Białostoczanie chcą mniej kilkania w autobusach

Rada Miejska Białegostoku zajmie się obywatelskim projektem dotyczącym sposobu używania elektronicznych kart miejskich, służących jako bilety autobusowe - zdecydował o tym w środę przewodniczący Rady. Sprawa trafi na sesję najprawdopodobniej w marcu.
Białostoczanie chcą mniej kilkania w autobusach

W przygotowanym projekcie zmian w miejskich przepisach jego inicjatorzy chcą, by bilety okresowe były rejestrowane (poprzez tzw. kliknięcie czytnika w autobusie) jedynie przy pierwszym użyciu (np. raz w miesiącu), a nie za każdym razem, gdy wchodzimy do autobusu.

Przewodniczący Rady Miejskiej Białegostoku wydał w środę postanowienie o przyjęciu zawiadomienia o inicjatywie uchwałodawczej grupy mieszkańców. Do projektu uchwały dołączono ponad 6,2 tys. podpisów osób popierających projekt (po weryfikacji, za prawidłowo złożone uznano prawie 5 tys.). Zbierane były w listopadzie m.in. przy punktach wydawania elektronicznych kart miejskich.

Zgodnie ze środowym postanowieniem, projekt trafi pod obrady rady miejskiej w ciągu trzech miesięcy, czyli do 28 marca. Najbardziej prawdopodobne jest, iż radni zajmą się nim 26 marca.

Sprawa dotyczy nowego systemu tzw. elektronicznego biletu, który jest właśnie wprowadzany w mieście. Jednym z jego elementów jest elektroniczna karta miejska, która - po zasileniu odpowiednią kwotą - działa jako bilet komunikacji miejskiej.

Założenia tego projektu mówią o tym, iż bez względu na to, czy jest to bilet jednorazowy, czy np. miesięczny, przy każdym wejściu do autobusu należy go przyłożyć do specjalnego czytnika. Dopiero po charakterystycznym kliknięciu bilet jest "skasowany".

W czasie prób z nowym systemem okazało się jednak, że są problemy z "klikaniem" (czytniki nie zawsze czytają karty), a samych czytników jest mało. Radni miejscy zdecydowali niedawno, że do 1 czerwca 2012 roku odsunięte zostaje karanie osób, które nie "kliknęły" karty.

W międzyczasie grupa osób zaczęła zbierać podpisy, by do miejskich przepisów wprowadzić zmianę. Chcą, by w przypadku biletów okresowych wymagana była tylko jednorazowa rejestracja podczas pierwszego przejazdu po zakupie biletu.

Białostocka Komunikacja Miejska, która wdraża nowy system, od początku tłumaczy, że rozwiązanie z wielokrotnym "klikaniem" jest częścią projektu finansowanego z funduszy unijnych. Zakłada on nie tylko zakup nowych autobusów, ale i wprowadzenie właśnie biletu elektronicznego, by m.in. zbierać informacje o rzeczywistym ruchu pasażerów. Aby zmniejszyć uciążliwość dla jeżdżących autobusami, w autobusach pojawiło się więcej czytników.

To druga inicjatywa obywatelska w Radzie Miejskiej Białegostoku, choć pierwsza dotycząca działalności samorządu. Poprzednia, sprzed ponad roku, dotyczyła nazwania bulwarów nad rzeką Białą w centrum miasta imieniem księdza Stanisława Hałki, założyciela przedwojennego gimnazjum polskiego w 1915 roku.

Czytaj też: Sesje nie tylko dla radnych

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE