

Moim zdaniem pojęcie optymalizacji procesu wiąże się w każdej firmie świata przede wszystkim z redukcją jego kosztów, ale jak życie nas nauczyło… samorządy rządzą się innymi prawami.

Reforma śmieciowa

Po wprowadzeniu nowej „ustawy śmieciowej” wiele gmin na terenie kraju wykorzystywało walkę przedsiębiorstw obsługujących wywóz śmieci komunalnych, przerzucając wyniki przetargu na mieszkańców. I tak np. w Tarnobrzegu obowiązywała stawka 6 zł od osoby, w Bytomiu 7 zł od osoby, a w Nowej Soli 8 zł od osoby.

GOAP od początku obowiązywania ustawy przyjął stawkę 12 zł od osoby, co oznaczało, że do związku (obejmuje ok. 740 tys. mieszkańców) rocznie wpływało ok. 15 mln więcej pieniędzy niż średnio w kraju.

Można by stwierdzić, że to sytuacja komfortowa dla związku, gdyby nie fakt, że od początku jego działalności GOAP notował fatalne wyniki finansowe, a w roku 2015 groziła mu nawet utrata płynności finansowej.

Czy to tylko przypadek, czy świadome działanie pewnego zaplecza politycznego?

Przyjmijmy hipotezy, które pomogą nam odpowiedzieć na to pytanie:

Hipoteza 1

Załóżmy, że GOAP funkcjonuje zgodnie z misją i wykorzystując potencjał zrzeszonych gmin, uzyskuje zysk. 

W takim przypadku obowiązują przepisy ustawy art. 6r., który mówi, że dochód związku może zostać wykorzystany jedynie na cele związane z jego zadaniami, co oznacza, że związek może go przeznaczyć na zakup pojemników, edukację proekologiczną lub w przypadku wykonania poprzednich zadań obniżyć stawkę za odbiór śmieci.

 


KOMENTARZE (4)ZOBACZ WSZYSTKIE

Wielokrotnie Portal Samorządowy przytaczał wypowiedzi osób kompetentnych w zagospodarowaniu odpadów,spalarni,biogazowni it.d.. Padały nazwiska takie jak Bartoszkiewicz,Skiba,Sedler i in.Czy samorządy nie mogą czy też nie chcą skorzystać z ich doświadczeń tylko eksperymentują,zawyżają koszty,działają...c na szkodę społeczności lokalnej.Co robią wszelkie instytucje kontrolne,które powinny dbać o interes Obywateli.Sądy i Prokuratura ma obowiązek ścigać działania niezgodne z prawem,mające wszelkie znamiona okradania podatników. Pan Skiba popełnił świetny artykuł opisujący szkodliwą a wręcz przestepczą działalność organów władzy w zagospodarowaniu odpadów na przykladzie Poznania. Chyba najwyższy czas zakończyć eksperymenty,zatrudnić fachowców ,przeprosić mieszkańców oraz rozliczyć winnych . Jak donosił Portal Samorządowy NIK miała przeprowadzić kontrolę Biogazowni,Spalarni i GOAP w Poznaniu. Czekamy z niecierpliwością na protokół końcowy. rozwiń

Rewident, 2017-10-13 23:02:09 odpowiedz

Cóż, wszyscy wiemy, że śmieci komunalne to góra złota, a w wielu państwach/miastach zajmuje się nimi mafia. W Poznaniu kolejny raz przetarg wygrała najdroższa oferta ... bo 49% udziałów w firmie, która ja złożyła ma miasto Poznań. W 2013 było podobnie i dlatego też GOAP płacił za odbiór odpadów nawe...t cca. 3x drożej niż inne metropolie (np.łódź). No i mamy zadłużenie idące w miliony zł. GOAP fatalnie zorganizowany ma również monitoring i firm odbierających odpady od mieszkańców jak i samych mieszkańców zdających odpady. Nie radzi sobie również z krętaczami i unikającymi płacenia realnych opłat, nie potrafi wykorzystać elektronicznych narzędzi przetwarzania danych. I jasne, ze po wyborach samorządowych 2018r GOAP wprowadzi podwyżki opłat za odbiór odpadów. łatwiej przecież uchwalić podwyżki niż zmienić system gospodarki odpadami na efektywniejszy. rozwiń

wkurzony, 2017-10-13 21:39:24 odpowiedz

Do Brawo Nowoczesna: a kukizowcy taki chory układ w którym polskie rodziny fundują zyski między innymi niemieckich firm nazywają "dobrym biznesem"... portalsamorzadowy.pl/gospodarka-komunalna/gospodarka-o-obiegu-zamknietym-odpady-okazaly-sie-bardzo-dobrym-biznesem,98109.html

dobry biznes?, 2017-10-13 20:29:14 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE