Biletomaty w Swarzędzu odmawiają posłuszeństwa. Dlaczego?

W Swarzędzu jeździ obecnie osiem nowoczesnych autobusów wyposażonych w klimatyzację, WiFi oraz biletomaty. Obecność tych urządzeń cieszy, gdyż można w nich nabyć bilet po regularnej cenie, bez dopłaty. Niestety, coraz częściej zdarzają się im awarie, a pasażerowie zmuszeni są dopłacać za bilet kupiony u kierowcy.
Obsługa biletomatu jest prosta i wydawałoby się, że nie powinna sprawiać kłopotów nawet starszym pasażerom. Polecenia wyświetlają się wyraźnie na sporej wielkości ekranie, kolejność czynności jest opisana krok po kroku. Niestety, coraz częściej zdarzają się przypadki, że wsiadając do autobusu na jego przystanku początkowym (Rynek, pętla Kościuszkowców, Śródka) zastajemy na urządzeniu informację o awarii - zwykle w postaci kartki A4. Jako że w każdym autobusie biletomat jest tylko jeden, oznacza to konieczność nabycia biletu u kierowcy, po cenie droższej o złotówkę.

Kierowcy tłumaczą, iż winę za awarie ponoszą w większości przypadków sami pasażerowie, którzy niecierpliwiąc się przyciskają więcej klawiszy naraz, co powoduje zawieszenie się urządzenia. W takim przypadku kierowca po przejechaniu swojej trasy dojeżdża z uszkodzonym biletomatem do bazy, gdzie odblokowuje go wezwany uprzednio fachowiec. Pasażerowie mówią jednak, że zdarza się, iż kierowca nie włącza biletomatu i jedyną opcją jest zakup biletów u niego, a więc drożej. Kto ma rację? Prawda zapewne, jak zwykle, leży gdzieś po środku.   

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU