Czas nagli ze spalarnią, a są protesty

Spalarnia odpadów komunalnych w Krakowie musi powstać do końca 2015 r., jeśli gmina nie chce stracić unijnego dofinansowania. Tymczasem przeciwko inwestycji protestują grupy mieszkańców.
Obecny stan przygotowań do budowy Zakładu Termicznego Przekształcania Odpadów prezentowano w środę radnym. Wojewódzki Sąd Administracyjny unieważnił w lutym decyzję lokalizacyjną dla spalarni. Do sądu trafiła też skarga dotycząca tzw. decyzji środowiskowej.

"Będziemy z determinacją dążyć do realizacji inwestycji do 2015 r. Jeśli stracimy unijne dofinansowanie, budowa spalarni wydłuży się o około rok i trzeba będzie zaciągnąć kredyt komercyjny" - mówił prezes Krakowskiego Holdingu Komunalnego Grzegorz Ostrzołek. Dodał, że budowa spalarni jest konieczna, bo gmina musi od 2013 r. znacząco ograniczyć ilość odpadów wywożonych na wysypisko.

Jeśli trzeba będzie zaciągnąć kredyt, inwestycja będzie droższa o ok. 500 mln zł.

Według przedstawicieli protestującego Stowarzyszenia Zielona Mogiła teren, który wybrano na lokalizację inwestycji, jest siedliskiem dla ponad 20 chronionych gatunków zwierząt i jest zagrożony powodzią. Przeciwnicy spalarni uważają też, że wybrano najgorszą technologię utylizacji śmieci, a miasto nie potrzebuje kolejnej, czwartej już ciepłowni. Zapowiadają, że w obronie swoich racji są gotowi pójść nawet do Strasburga. "My tylko bronimy się przed wielką krzywdą i wielokrotnym łamaniem prawa" - mówił w środę radnym Marek Ziemianin ze Stowarzyszenia Zielona Mogiła.

Koszt budowy spalarni to 645 mln zł netto. Z unijnego Funduszu Spójności zostanie pokryte 58 proc. tej kwoty (371 mln zł), a 270 mln zł to pożyczka z NFOŚ.

Do przetargu na wykonawcę inwestycji stanęło kilkanaście podmiotów, ale ostatecznie oferty złożyły cztery firmy. Wykonawca ma być wyłoniony w kwietniu. "Zaprojektowanie i budowa zakładu zajmie według harmonogramu 36 miesięcy. W czerwcu chcielibyśmy podpisać umowę z wykonawcą" - mówił prezes Ostrzołek. Według niego realizacja inwestycji może być zagrożona, jeśli będą się przeciągały postępowania przez sądami.

Inwestycja jest ostatnim i najważniejszym elementem tworzonego od kilku lat w Krakowie kompleksowego systemu gospodarki odpadami komunalnymi. Budowa spalarni jest niezbędna, bo w 2016-2017 roku zostanie zapełnione komunalne wysypisko śmieci w Baryczy.

Spalarnia odpadów komunalnych ma powstać przy ul. Giedroycia w Nowej Hucie. Teren ten jest niewykorzystywanym nieużytkiem, przewidywanym niegdyś pod powiększenie składowiska popiołów i żużli wytwarzanych przez Elektrociepłownię Kraków. Zakład będzie spalał tylko tzw. resztkowe odpady komunalne, z których wcześniej oddzielono wszystkie użyteczne surowce wtórne. Jego wydajność wyniesie 220 tys. ton rocznie. Przy okazji spalania odpadów wytwarzana będzie energia elektryczna i ciepło dla miejskiej sieci ciepłowniczej.

W Krakowie obecnie jest wytwarzanych ok. 321 tys. ton odpadów rocznie, a według prognoz w 2020 roku będzie to już ok. 340 tys. ton. Obecnie 86 proc. odpadów trafia na składowiska. Jest to niezgodne z wymogami unijnymi, które nakazują znacząco ograniczać składowanie odpadów biodegradowalnych oraz odzyskiwać zawartą w nich energię.

 


KOMENTARZE (6)ZOBACZ WSZYSTKIE

Mam dla was rozwiązanie: bio-olej.eu.
Technologia przetwarzania odpadów na płynną mieszaninę węglowodorów.
Bez dymu oparów CO2, 99% śmieci jest przetwarzane na CNG i Olej

Bio, 2012-06-27 22:41:57 odpowiedz

"przestarzała spalarnia"
A w czym problem z tą temperaturą? - można dać dopalacze atomowe i bez problemów będzie kilka milionów stopni.

Pomysłowy Dobromir, 2012-03-26 14:31:26 odpowiedz

Jak można chcieć stawiać śmierdziela o temp spalania 800 stopni jak w całej europie stawiają o temp. 1200 stopni nic nie myślą żeby było ekologicznie tylko zatruć ludzi w Krakowie za wszelką cenę !

przestarzała spalarnia, 2012-03-26 14:21:11 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU