Budownictwo mieszkaniowe: w miastach wojewódzkich dominują małe metraże. A na prowincji?

Szukając nowego mieszkania o dużej powierzchni, powinniśmy szukać poza stolicami województw. Z czego wynika ten fakt?
Budownictwo mieszkaniowe: w miastach wojewódzkich dominują małe metraże. A na prowincji?
W Polsce jest 160 powiatów i miast na prawach powiatu, w których deweloperzy przez 5 kolejnych lat zbudowali mniej niż 100 mieszkań. (fot. pixabay.com)

• Około 70 proc. komercyjnych inwestycji mieszkaniowych powstaje w sześciu największych miastach kraju i są to zazwyczaj mieszkania o małej powierzchni.

• Rodzimi deweloperzy oprócz niewielkich „M” oferują domy jednorodzinne oraz apartamenty. W kilku powiatach, przeciętne lokum budowane na sprzedaż, liczy sobie powyżej 100 mkw.

• Liderem mieszkań o największej powierzchni jest powiat pruszkowski. Z kolei w Gorzowie Wielkopolskim czy Krakowie, średnia powierzchnia mieszkań wynosi niewiele ponad 50 mkw.

Eksperci wskazują, że powierzchnię mieszkań (tzn. lokali i domów) budowanych przez deweloperów, warto zbadać w skali powiatów. Taki punkt widzenia jest wybierany rzadko, bo większość analiz skupia się tylko na największych metropoliach.

- Jeżeli weźmiemy pod uwagę powiaty oraz miasta na prawach powiatu to okaże się, że część takich obszarów trzeba wykluczyć z analizy. Powodem jest bardzo niska aktywność deweloperów – tłumaczy Andrzej Prajsnar, ekspert portalu RynekPierwotny.pl. Dodaje, że na terenie całej Polski znajdziemy aż 160 powiatów i miast na prawach powiatu, w których deweloperzy przez pięć kolejnych lat (2012-2016) zbudowali mniej niż 100 mieszkań Tak niski wynik świadczy o tym, że lokalny rynek pierwotny praktycznie nie istnieje.

Pruszków z największymi mieszkaniami

Wśród lokalizacji cechujących się przynajmniej małą aktywnością komercyjnych inwestorów, uwagę zwraca powiat pruszkowski. Na tym obszarze położonym blisko Warszawy, przez pięć lat (2012-2016) średnia powierzchnia lokum oddawanego do użytku przez deweloperów wynosiła aż 172 mkw. Drugi w klasyfikacji powiat lubelski cechuje się średnim metrażem na poziomie „tylko” 125 mkw.

Dane GUS-u wskazują, że obszar położony na południowy zachód od Warszawy stał się lokalizacją dla domów jednorodzinnych budowanych przez deweloperów. Na terenie powiatu krakowskiego i kartuskiego inwestorzy mieszkaniowi budowali siedem - dziesięć razy więcej domów (lata 2012-2016), które cechowały się jednak znacznie mniejszym metrażem.

Ciasne mieszkania w miastach wojewódzkich

Ciekawie prezentują się również informacje dotyczące średniego metrażu mieszkań oddawanych do użytku w miastach wojewódzkich (2012-2016). Według danych z powyższej tabeli, taka przeciętna powierzchnia mieszkań deweloperskich waha się od 52,3 mkw. (Gorzów Wielkopolski) do 61,1 mkw. (Łódź).

Jak tłumaczy ekspert portalu RynekPierwotny.pl dobre wyniki Łodzi, Katowic, Opola oraz Zielonej Góry są związane z niskim kosztem zakupu tamtejszego metrażu. W przypadku Warszawy (średni wynik: 59,5 mkw.), spore znaczenie odgrywa poziom zarobków i rozbudowany rynek apartamentów. Niski metraż mieszkań budowanych przez deweloperów na terenie Krakowa (53,2 mkw.), też nie wydaje się przypadkowy. Ekspert zwraca uwagę, że stolica Małopolski już od dłuższego czasu jest metropolią z najgorszym stosunkiem zarobków do cen nowych lokali.

Wyniki dotyczące miast wojewódzkich interesująco wyglądają też na powyższej mapie. Przedstawia ona średnią powierzchnię mieszkań (tzn. domów i lokali) oddawanych do użytkowania w 2016 r. przez wszystkich inwestorów (głównie deweloperów i osoby prywatne). Nietrudno zauważyć, że miasta wojewódzkie (podobnie jak inne miasta na prawach powiatu), wyróżniają się niskim metrażem nowych mieszkań.  

Wbrew temu, co można by sądzić, budowa domów o powierzchni większej od przeciętnej, nie koncentruje się tylko w najbliższym sąsiedztwie metropolii. W 2016 r. wysoką powierzchnią ukończonych domów cechowało się m.in. wiele powiatów z województwa podkarpackiego, świętokrzyskiego i podlaskiego. W przypadku tych terenów, budowa dużego domu często ma charakter ambicjonalny, a potrzebne środki są gromadzone dzięki pracy za granicą.   

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE