Carl Friedrich Eckhardt z BMW Group: Miasta nie radzą sobie z problemami transportowymi

  • Bartosz Dyląg
  • 25-07-2017
  • drukuj
Rzadko które miasto było w stanie w pełni poradzić sobie z problemami transportowymi. Są pozytywne przykłady jak Oslo, Kopenhaga, Sztokholm czy Singapur, ale to z mojego doświadczenia byłoby tyle - mówi Carl Friedrich Eckhardt, szef Centrum Kompetencji Urban Mobility BMW Group. Rozmawiamy z nim o inteligentnych miastach, elektromobilności i umiejętności wykorzystania nowych technologii przez samorząd.
Carl Friedrich Eckhardt z BMW Group: Miasta nie radzą sobie z problemami transportowymi
Carl Friedrich Eckhardt, szef Centrum Kompetencji Urban Mobility BMW Group. Koncern wierzy w utopię związaną z rozwojem smart cities. (fot. BMW)

• Możemy wyobrazić sobie miasta bez samochodów, ale nie jest to zbyt mądre rozwiązanie – mówi Friedrich Eckhardt z BMW.

• Jego zdaniem, w większości z miast brakuje wizji, jak korzystać z nowych technologii.

• Cele muszą być dostosowane do warunków, jakie mamy w mieście. By każdy z mieszkańców mógł zachowywać się tak, jak chce, a jednocześnie mieć świadomość konsekwencji, jakie idą za jego decyzjami.

 

Możemy wyobrazić sobie miasta bez samochodów?

Carl Friedrich Eckhardt, szef Centrum Kompetencji Urban Mobility BMW Group: – Oczywiście, jest to możliwe, ale pytanie, czy jest to mądre. Myślę, że musimy porozbijać sobie poszczególne aspekty tego, co nazywamy osobistą mobilnością. Jest ona bardzo elastycznym zjawiskiem; z jednej strony decydujemy, jak chcemy podróżować, z kim – sami czy z rodziną.

Czytaj też: Smart City bez nowoczesnych technologii? Niektórzy twierdzą, że to możliwe

Kolejną zaletą osobistej mobilności jest to, że dzięki niej możemy organizować lepiej nasze życie prywatne. Wyobraźmy sobie klasyczną sytuację rodziny, gdzie obie osoby pracują w różnych miejscach w mieście, mają dzieci, które muszą dojechać do przedszkola, czy na zajęcia pozaszkolne. To zdecydowane korzyści, które daje osobista mobilność.

Chcielibyśmy w przyszłości zachować te zalety…

…Zakładacie więc, że samochody pozostaną na ulicach.

– Zgadza się. W tym wszystkim ważne jest, by przekazywać pozytywną wiadomość. Kiedy wypowiadamy zdanie „chcę pozbyć się wszystkich samochodów”, wywołujemy pewną opozycję wśród ich użytkowników. Nie jest to zbyt mądre, bo przecież to nie samochód jest problemem, ale jego negatywny wpływ, niewłaściwe użycie.

To zalety. Nie widzi pan wad masowego zmotoryzowania społeczeństw?

– Oczywiście, że je dostrzegam. To zanieczyszczenie powietrza czy rosnące zatłoczenie ulic, a także zawłaszczanie przestrzeni publicznej przez samochody i parkingi. Mając wszystkie dzisiejsze zdobycze technologii, powinniśmy dążyć do tego, by z jednej strony poprawić jakość naszego życia, z drugiej – rozwijać mobilność. To jest zmiana paradygmatu.

Jak wobec tego wszystkiego powinny zachować się samorządy, władze miejskie?

– Jest tutaj kilka aspektów. Z mojego doświadczenia wynika, że większość miast zmaga się z problemami korków czy zanieczyszczenia. Mam też wrażenie, że w większości miast brakuje pewnego rodzaju wizji, w jaki sposób czerpać z korzyści, jakie niosą ze sobą nowe technologie.

One są coraz bardziej dostępne, ale wyzwaniem jest wprowadzenie procesów politycznych, które mogłyby umożliwić czy ułatwić zmiany, o których wspomniałem. Mamy wiele osób, które korzystają z samochodów i z jakiegoś powodu nie chcą korzystać z alternatywnych środków transportu.

Wydaje mi się, że tutaj samorządowcy mogliby zadziałać. Zmienić rzeczywistość i wprowadzić wszystkie innowacyjne technologie, dla tych którzy tego chcą oraz nie zmuszać do zmiany tych, którzy chcą pozostać przy swoich przyzwyczajeniach.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE