Chcą zawstydzić władze Warszawy

Nabrzeża Wisły to najgorsza wizytówka stolicy, trzeba je uprzątnąć przed Euro 2012 – apelują do władz miasta warszawskie stowarzyszenia.
Chcą zawstydzić władze Warszawy


Na poniedziałek zapowiadają akcję sprzątania lewego brzegu rzeki i apelują do warszawiaków o udział w niej.

„Wstyd nad Wisłą” – tak zatytułowano list otwarty do władz miasta, pod którym podpisały się organizacje, m.in. Oddział Towarzystwa Opieki nad Zabytkami w Warszawie, Warszawa do Rzeczy, Ładna Kępa, Twórcze Zderzenia, grupa varsavianistyczna Okno na Warszawę, Magazyn „Stolica” oraz Fundacja Art of Living Polska.

Organizacje apelują o jak najszybsze uporządkowanie nabrzeży po lewej stronie Wisły. Podkreślają, że „przygotowując stolicę do Euro2012, zapomniano całkowicie o tym fragmencie miasta”.

„Warszawa przywita tysiące kibiców z całej Europy. Dokąd skierują swoje kroki przed lub po meczu? Prawdopodobnie nad Wisłę. Co się ukaże ich oczom? Rozbite szkło, stosy butelek i kartonów, powywracane kosze na śmieci, poprzeciągane stalowe liny, zrujnowane betonowe płyty, utopione w wodzie stare meble, parasolki, a nierzadko martwe zwierzęta.

Miejsce, które w każdym europejskim mieście jest naturalnym deptakiem, u nas jest wysypiskiem śmieci” – napisano w apelu.

Podobnie uważają warszawiacy spacerujący nad Wisłą. „Wszędzie śmieci, a koszy na śmieci brak. Usytuowanie stadionu jest wspaniałe, widok świetny: Wisła, a za nią stadion. Most Poniatowskiego odmalowany, ale już głowa troszeczkę niżej i wrażenie pryska, na Euro – kiepska wizytówka” – powiedzieli państwo Cegielscy.

Stowarzyszenia nie tylko zaapelowały do władz miasta o uporządkowanie nadbrzeża, ale zapowiedziały na poniedziałek akcję sprzątania lewego nabrzeża Wisły. Akcja potrwa w godzinach 15.30-20. Rozpocznie się pod mostem Poniatowskiego.

„Chcemy zawstydzić władze miasta, a przez to zmotywować je do działania” – powiedział inicjator akcji, varsavianista Michał Krasucki. Do tej pory chęć wzięcia udziału w akcji pod hasłem „Wstyd nad Wisłą” zadeklarowało na Facebooku 750 osób.

„To jednorazowa akcja. Nie chcemy sprzątać za miasto. Ale apelować do władz miasta będziemy tak długo, aż sytuacja nie poprawi się na stałe. Będziemy dzwonić i monitorować, wysyłać ponownie apele” – podkreślił Krasucki.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU