PARTNER PORTALU
  • BGK

Chcą zawstydzić władze Warszawy

  • PAP    13 maja 2012 - 07:10
Chcą zawstydzić władze Warszawy

Nabrzeża Wisły to najgorsza wizytówka stolicy, trzeba je uprzątnąć przed Euro 2012 – apelują do władz miasta warszawskie stowarzyszenia.





Na poniedziałek zapowiadają akcję sprzątania lewego brzegu rzeki i apelują do warszawiaków o udział w niej.

„Wstyd nad Wisłą” – tak zatytułowano list otwarty do władz miasta, pod którym podpisały się organizacje, m.in. Oddział Towarzystwa Opieki nad Zabytkami w Warszawie, Warszawa do Rzeczy, Ładna Kępa, Twórcze Zderzenia, grupa varsavianistyczna Okno na Warszawę, Magazyn „Stolica” oraz Fundacja Art of Living Polska.

Organizacje apelują o jak najszybsze uporządkowanie nabrzeży po lewej stronie Wisły. Podkreślają, że „przygotowując stolicę do Euro2012, zapomniano całkowicie o tym fragmencie miasta”.

„Warszawa przywita tysiące kibiców z całej Europy. Dokąd skierują swoje kroki przed lub po meczu? Prawdopodobnie nad Wisłę. Co się ukaże ich oczom? Rozbite szkło, stosy butelek i kartonów, powywracane kosze na śmieci, poprzeciągane stalowe liny, zrujnowane betonowe płyty, utopione w wodzie stare meble, parasolki, a nierzadko martwe zwierzęta.

Miejsce, które w każdym europejskim mieście jest naturalnym deptakiem, u nas jest wysypiskiem śmieci” – napisano w apelu.

Podobnie uważają warszawiacy spacerujący nad Wisłą. „Wszędzie śmieci, a koszy na śmieci brak. Usytuowanie stadionu jest wspaniałe, widok świetny: Wisła, a za nią stadion. Most Poniatowskiego odmalowany, ale już głowa troszeczkę niżej i wrażenie pryska, na Euro – kiepska wizytówka” – powiedzieli państwo Cegielscy.

Stowarzyszenia nie tylko zaapelowały do władz miasta o uporządkowanie nadbrzeża, ale zapowiedziały na poniedziałek akcję sprzątania lewego nabrzeża Wisły. Akcja potrwa w godzinach 15.30-20. Rozpocznie się pod mostem Poniatowskiego.

„Chcemy zawstydzić władze miasta, a przez to zmotywować je do działania” – powiedział inicjator akcji, varsavianista Michał Krasucki. Do tej pory chęć wzięcia udziału w akcji pod hasłem „Wstyd nad Wisłą” zadeklarowało na Facebooku 750 osób.

„To jednorazowa akcja. Nie chcemy sprzątać za miasto. Ale apelować do władz miasta będziemy tak długo, aż sytuacja nie poprawi się na stałe. Będziemy dzwonić i monitorować, wysyłać ponownie apele” – podkreślił Krasucki.

<!-- pagebreak //-->

Obecnie brzeg Wisły po obu stronach sprząta specjalnie powołana do tego przez Urząd Miasta Warszawy (zabierz głos/oceń prezydenta) jednostka – Wiślana Służba Brzegowa.

Według Agnieszki Kłąb z urzędu miasta problem zaśmiecania nabrzeży był szczególnie widoczny w czasie majówki, kiedy warszawiacy gromadnie skierowali się nad Wisłę.

„Dopóki warszawiacy nie zaczną sami dbać o porządek, nawet kilkaset osób tego nie uprzątnie. To walka z wiatrakami” – powiedziała.

„W tym roku, w porównaniu z ubiegłym, wywóz śmieci po obu brzegach Wisły zwiększył się czterokrotnie. Płacą podatnicy” – dodała.

Przypomniała też, że niedługo kończy się przetarg na odnowienie bulwarów Wisły i „za dwa lata nabrzeże będzie wyglądało zupełnie inaczej”. „Na Euro świat się nie kończy” – podkreśliła.

Stowarzyszenia są zadowolone z planów uregulowania lewego nabrzeża Wisły przez miasto, wskazują jednak, że są to plany długofalowe, a Euro2012 zaczyna się za niecały miesiąc.

„Chcemy, by przed Euro uporządkowano śmieci, szkło, ustawiono kosze na śmieci, naprawiono betonową nawierzchnię, usunięto wystające stalowe liny oraz ustawiono plansze prezentujące koncepcję nowych bulwarów. Może w ten sposób uda nam się uniknąć wielkiego wstydu i stworzyć w miarę przyjazną przestrzeń. Zdajemy sobie sprawę, że na więcej na razie nie ma czasu. Zależy nam też, by nabrzeże było czyste nie tylko w czasie Euro” – podkreślił Krasucki.

„Przed Euro2012 pojawi się na pewno więcej koszy na śmieci, obsługa nabrzeża będzie również częściej sprzątać brzegi Wisły” – zapewniła Kłąb.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.