Biogazownie miały być w każdej gminie. Wciąż ich brakuje

Choć biogaz to stabilne i przewidywalne źródło energii odnawialnej w Polsce, jest nieco ponad 50 biogazowni.
Biogazownie miały być w każdej gminie. Wciąż ich brakuje
Jeszcze w 2010 r. rząd planował, by biogazownia była w każdej gminie (fot. Mark Mühlhaus/flickr)

W ocenie uczestników wtorkowej (28 kwietnia) konferencji "Biogazownia Rolnicza - sprawa publiczna", która odbyła się w centrum prasowym PAP, powodem niezbyt dużego zainteresowania budową biogazowni jest m.in. nieprzygotowanie lokalnych władz do wspierania decyzji o budowie takiej instalacji, obawy miejscowych społeczności, ale też otoczenie ekonomiczne i niestabilne prawo.

Jak wykazały badania przeprowadzone na zlecenie Fundacji na rzecz Rozwoju Polskiego Rolnictwa, władze samorządów nie mają wiedzy na temat odnawialnych źródeł energii, w tym funkcjonowania biogazowni. Gminy nie mają też projektów dotyczących zaopatrzenia w energię, jak również nie mają kadr do prowadzenia projektów energetycznych - poinformowała szefowa Fundacji Monika Szymańska.

Instrukcja dla samorządów

Dlatego Fundacja, która od wielu lat zajmuje się promowaniem biogazowni wiejskich, wydała podręcznik dla samorządowców (pod kierunkiem prof. Anny Grzybek z Instytutu Technologiczno-Przyrodniczego), w którym zostały wyjaśnione m.in. aspekty prawne powstania biogazowni, jak również sposób jej finansowania i pozyskiwania surowców do produkcji biogazu. Instalacje te wykorzystują m.in. gnojowicę i inne odpady oraz biomasę do produkcji energii cieplnej i elektrycznej. Obecnie istniejące obiekty są budowane głównie z myślą o zaopatrzeniu w ciepło i w energię na potrzeby własne, choć nadwyżka mogłaby być wykorzystywana na potrzeby mieszkańców danej gminy.

Biomasa jest obecnie najważniejszym źródłem energii odnawialnej, w dodatku jej pozyskanie nie jest uzależnione od pogody - zaznaczyła prof. Grzybek przedstawiając publikację. W Krajowym Planie Działania jej udział w sektorze energetyki określono na 13 proc., a w sektorze ciepła na 8 proc.

Plany resortu gospodarki oraz rolnictwa zakładały, że biogazownia wiejska powstanie w każdej gminie (w Polsce jest ok. 2,5 tys. gmin), ale na razie jest ich ok. 50. Jak wskazywali uczestnicy debaty, mniej niż 30 z nich daje przychód.

Wzór do naśladowania

Jak mówił prezes Instytutu Energii Odnawialnej Grzegorz Wiśniewski w Europie biogazownie najlepiej rozwinęły się w Niemczech i Austrii a więc w krajach, które mają system federacyjny, dzięki czemu samorządy mają znacznie większy niż w Polsce wpływ na energetykę. Do tego - jak wyliczał - w krajach tych obowiązuje przewidywalny system wsparcia i przyjazne otoczenie prawne.

Przedstawiciel gminy Sokołów Podlaski Wiesław Żelazowski poinformował, że w jego gminie powstała biogazownia, która pracuje od stycznia. Tam głównym źródłem energii jest spalanie kukurydzy (biomasy). Jak mówił, zyskują na tym rolnicy, którzy wiedzą teraz co uprawiać po likwidacji plantacji buraków cukrowych (w związku z likwidacją cukrowni). Samorządowcy liczą zaś, że dzięki tej inwestycji wzrośnie zatrudnienie i będą mieli korzyści w postaci podatków.

Według dyrektora Mariusza Wawera z firmy doradczej Havas PR, budowa biogazowni często spotyka się z niechęcią miejscowych społeczności oraz obawami urzędników, którym trudno jest przebrnąć przez proces planistyczny i administracyjny związany z nową inwestycją. Ale jeżeli to zostanie przeprowadzone, to kolejne inwestycje są już dużo łatwiejsze. Dodał, że jedna inwestycja przyciąga następnych inwestorów.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.