Branża ciepłownicza wymaga zmian

Dla sprawnego funkcjonowania ciepłownictwa, konieczna jest korekta modelu regulacji na bardziej rynkowy.
Branża ciepłownicza wymaga zmian

Ważne jest także wprowadzenie przepisów wspierających nowoczesne technologie i efektywność energetyczną. Jak powiedział Jacek Szymczak, prezes zarządu Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie – „Kogeneracja oraz rozwój odnawialnych źródeł energii powinny stać się priorytetem w polityce energetycznej państwa.”

Czytaj też: Ciepłownictwo warte 2-3 mld zł. Co jeszcze do kupienia?

W 2010 roku rentowność branży ciepłowniczej wynosiła 0,35 proc. To za mało, aby skutecznie realizować bieżące inwestycje. Ich brak, w długiej perspektywie czasu, może znacząco odbić się na cenach ciepła. W ostatniej dekadzie branża ciepłownicza przeszła ogromne zmiany restrukturyzacyjne.

Ograniczono zatrudnienie, a wiele firm zmniejszyło wydatki związane z wytwarzaniem i przesyłem ciepła. Jednak bieżące koszty działalności nie są jedynymi, które pokrywa przedsiębiorstwo ciepłownicze. Dodatkowe wyzwania przed branżą stawia Unia Europejska. Konieczność nabycia praw do emisji CO2 to element, z którym ciepłownictwo będzie musiało się zmierzyć już w 2013 roku.

Czytaj też: Ciepłownictwo potrzebuje 50 mld euro na inwestycje

Tu „wyższa rentowność jest potrzebna do przeprowadzenia koniecznych inwestycji.” – stwierdził Szymczak.

Najlepsze wyniki finansowe w sektorze ciepłowniczym uzyskują firmy, które wytwarzają ciepło systemowe w procesie kogeneracji, która pozwala zaoszczędzić paliwo i zmniejszyć emisję CO2 o 30 proc. Rozwój kogeneracji, w połączeniu ze zmianami restrukturyzacyjnymi, znacząco podnosi rentowność przedsiębiorstw.

Dr Janusz Ryk, dyrektor Polskiego Towarzystwa Elektrociepłowni Zawodowych twierdzi, iż „elektrociepłownie przeprowadziły głęboką restrukturyzację i dzięki niej poprawiły wyniki.”

Zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem cena ciepła systemowego jest regulowana przez Urząd Regulacji Energetyki, który czuwa nad interesem społecznym. Eksperci podkreślają, że ciepło systemowe funkcjonuje na rynku konkurencyjnym. „Klient może w ciągu dwóch, trzech miesięcy zmienić sposób zaopatrywania się w ciepło.” – zauważa Krzysztof Figat, prezes zarządu PEC Siedlce i dodał – „Musimy pilnować cen tak, aby zmieścić się na rynku. Kto sprzedaje ciepło drogo, ten się nie rozwija.” Nieregulowana cena ciepła systemowego, tak czy inaczej, musiałaby być skalkulowana na poziomie akceptowalnym przez klienta. Zatem uwolnienie cen nie byłoby jednoznaczne z nieograniczonymi podwyżkami, a na pewno pozwoliłoby na bardziej rynkowe podejście do branży ze strony ustawodawcy i regulatora.

W najbliższych latach wymogi ograniczenia emisji zanieczyszczeń będą największym wyzwaniem dla branży ciepłowniczej. Zgodnie z pakietem energetyczno-klimatycznym UE producenci ciepła systemowego do 2020 roku będą musieli ograniczyć emisję CO2 o 20 proc., zwiększyć udział odnawialnych źródeł energii do 20 proc. i poprawić efektywność energetyczną instalacji o 20 proc.

„Redukcję emisji w największym stopniu uzyskuje się dzięki kogeneracji” – powiedział prof. Krzysztof Żmijewski, sekretarz generalny Społecznej Rady Narodowego Programu Redukcji Emisji. Dlatego konieczny jest rozwój długoterminowych mechanizmów promujących inwestycje w tego typu technologie.

 


KOMENTARZE (5)ZOBACZ WSZYSTKIE

mikstu to jest możliwe przy ściankach szczelnych i odzysku ciepła z kanału wylotowego spalinowego. nie wiem jak to się nazywa , rekuperacja, czy coś takiego. albo przerobili kocioł na kondensacyjny tylko że tam sprawność jest powyżej 100%

grzesiek, 2012-01-09 18:00:01 odpowiedz

Cytat:
Spółka EC Słupsk zmodernizowała kotły i dozowniki węgla za 9 mln zł
Dzięki temu jego moc wzrosła o 5 MW, a sprawność zbliża się do 90 procent

Przy węglu sprawność 90%?
Chyba Pan Marek Bączkiewicz po prostu się pomylił, albo kompletnie się na tym nie zna...
... rozwiń

mikstu, 2012-01-08 19:44:52 odpowiedz

Cytując Głos Pomorza Strefa biznesu :


Spółka EC Słupsk zmodernizowała kotły i dozowniki węgla za 9 mln zł

Modernizacja objęła przede wszystkim unowocześnienie kotła, co kosztowało 4,8 miliona zł. – Dzięki temu jego moc wzrosła o 5 MW, a sprawność zbliż
...a się do 90 procent – wylicza Marek Bączkiewicz, prezes spółki EC Słupsk.

– Wskutek modernizacji w kotłowni rejonowej przy ul. Koszalińskiej dysponujemy mocą 100 MW, a obecnie korzystamy z mocy 60 MW. W ogóle nie włączamy naszej drugiej kotłowni przy ul. Grunwaldzkiej. Zrobimy to najwyżej wtedy, gdyby doszło do silnych mrozów, ale na razie prognozy pogody ich nie przewidują – dodaje prezes Bączkiewicz.
rozwiń

grzesiek, 2012-01-08 13:50:05 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE