Chorzowska oczyszczalnia gotowa do użytku

Zakończono wartą prawie 108 mln zł modernizację chorzowskiej oczyszczalni Klimzowiec.
Chorzowska oczyszczalnia gotowa do użytku

Przebudowa oczyszczalni Klimzowiec była ostatnim etapem prowadzonego przez sześć lat projektu "Zaopatrzenie w wodę i oczyszczanie ścieków w Chorzowie i Świętochłowicach". Objął on m.in. modernizację wodociągów i kanalizacji w obu miastach, a także zakrycie koryta przecinającej je rzeki Rawy.

Czytaj też: Pochwalą się zmodernizowaną oczyszczalnią

Dawne źródła Rawy wyschły w wyniku szkód górniczych. Odkrytym do niedawna korytem rzeki płyną do Klimzowca niemal wyłącznie ścieki komunalne i przemysłowe. Fetor z tej oczyszczalni przez lata bywał odczuwalny na duże odległości, szczególnie w pobliskim 25-tysięcznym Osiedlu Tysiąclecia w Katowicach.

- Dzisiaj ta oczyszczalnia spełnia wszelkie normy ekologiczne - polskie i europejskie - mówił podczas uroczystości prezydent miasta Andrzej Kotala (oceń prezydenta).

Prezydent Świętochłowic Dawid Kostempski zaznaczył, że samorządowa spółka już myśli m.in. o unijnych wymaganiach dotyczących składowania i termicznego utylizowania osadów powstających w procesie oczyszczania ścieków, jakie zaczną obowiązywać w lipcu 2013 r. - Mam nadzieję, że już wkrótce w aglomeracji powstanie nowoczesny zakład termicznej utylizacji osadów, bo ponad 120 tys. ton tego odpadu produkujemy - wskazał Kostempski (zabierz głos/oceń prezydenta).

Koordynujący prace na projektem Bartłomiej Jarocha z Chorzowsko-Świętochłowickiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji wyjaśniał, że kształt całego przedsięwzięcia uwarunkowała specyfika położenia Chorzowa i Świętochłowic. Rawa już nigdy nie będzie odkrytą rzeką - nie jest bowiem możliwe odprowadzanie z obu tych miast ścieków inną drogą niż korytem rzeki.

Dlatego przed rozpoczęciem projektu zdecydowano, by przebudować jej ok. 5-kilometrowe koryto - od Świętochłowic do Klimzowca - przekształcając je w zamknięty kanał ściekowy. Odcinek Rawy w obu miastach przewidziano do wykreślenia z rejestru rzek. Prócz przykrycia rzeki, projekt objął m.in. zamknięcie ok. 1,4 km innych otwartych dotąd kanałów ściekowych, wymianę 32 km sieci wodociągowej oraz 7 km sieci kanalizacyjnej oraz budowę m.in. doprowadzenia do koryta Rawy ścieków ze świętochłowickiej dzielnicy Chropaczów.

Kluczowym dla mieszkańców całego regionu efektem modernizacji Klimzowca ma być poprawa jakości wody, która po wypłynięciu z oczyszczalni płynie dalej Rawą m.in. przez centrum Katowic. Specjaliści określali ją wcześniej jako podczyszczoną, zawierała m.in. zbyt wiele azotu i fosforu. Dotychczasową technologię mechaniczno-biologiczną w Klimzowcu uzupełniono o fermentację mezofilową, która prócz biologicznego unieszkodliwiania osadów, umożliwia pozyskiwanie z nich gazu. W obiekcie stanęły m.in. jednostki kogeneracyjne, mające przetwarzać gaz w ciepło i prąd.

Czytaj też: Gminy dostaną 94 mln zł na wodociągi

Pierwszy biogaz już udało się wyprodukować, wkrótce planowane jest też pozyskanie energii elektrycznej. Aktualne normy czystości ścieków oczyszczalnia zaczęła spełniać już pod koniec ub. roku, obecnie dobiegają końca procedury związane z ich wprowadzeniem do Rawy. Wydajność zmodernizowanego zakładu nie zmieniła się - jest w stanie oczyszczać, choć z lepszym niż dotąd skutkiem, 110 tys. m sześc. ścieków na dobę. Kluczowe urządzenia zakładu zostały szczelnie zamknięte.

Jak poinformował w poniedziałek prezydent Chorzowa, łączny koszt sześcioletniego projektu, obejmującego m.in. zakrycie Rawy i modernizację Klimzowca, sięgnął ok. 230 mln zł.

Dofinansowanie z unijnego Funduszu Spójności wyniosło ok. 80 mln zł, ok. 100 mln zł pokryła pożyczka z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, ok. 15 mln zł - kolejna pożyczka z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach, a pozostałe środki pochodziły z wkładu własnego chorzowsko-świętochłowickiej spółki wodociągowo-kanalizacyjnej.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE