Chcemy stać się zagłębiem produkcyjnym dla energetyki odnawialnej

  • fakty.bai.pl
  • 28-11-2012
  • drukuj
Kończąca się epoka ,,węgla i stali'' oznaczać może początek nowych technologii, jakie będą rozwijane na terenie gminy Kleszczów. Tak przynajmniej zapowiada Andrzej Szczepocki, prezes Fundacji Rozwoju Gminy Kleszczów.
Chcemy stać się zagłębiem produkcyjnym dla energetyki odnawialnej
W dynamicznie rozwijającej się gminie, jaką był do tej pory Kleszczów zapanował zastój gospodarczy. Co na to fundacja powołana do tego, aby rozwijać gminę?

Andrzej Szczepocki, prezes Fundacji Rozwoju Gminy Kleszczów: Robimy swoje. I mam nadzieję, że pełniący obowiązki wójta Jacek Rożnowski zacznie przełamywać ten impas.

Fundacja nadal więc pozyskuje inwestorów?

- Tak. Pozyskujemy inwestorów do naszych stref przemysłowych, którzy przygotowują budowę nowych fabryk. Drugim bardzo ważnym polem naszej działalności jest opracowywanie koncepcji nowych inwestycji, które wyznaczą przyszłości naszej gminy.

Kleszczów to gmina górnicza. Przez długie lata jej przyszłość była związana z kopalnią i elektrownią.

- My wybiegamy już dalej w przyszłość. Jestem doświadczonym działaczem gospodarczym, bacznie, od 30 lat obserwuję przemiany gospodarcze. I uważam, że jedną z przyczyn kryzysu jest schyłek epoki gospodarczej opartej - jak to w uroszczeniu nazywam na ,,węglu i stali''. Inwestorzy boją się już nawet inwestować w technologie mijającej epoki a nowe jeszcze się nie wyłoniło.

Nowe rozwiązania rodzą się w bólach. Jakie nowe koncepcje powstają w Fundacji Rozwoju Gminy Kleszczów?

- Chcemy rozwijać przemysł i technologie przetwarzające odpady. Mam tu na myśli odpad szeroko rozumiany. Wszystko co straciło przydatność dla człowieka lub stanowi pozostałość po produkcji a jest cennym surowcem do ponownego przetworzenia. Świat zrozumiał, że jeśli nie będziemy przetwarzać, przytłoczą nas potężne góry odpadów, które emitują groźne substancje. Na szczęście rozwój technologii powoduje, że są one doskonałym surowcem wtórnym do produkcji. Dodatkowym atutem jest to, że naturalne surowce produkcyjne wyczerpują się.

Poza tym mamy do czynienia z rewolucją w stosowaniu materiałów do produkcji wszelkiego rodzaju. Metale są zastępowane kompozytami, czyli materiałami dużo lżejszymi i często bardziej wytrzymałymi od metali. I co ważne - kompozyty nie utleniają się. A miliardy auro kosztuje walka z rdzą. Trzeba czyścić, konserwować, zabezpieczać antykorozyjnie, malować. Trwa swoista rywalizacja między metalami a kompozytami. Postęp technologiczny spowodował, że ceny kompozytów w ostatnim czasie bardzo spadły. Dwa lata temu w Paryżu, na targach materiałów i technologii kompozytowych z przykrością stwierdziłem nieobecność jakiejkolwiek polskiej firmy. Na tym rynku prym wiodą Amerykanie, Chińczycy i Niemcy.

Kolejnym kierunkiem rozwoju jest energetyka odnawialna opierająca się na wszystkim, co jest niewyczerpalne. Na słońcu, wietrze, cieple z wnętrza ziemi, energii przepływającej wody.

Kończąca się epoka ,,węgla i stali'' oznacza więc początek nowych technologii. Będą rozwijane na terenie gminy Kleszczów?

- Zastanawiałem się często, dlaczego w miejscach, o których wspomniałem nie ma Polski. Dlaczego nie ma polskich przedsiębiorstw na targach fotowoltaiki w Monachium. Przecież przed energią słoneczną otwiera się gigantyczne pole do zagospodarowania. To nie tylko produkcja prądu elektrycznego w pełni ekologicznego. Fotowoltaika ma zastosowanie w budownictwie, w przemyśle samochodowym. W przyszłym roku w Austrii rusza pierwszy pociąg napędzamy energią słoneczną. Wystartował już pierwszy samolot.

 


KOMENTARZE (4)ZOBACZ WSZYSTKIE

Przemysl oparty na truciu ludzi weglem juz właściwie upadł, a więc należy jego upadek przyspieszyc poprzez popieranie energii odnawialnych.
TERAZ TU JEST WYROBISKO WIĘC NIE BEDZIE SAN FRANCISCO

Horror - węgiel, 2012-11-28 22:50:45 odpowiedz

Uważam , że jest w Polsce potencjał - tylko niedofinansowany. Zarząd gminy jest prężny i inowacyjny, nie chce przejeść zasobów ale inwestuje. To chyba jedyna gmina , która myśli o swoich dzieciach i wnuczkach. To nie muszą być wiatraki koniecznie, to może być polska dolina krzemowa. powodzenia... rozwiń

Krzysztof z Łodzi, 2012-11-28 21:36:58 odpowiedz

I nie znajdą. Prędzej kaktus na dłoni mi wyrośnie, niż wiatraki w waszej gminie. Mamy węgiel i gaz, a małpujemy idiotyczne zachowania Niemców. Ich stać na fanaberie, nas nie. Zobaczymy co zrobi Europa, jak ją w rozwoju Afryka wyprzedzi. Będzie sobie tymi wiatraczkami rozpaloną do bólu, od idiotyczny...ch pomysłów, główkę chłodziła. rozwiń

pllo, 2012-11-28 18:07:56 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU