Białostoccy radni nie będą rozmawiać o MPEC?

Przygotowany przez opozycyjnych radnych projekt uchwały o cofnięciu prezydentowi Białegostoku zgody na sprzedaż komunalnej spółki MPEC nie znalazł się w programie wrześniowej sesji Rady Miasta.
Białostoccy radni nie będą rozmawiać o MPEC?

Sesja odbędzie się 30 września, w poniedziałek jej program zatwierdził przewodniczący rady. Według informacji uzyskanych w biurze rady, nie otrzymało ono jeszcze opinii prawnej magistratu do projektu tej uchwały.

Projekt złożony został w pierwszej połowie września przez grupę radnych opozycyjnych (PiS i SLD) oraz niezależnych. To reakcja na decyzję władz miasta, by rozpocząć poszukiwania kupca na Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej.

Czytaj też: Chcą znać wycenę MPEC Białystok

Pod projektem podpisało się 13 radnych: z PiS, SLD i radni niezależni (białostocka rada liczy 28 radnych). To projekt uchwały zmieniającej uchwałę z listopada 2012 roku, w której Rada Miasta (głosami radnych PO) dała prezydentowi zgodę na zbycie udziałów w komunalnej spółce MPEC.

Wnioskodawcy proponują w projekcie, by Rada Miasta nie zgodziła się na zbycie udziałów gminy w MPEC oraz nie wyraziła zgody na "wystąpienie Gminy Białystok z Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej". Jak mówili, składając projekt, uchwała "jest odpowiedzią na wolę wyrażoną przez prawie 55 tys. białostoczan, którzy w referendum opowiedzieli się przeciwko sprzedaży MPEC".

Referendum odbyło się w maju, ale było nieważne z powodu zbyt niskiej frekwencji. Większość głosujących opowiedziała się przeciwko sprzedaży MPEC.

Dwa tygodnie temu prezydent Białegostoku wydał zarządzenie ws. przeznaczenia do zbycia udziałów tej spółki. Na przełomie września i października mają ukazać się oficjalne ogłoszenia o zaproszeniu do negocjacji, skierowane do przyszłych nabywców.

Plan zakłada sprzedaż 100 proc. udziałów w spółce MPEC. Nabywca będzie mógł kupić bezpośrednio 85 proc. udziałów. Pula pozostałych maksymalnie 15 proc. przeznaczona jest do nieodpłatnego nabycia przez byłych i obecnych pracowników.

Władze miasta szacują, że cała procedura wyłonienia ewentualnego nabywcy - łącznie z podpisaniem z nim umowy - powinna potrwać nie dłużej niż pół roku. Według władz Białegostoku pieniądze z prywatyzacji MPEC miałyby być przeznaczone na wkłady własne miasta do nowych inwestycji w nowej perspektywie finansowej UE.

Prezydent miasta Tadeusz Truskolaski kilka razy zastrzegał jednak, że nie będzie "sprzedaży za wszelką cenę", a tylko i wyłącznie wtedy, gdy oferty będą "bardzo satysfakcjonujące"

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE