Chcą zmian w kieleckim schronisku

Świętokrzyskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami chce zmiany kierownictwa w kieleckim schronisku dla zwierząt.

Działacze Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami  uważają, że w kieleckim schronisku dla zwierząt dochodzi do szeregu nieprawidłowości, które potwierdziła kontrola Wojewódzkiego Inspektoratu Weterynarii. 

Działacze stowarzyszenia uważają, że w schronisku dla bezdomnych zwierząt w kieleckiej dzielnicy Dyminy dochodzi do naruszania Ustawy o ochronie zwierząt. Chodzi m.in. o nierzetelne prowadzenie dokumentacji przyjmowanych zwierząt, co uniemożliwia ich identyfikację, a także przepełnienie, brak kwarantanny, nieprawidłowe wyposażenie gabinetu weterynaryjnego i brak wolontariatu. 

Stowarzyszenie domaga się odebrania zarządzania schroniskiem Przedsiębiorstwu Usług Komunalnych w Kielcach i ogłoszenia konkursu na prowadzenie placówki.

Jak powiedziała prezes Stowarzyszenie Katarzyna Szmidt, organizacja zbiera podpisy pod petycją w tej sprawie, którą chce przekazać prezydentowi Kielc na jednej z najbliższych sesji rady miejskiej (Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych jest spółką miejską .

Nieprawidłowości potwierdziła kontrola przeprowadzona we wrześniu w Dyminach przez Wojewódzki Inspektorat Weterynarii. W schronisku przewidzianym na 140 zwierząt przebywało ich 209. Zwierzęta nie były identyfikowane w sposób trwały - nie miały czipów lub tatuaży, a jedynie numer na obróżce. Wątpliwości inspektorów budził także fakt, że wolontariuszom utrudniano dostęp do schroniska.

W piśmie pokontrolnym, które zostało przesłane do Powiatowego Lekarza Weterynarii, zalecono m.in. poprawienie infrastruktury schroniska, aby możliwe było przeprowadzanie skutecznej kwarantanny, a elementy boksów lub klatek nie stwarzały zagrożenia dla zwierząt; zalecono także przeszkolenie pracowników schroniska, by nie narażali zwierząt na stres lub urazy.

Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych w Kielcach ma podpisaną umowę z 21 gminami - większość zwierząt w schronisku pochodzi spoza Kielc. Od początku roku do placówki trafiło 499 psów i 41 kotów. Z tej liczby 362 zwierzęta zostały adoptowane. 47 psów i trzy koty poddano eutanazji, 82 psy i trzy koty padły.

Świętokrzyskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami zorganizowało we wtorek w Kielcach spotkanie z przedstawicielami organizacji i instytucji prozwierzęcych oraz kieleckiego przedsiębiorstwa usług komunalnych i inspekcji weterynaryjnych. Organizatorzy liczą, że debata pomoże pomóc w przeprowadzeniu korzystnych dla zwierząt zmian w schronisku.

Obecna na spotkaniu pełnomocnik ds. ochrony zwierząt w kancelarii prezydenta RP Karina Schwerzler zapowiedziała wystosowanie - wspólnie z parlamentarzystami - do prezydenta Kielc pisma o polubowne rozwiązanie sprawy. "W schronisku musi być wolontariat i zmieniony zarząd. Zaproponujemy alternatywy. Potrzebne są też kolejne spotkania w tej sprawie" - powiedziała dziennikarzom Schwerzler.

Uczestnicy spotkania postulowali m.in. audyt kynologiczny nad psami ze schroniska i większą liczbę schronisk w regionie - co ograniczyłoby podpisywanie umów przez jedną placówkę z kilkoma gminami.

Prezes Fundacji dla Ratowania Zwierząt Bezdomnych "Emir" Krystyna Sroczyńska zapowiedziała, że w najbliższych dniach złoży wnioski do prokuratury dotyczące pracy poszczególnych osób odpowiedzialnych za schronisko w Dyminach.

Stefan Przemyski z Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych w Kielcach podkreślił - w imieniu prezesa spółki - że schronisko ma wszystkie dokumenty potwierdzające adopcje zwierząt. Zapowiedział drobiazgowe prowadzanie statystyki dotyczącej przyczyn zgonów zwierząt oraz zakup dodatkowych terenów dla placówki pod nowy wybieg.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE