Co przeszkadza pasażerom?

Co najbardziej przeszkadza pasażerom komunikacji miejskiej? Zarząd Transportu Miejskiego (ZTM) w Warszawie postanowił przeprowadzić na ten temat sondę.
Co przeszkadza pasażerom?

ZTM rozpoczął kampanię pod hasłem „Pomyśl o innych, nie jesteś tu sam”, dotyczącą kulturalnych zachowań w komunikacji miejskiej. W ramach akcji przeprowadził sondę (dostępna na stronie internetowej ztm.waw.pl oraz facebook.com/ztm.warszawa), w której wzięło udział 6 526 osób.

Ponad połowę głosujących (51,87 proc.) najbardziej irytuje blokowanie wyjścia z pojazdu, utrudniające wysiadanie. Być może wiele osób robi to nieświadomie, np. śpiesząc się do pracy czy szkoły. Choć parę minut później, sami będą w podobnej sytuacji.

20,61 proc. najbardziej przeszkadza głośne słuchanie muzyki zwłaszcza rano, w drodze do pracy czy szkoły. Podobnie, jak głośne rozmowy przez telefon komórkowy, których mimowolnymi słuchaczami stają się inni podróżni. 18,25 proc. właśnie to uznaje za największy dyskomfort.

Nieustępowanie miejsca osobom starszym, niepełnosprawnym czy kobietom w ciąży najbardziej przeszkadza tylko 9,27 proc. spośród osób głosujących.

Do sondy wybrano te kategorie irytujących lub problematycznych zachowań, które najczęściej były zgłaszane do Zarządu Transportu Miejskiego. Nie oznacza to, że nie dostrzegamy innych problemów – jak higiena osobista czy jedzenie - na które zwracają uwagę pasażerowie.  

11 października rozpocznie się kampania edukacyjna, w której chcemy zwrócić uwagę na zachowania, na które pasażerowie skarżą się najczęściej. W pierwszej kolejności są to: utrudnianie wysiadania przez blokowanie wyjścia z pojazdu, głośne słuchanie muzyki, rozmowy przez telefon komórkowy czy nieustępowanie miejsca osobom potrzebującym.

Celem kampanii jest wyrobienie i utrwalenie w grupie docelowej pozytywnych nawyków podczas korzystania z komunikacji miejskiej, czyli uwrażliwienie ludzi na potrzeby i komfort podróży innych osób – pasażerów komunikacji miejskiej.

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

W Warszawie to luzik. W Katowicach wymyslono, że do autobusu nalezy wchodzić przednimi drzwiami i pokazać kierowcy bilet miesięczny lub skasować bilet jednorazowy. Po wpuszczeniu pasażerów, otwiera dopiero drzwi środkowe i tylne by wypuścic pasażerów. HORROR i IDOTYZM

Z Katowic, 2012-10-22 10:38:43 odpowiedz

Problemy, które chce poruszaś warszawski ZTM są niewątpliwie istotne, ale w moim przekonaniu istotniejsze bolączki pasażerów, to "grzechy" samego ZTM (jak również jego odpowiedników w innych miastach). Te zaś są: niepunktualność odjazdów, zły stan techniczny pojazdów, zniszczone wiaty przy...stankowe, brak rozkładów jazdy na przystankach i parę jeszcze innych. Coś mi się wydaje, że akcja ZTM to typowe mydlenie oczu i odwracanie uwagi od rzeczywistych problemów. rozwiń

krzyciel, 2012-10-12 13:45:51 odpowiedz

Witam: drobna uwaga - ZTM to Zarząd Transportu Miejskiego (nie zaś Związek), w haśle kampanii również jest drobna nieścisłość (winno być - nie jesteś tu sam) warto sprawdzać u źródła to, co w pośpiechu się pisze

mieszkaniec, 2012-10-12 07:58:34 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE