Biogazownie lepsze od elektrowni atomowej

Lepiej zbudować biogazownie w całym kraju wzorem Niemiec, bo mogą one stworzyć 300-400 tys. miejsc pracy, zamiast tworzyć elektrownię atomową, która stworzy ich 400.
Biogazownie lepsze od elektrowni atomowej
To jeden z pomysłów Janusza Palikota na walkę z bezrobociem. Kolejny to obniżenie składek ZUS.

Zdaniem lidera Ruchu Palikota składki ZUS trzeba obniżyć o 30 proc. i jednocześnie zlikwidować umowy śmieciowe. „Choć składki ZUS byłyby mniejsze, to wpływy do budżetu by się zwiększyły, bo składki te odprowadzane byłyby przez firmy za większą liczbę osób” – wyjaśniał Janusz Palikot.

Polityk przekonywał opolan, że jak najszybciej trzeba podjąć walkę z bezrobociem bo w tej chwili 3 mln osób nie ma pracy, a kolejne 3 mln w jej poszukiwaniu wyjechało za granicę. „Na Opolszczyźnie widać to najlepiej. Pewnie każdy z was ma kogoś w rodzinie czy wśród znajomych, kto jest za granicą” – zwrócił się do uczestników niedzielnego spotkania lider Ruchu Palikota.
Podczas wizyty w Opolu (zabierz głos/oceń prezydenta) zapowiadał „Korektę kapitalizmu”, czyli gospodarczy program swojej partii, który w całości ma przedstawić 1 maja. I dodał: „W Polsce nie ma problemu braku chęci do pracy. Jest brak miejsc pracy”.

Palikot zarzucił rządzącym podczas niedzielnego spotkania w Auli Błękitnej Uniwersytetu Opolskiego, że zamiast koncentrować się właśnie na walce z bezrobociem wdają się w niekończące debaty polityczne. „Przecież dzięki sprowadzeniu do Polski wraku tupolewa nie zostanie utworzone ani jedno miejsce pracy, nie powstanie ani jeden kilometr autostrady” – przekonywał.

Skrytykował premiera Donalda Tuska za to, że miał się on przyczynić do „rozchwiania emocjonalnego” społeczeństwa w związku z dyskusją o wypadku w Smoleńsku. Palikot powiedział, że premier Tusk by odwrócić uwagę od niepopularnych decyzji i nietrafionych decyzji, jak te w sprawie listy leków refundowanych, ACTA czy wydłużenia wieku emerytalnego, przedłuża dyskusję o Smoleńsku wywoływaną przez Jarosława Kaczyńskiego i Antoniego Macierewicza.

Palikot opowiedział się za likwidacją Senatu oraz za ograniczeniem liczby posłów do 360 (jeden poseł na 100 tys. obywateli). Zapowiedział, że w najbliższych tygodniach nastąpi kilka transferów posłów z Platformy Obywatelskiej (PO) do Ruchu Palikota, a bardzo duża ich ilość ma mieć miejsce pod koniec roku. „Platforma może nawet rządzić jako rząd mniejszościowy, ale z tego wyjdzie ściągając do siebie posłów z Sojuszu Lewicy Demokratycznej, a nawet Prawa i Sprawiedliwości” – skwitował Palikot.

Janusz Palikot zapewnił w Opolu, że gdyby jego partia doszła do władzy i miała tworzyć rząd, składałby się on z niezależnych fachowców i nie byłoby w nim polityków Ruchu Palikota. Zapytany o zaplecze i konkretne nazwiska, które miałyby taki rząd tworzyć Palikot stwierdził, że nie może ich wymieniać, bo w obecnej sytuacji każda z tych osób by mu odmówiła chcąc zachować niezależność. „Ci ludzie mogliby powiedzieć tak premierowi, a nie liderowi opozycyjnego ugrupowania. Ale gdybym miał mówić o swoich typach dla przykładu, to wyobrażam sobie na stanowisku ministra spraw zagranicznych kogoś takiego jak Andrzej Olechowski, na stanowisku ministra edukacji kogoś takiego jak Magdalena Środa, a ministra finansów takiego fachowca jak Jerzy Hausner” – powiedział.

Na koniec zażartował, że Opole to nadzwyczaj spokojne miejsce na trasie jego spotkań, w którym nie miał miejsca żaden incydent. „Nikt nie rzucił we mnie jajkiem” – śmiał się Palikot. „Bo są za drogie” – podsumował jeden z uczestników spotkania.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU