Białystok chce innej metody opłat za odpady

Stawki zależne nie od liczby mieszkańców, ale od powierzchni lokalu mieszkalnego - taką metodę ustalania opłat za gospodarowanie odpadami proponują władze Białegostoku. Nadzwyczajna sesja poświęcona tej sprawie odbędzie się 5 marca.
Białystok chce innej metody opłat za odpady

Według udostępnionego w środę projektu uchwały, który wpłynął do biura Rady Miasta Białystok, prezydent proponuje radnym zmianę dotychczas planowanego sposobu wyliczania opłat za śmieci.

Władze proponowały dotąd dwie stawki opłat za wywóz śmieci, z podziałem na jedno- i wieloosobowe gospodarstwa domowe. Osoba samotna płaciłaby za posegregowane śmieci 24 zł miesięcznie. Gospodarstwa domowe wieloosobowe miałyby jedną, taką samą stawkę, bez względu na liczbę domowników, czyli 48 zł za śmieci posegregowane. Jeśli śmieci nie byłyby segregowane, stawki miałyby być o połowę wyższe.

Czytaj też: Białystok odłożył uchwalenie opłat za śmieci

W poniedziałek, na wniosek prezydenta Białegostoku Tadeusza Truskolaskiego, ten projekt został wycofany z porządku obrad radnych. Prezydent mówił wówczas, że trwa "szeroka dyskusja" na ten temat. Wcześniej opozycyjne w radzie kluby PiS i SLD chciały przesunięcia podjęcia decyzji w czasie i szerszego przedyskutowania propozycji, a także zdecydowanie niższych stawek.

Teraz władze proponują inną metodę wyliczania opłat miesięcznych, opartą nie o liczbę domowników, a o powierzchnię użytkową mieszkania lub domu. Według tej propozycji, w Białymstoku obowiązywać miałyby trzy stawki. Przy powierzchni lokalu mieszkalnego do 40 metrów kw. - 29 zł, od 40,01 do 80 metrów kw. - 42 zł, zaś powyżej tej powierzchni - 55 zł. Jeśli zbiórka nie będzie selektywna, stawki będą o kilkadziesiąt procent droższe.

Czytaj też: Trzeba przesunąć wdrożenie ustawy śmieciowej

W ocenie prezydenta Białegostoku, to system preferujący rodziny wieloosobowe i mniej zamożne w sytuacji, gdy na mniejszej powierzchni mieszka więcej osób. Gdyby ten system został zaakceptowany przez radnych, wówczas rodzina dwu- i więcej- osobowa, ale mieszkająca w mieszkaniu nie większym, niż 80 metrów kw. zapłaciłaby mniej, niż w przewidywanym wcześniej wariancie.

Prezentując wcześniej założenia systemu, władze Białegostoku podawały, że system gospodarki odpadami w mieście ma kosztować ok. 57 mln zł rocznie. Zapewniają, że miasto nie może zarabiać na gospodarce odpadami, więc jeśli np. w przetargach na wywóz śmieci uzyskane zostaną niższe ceny, będą obniżki opłat dla mieszkańców.

Obowiązująca od pierwszego stycznia 2012 r. tzw. ustawa śmieciowa nakłada na gminy obowiązek całkowitego przejęcia odpowiedzialności za gospodarkę odpadami komunalnymi.

Od 1 lipca gmina przejmie obowiązki związane z odbiorem, transportem, odzyskiem i unieszkodliwianiem wszystkich odpadów komunalnych. Samorządy będą także zobligowane do odbioru i zagospodarowania odpadów zielonych, odpadów niebezpiecznych i wielkogabarytowych, a także usuwania odpadów z nielegalnych wysypisk.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE