Chcą by mieszkańcy zdecydowali o budowie elektrociepłowni w referendum

PiS chce, by mieszkańcy Olsztyna w referendum zdecydowali, czy budowa elektrociepłowni ma być realizowana w formule partnerstwa publiczno-prywatnego. Argumentuje, że decyzja o takim sposobie finansowania budowy elektrociepłowni jest ryzykowna i skrajnie niekorzystna.
Chcą by mieszkańcy zdecydowali o budowie elektrociepłowni w referendum

Władze Olsztyna planują wybudować do 2017 roku elektrociepłownię. Obecnie trwa postępowanie wyboru prywatnego inwestora, który utworzy wraz z MPEC spółkę celową mającą zrealizować inwestycję. Koszt budowy elektrociepłowni oceniany jest na 700 mln zł.

W środę na konferencji prasowej poseł PiS Jerzy Szmit powiedział, że "decyzja o takim sposobie finansowania budowy elektrociepłowni jest ryzykowna i skrajnie niekorzystna".

Czytaj też: Osiem ofert na olsztyńską elektrociepłownię

"Dlaczego w spółce celowej gmina ma być mniejszościowym udziałowcem, przecież MPEC jest rentowną spółką miejską przynoszącą zysk, dlaczego miasto ma utracić kontrolę nad cenami ciepła dostarczanego mieszkańcom?" - pytał poseł Szmit.

Dodał, że "władze Olsztyna rozpoczynając szukanie inwestora, nie zadbały o załogę MPEC, o ich gwarancje zatrudnienia czy pakiet socjalny".

Przewodniczący klubu radnych PiS w radzie miejskiej Dariusz Rudnik dodał, że PiS zainicjuje referendum lokalne, w którym mieszkańcy Olsztyna mieliby zdecydować, czy budowa elektrociepłowni musi być zrealizowana przez inwestora zewnętrznego.

Szmit powiedział, że PiS rozpoczyna konsultacje społeczne w tej sprawie z mieszkańcami Olsztyna i prezesami spółdzielni mieszkaniowych.

Prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz pomysł zorganizowania referendum lokalnego ws. sposobu finansowania budowy elektrociepłowni nazwał nieuzasadnionym. Jak powiedział w środę, "budowa elektrociepłowni przez inwestora zewnętrznego z udziałem miasta to jedyne wyjście".

"MPEC mimo iż osiąga zyski wynoszące 1 mln zł rocznie, jest za małym przedsiębiorstwem, by starać się o kilkusetmilionowe kredyty na budowę inwestycji, także miasto nie może zaciągać tak dużych zobowiązań bankowych" - tłumaczył prezydent Grzymowicz.

Dodał, że budowa elektrociepłowni do 2017 roku jest konieczna, gdyż koncern oponiarski Michelin chce zamknąć swoją ciepłownię w Olsztynie. Dostarcza ona ciepła do 50 proc. mieszkańców. Poza tym - jak dodał prezydent - kombinat elektrociepłowniczy ma być odbiorcą tak zwanego paliwa alternatywnego z odpadów mających wartość energetyczną. Paliwo będzie dostarczane do spalarni z 37 gmin wokół Olsztyna.

Dodał, że w trakcie tak zwanego dialogu konkurencyjnego, czyli negocjowania umowy z inwestorem, będą poruszane kwestie gwarancji pracowniczych i cen na dostarczanie ciepła. Jak dodał, samą umowę z inwestorem zatwierdzić musi Rada Miasta.

We wtorek komisja przetargowa poinformowała, że budową elektrociepłowni zainteresowanych jest osiem firm, w tym koncerny zagraniczne.

Jak poinformował prezes MPEC Konrad Nowak, spośród nich wyłonionych zostanie maksymalnie 5, które dopuszczone zostaną do tak zwanego dialogu konkurencyjnego. Będą one musiały wówczas przedstawić swoje koncepcje dotyczące budowy i funkcjonowania elektrociepłowni. Postępowanie zakończy się prawdopodobnie w kwietniu 2014 roku, gdy - jak zakłada zarząd MPEC - podpisana zostanie umowa z inwestorem.

Nowa elektrociepłownia musi powstać, bo koncern Michelin do 2017 roku chce zrezygnować z dostaw ciepła dla miasta. Nowy obiekt zostanie wybudowany na 7,5-hektarowym terenie niedaleko centrum logistycznego Michelin.

Właścicielem elektrociepłowni ma zostać spółka celowa, a MPEC zajmowałby się tylko dystrybucją ciepła poprzez miejską sieć ciepłowniczą.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE