Ceny wody i ścieków osiągają poziom nieakceptowany. Prawo wodne spowoduje dalsze podwyżki

Zmiany i prawo wodne trzeba wprowadzać stopniowo, one muszą być bardzo wyważone i gruntownie przeanalizowane – mówi Tadeusz Rzepecki z Izby Gospodarczej Wodociągi Polskie. Jak dodaje, opłaty za wody i ścieki już teraz osiągają poziom, który zaczyna być nieakceptowany przez społeczeństwo, więc trzeba być bardzo ostrożnym.
Ceny wody i ścieków osiągają poziom nieakceptowany. Prawo wodne spowoduje dalsze podwyżki
Tadeusz Rzepecki, przewodniczący rady w Izbie Gospodarczej Wodociągi Polskie, prezes Tarnowskich Wodociągów (fot. archiwum)

W tarnowskich wodociągach jest realizowana wielomilionowa inwestycja – instalacja hydrolizy i fermentacji osadów. Na jakim jest etapie?

Tadeusz Rzepecki, przewodniczący rady w Izbie Gospodarczej Wodociągi Polskie, prezes Tarnowskich Wodociągów: Jeśli chodzi o tempo budowy, jest bardzo dobrze. Wiele obiektów jest już bardzo zaawansowanych jeśli chodzi o prace budowlane. Chcemy, żeby to była wzorcowa instalacja zagospodarowania osadów ściekowych, która w sposób ekstremalnie intensywny wykorzystuje energię zawartą w osadach ściekowych. To jest jedno z podstawowych zadań, które stawiamy przed tą instalacją i przed wykonawcą, chociaż sami doprowadziliśmy do stworzenia samego projektu, czyli wiedzieliśmy, czego oczekujemy. Od wykonawcy chcemy teraz zrealizowania tego w stu procentach. Naszym celem jest pokazać, że osady ściekowe mogą generować dużą ilość energii i mogą być przydatne. A poza tym, będziemy mieli także energię cieplną, dzięki czemu wysuszymy te osady ściekowe na naszej suszarni.

W jakim stopniu projekt ustawy rządu w sprawie opodatkowania wody dotknie branżę wodociągową?

– Z punktu widzenia Izby Gospodarczej Wodociągi Polskie jesteśmy od wielu lat przyzwyczajeni do tego, że za wodę płacimy. Wszystkie wodociągi do celów zaopatrzenia w wodę, zarówno przemysłu jak i ludności, odprowadzają opłatę za korzystanie z wód do urzędu marszałkowskiego i jednocześnie za zrzut ścieków sanitarnych.

Dla nas nie jest to nowość, ale mówi się o tym, że te opłaty wzrosną. To dość duży problem, bo jesteśmy dzisiaj, jeśli chodzi o branżę, w bardzo trudnym okresie, kiedy nasze usługi zaczynają być coraz droższe. Jest tak z racji dużych inwestycji, które musieliśmy zrealizować aby spełnić wymogi Unii Europejskiej. Mieliśmy 12 lat, od 2004 do 2016 roku, na wdrożenie dyrektywy ściekowej i to raczej się udało. Ale niestety konsekwencją tych ogromnych inwestycji jest poniesienie około 120 miliardów złotych wydatków w branży, więc to są nieprawdopodobne pieniądze. Udało nam się zrealizować ogromny zakres prac kanalizacyjnych, jak i oczyszczalni ścieków czy stacji uzdatniania sieci wodociągowej…

Spore zamieszanie wzbudza pomysł powołania Państwowego Gospodarstwa Wodnego „Wody Polskie”. Mówi się, że samorządy dużo na tym stracą.

– Zakres działania tego przedsiębiorstwa w nowej Ustawie prawo wodne jest dosyć szeroki. Ma to być gospodarstwo na wzór Lasów Państwowych, które ma przejąć wszelkie zarządzanie wszystkimi wodami ze wszystkimi konsekwencjami, w tym sprawozdawczymi i wydawaniem pozwoleń wodno-prawnych. Do tego dochodzą środki finansowe, które będą pochodziły z opłat za korzystanie ze środowiska, czyli pobór wód, zrzut ścieków, plus ewentualnie innych opłat lub kar. Będą one kierowane nie do marszałka i dystrybuowane potem na narodowy fundusz i inne fundusze, lecz właśnie do tego przedsiębiorstwa i stamtąd dopiero dystrybuowane do narodowego funduszu ochrony środowiska.

 


KOMENTARZE (7)ZOBACZ WSZYSTKIE

Odsyłam do lektury...noweli prawa wodnego. Sam wywiad, jak i izba Wodociągi Polskie, niepokojąco słabe merytorycznie.

Widzący, 2016-07-08 12:08:18 odpowiedz

Do Młodsza: Nie chce nikogo obrażać, ale niedouczenie i bezmyślnośc, która się wyraża ustnie lub pisemnie, świadczy o nikłym pojęciu czym ma sie zajmować samorząd.
Woda, jako dobro naturalne nie przetworzone, nie podlega odpłatności. Woda to dobro jest przynależne każdemu stworzeniu na ziemi.
... Dlatego na rachunku nie masz do zapłaty za wodę jako towar, ale masz za usługę czyli dostawę m3 wody.
Po drugie kłaniają się podstawowe przyczyny tworzenia samorządów, jako instytucji organizującej zaspokojenie zbiorowych potrzeb mieszkańców wspólnoty po jak najniższej cenie. Wykorzystując lokalny monopol na dostawę wody i odprowadzenie ścieków, "samorządowcy" w ramach gminy organizują ta podstawową usługę publiczna bardzo tanio a często bezpłatnie w ilości podstawowej bytowej dla obywatela dysponując np. dochodami podatkowymi. Ale to jest teoria. Czym się zajmują tzw. "samorządowcy" - karierą, debatami, konferencjami, wyjazdami, politykierstwem, itp. czyli wszystkim za nasze pieniądze tylko nie tym po co zostali powołani.
Czas na radykalne zmiany w samorządach w czeli przywrócenia ich podstaw działania ponieważ w innym przypadku nie mają racji bytu.
rozwiń

audyt gminy, 2016-06-10 07:55:08 odpowiedz

Do glaertes1: Za to odpowiedzialni są także masoni, cykliści i feministki. W PRL-u woda nie była za darmo, tylko zapłata była odłożona w czasie.

Młodsza, 2016-06-10 05:28:28 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU